Z kawiarni przenoszą się do wspólnego biura
15.07.2009
, aktualizacja: 07.08.2009 16:21
Wrocław, Łódź, Warszawa, Poznań, a teraz też Kraków. Wszędzie tysiące młodych, zdolnych, bez etatu, ale z mnóstwem obowiązków i... brakiem czasu na spotkania pozazawodowe. Wystarczą im wynajęta sala i łącze internetowe, każdy bierze swój laptop i komórkę i do dzieła - rozpoczyna się coworking.

Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta
Biura przy ul. Dunajewskiego w Krakowie

Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta
Biura przy ul. Dunajewskiego w Krakowie

Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta
Biura przy ul. Dunajewskiego w Krakowie

Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta
Coworking: Biura przy ul. Dunajewskiego w Krakowie
ZOBACZ TAKŻE
- Marzenie bezrobotnego: etat w urzędzie (26-08-09, 00:00)
- Coraz więcej ofert pracy (27-07-09, 20:53)
- Krakowianie kłamią, by dostać pracę (19-07-09, 23:30)
SERWISY
Jeszcze kilka lat temu furorę wśród przedstawicieli wolnych zawodów robiła praca w domu. Młodzi pracownicy często nie opuszczali swoich mieszkań, a z szefami kontaktowali się przez internet i telefonicznie. Ale samotna praca zaczęła doskwierać. Na początku były spotkania w kawiarniach z obowiązkowym hot spotem. Gdy i to przestało wystarczać, pojawiły się wspólnie wynajmowane biura.
W czasach oszczędności spowodowanych kryzysem coworking okazuje się dobrym rozwiązaniem tak dla freelancerów, jak i młodych przedsiębiorców zakładających własny biznes czy kilkuosobowych firm przepłacających dotąd za wynajem pomieszczeń.
Pierwsze biuro coworkingowe w Krakowie, Biura Na Godziny, uroczyście otwiera swoje drzwi. Mieści się blisko centrum, przy ul. Dunajewskiego, i posiada wszystko, czego przedstawiciel wolnego zawodu potrzebuje. - Mamy biurka dla pracowników, salę konferencyjną, pokój do spotkań biznesowych, salkę na szkolenia - wylicza Marcin Bernacki, jeden z założycieli pierwszego w Krakowie biura freelancerów. - Już mamy pierwszych zainteresowanych. Współpracuje z nami firma interaktywna, przedstawiciele marketingu sieciowego - dodaje. Wynajęcie biura to koszt od 5 zł za godzinę.
Jak pokazuje przykład innych polskich miast, coworking sprawdza się na polskim gruncie. Życie w jednym z pierwszych centrów coworkingu w Polsce - Cocobarze we Wrocławiu - toczy się 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. - Jesteśmy freelancerami i specjalistami z różnych dziedzin. Szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy efektywnie pracować. Każdy z nas znalazł się tu z różnych powodów - mówi Mateusz Jarosiewicz, pomysłodawca centrum coworkingu we Wrocławiu. - Jedni chcieli oddzielić życie zawodowe od prywatnego, inni szukali skupienia, jeszcze inni współpracy. Kawiarnie z nie zawsze działającymi hot spotami okazały się na dłuższą metę nieskutecznym rozwiązaniem, więc wynajęliśmy biuro - opowiada.
Cocobar działa w obecnej lokalizacji od grudnia 2008 roku. Pracuje w nim 11 osób. Ale już trwają przygotowania do przeprowadzki do większego lokum. - To odpowiedź na zainteresowanie - mówi Jarosiewicz. - Coraz chętniej zaglądają do nas nie tylko freelancerzy, ale i niewielkie kilkuosobowe firmy, bo to dla nich spora oszczędność na kosztach najmu biura - dodaje.
W Łodzi pierwsze coworkingowe biuro przy ul. Struga założył pół roku temu Jacek Rydzyński. Z wykształcenia biolog, z zamiłowania architekt. Biuro pracuje w godz. od 8 do 17, koszt jednego miejsca to 300 zł miesięcznie. Za tę cenę można korzystać z wszystkiego, czego potrzeba freelancerowi do pracy: jest tu szybkie łącze internetowe, biurka, dużo przestrzeni, drukarka, rzutnik, tablica, kanapa na chwilę relaksu, a nawet tzw. "Gabinet Szefa", czyli przestronny, elegancki pokój, w którym coworkingowcy mogą przyjmować ważnych klientów, nie martwiąc się o brak dobrego wrażenia.
W koszt najmu wliczone jest też towarzystwo młodych, kreatywnych ludzi. Jak podkreśla Jacek - nie do przecenienia. Lokal gości w tej chwili sześciu architektów, specjalistę od grafiki komputerowej i dziennikarza.
W czasach oszczędności spowodowanych kryzysem coworking okazuje się dobrym rozwiązaniem tak dla freelancerów, jak i młodych przedsiębiorców zakładających własny biznes czy kilkuosobowych firm przepłacających dotąd za wynajem pomieszczeń.
Pierwsze biuro coworkingowe w Krakowie, Biura Na Godziny, uroczyście otwiera swoje drzwi. Mieści się blisko centrum, przy ul. Dunajewskiego, i posiada wszystko, czego przedstawiciel wolnego zawodu potrzebuje. - Mamy biurka dla pracowników, salę konferencyjną, pokój do spotkań biznesowych, salkę na szkolenia - wylicza Marcin Bernacki, jeden z założycieli pierwszego w Krakowie biura freelancerów. - Już mamy pierwszych zainteresowanych. Współpracuje z nami firma interaktywna, przedstawiciele marketingu sieciowego - dodaje. Wynajęcie biura to koszt od 5 zł za godzinę.
Jak pokazuje przykład innych polskich miast, coworking sprawdza się na polskim gruncie. Życie w jednym z pierwszych centrów coworkingu w Polsce - Cocobarze we Wrocławiu - toczy się 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. - Jesteśmy freelancerami i specjalistami z różnych dziedzin. Szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy efektywnie pracować. Każdy z nas znalazł się tu z różnych powodów - mówi Mateusz Jarosiewicz, pomysłodawca centrum coworkingu we Wrocławiu. - Jedni chcieli oddzielić życie zawodowe od prywatnego, inni szukali skupienia, jeszcze inni współpracy. Kawiarnie z nie zawsze działającymi hot spotami okazały się na dłuższą metę nieskutecznym rozwiązaniem, więc wynajęliśmy biuro - opowiada.
Cocobar działa w obecnej lokalizacji od grudnia 2008 roku. Pracuje w nim 11 osób. Ale już trwają przygotowania do przeprowadzki do większego lokum. - To odpowiedź na zainteresowanie - mówi Jarosiewicz. - Coraz chętniej zaglądają do nas nie tylko freelancerzy, ale i niewielkie kilkuosobowe firmy, bo to dla nich spora oszczędność na kosztach najmu biura - dodaje.
W Łodzi pierwsze coworkingowe biuro przy ul. Struga założył pół roku temu Jacek Rydzyński. Z wykształcenia biolog, z zamiłowania architekt. Biuro pracuje w godz. od 8 do 17, koszt jednego miejsca to 300 zł miesięcznie. Za tę cenę można korzystać z wszystkiego, czego potrzeba freelancerowi do pracy: jest tu szybkie łącze internetowe, biurka, dużo przestrzeni, drukarka, rzutnik, tablica, kanapa na chwilę relaksu, a nawet tzw. "Gabinet Szefa", czyli przestronny, elegancki pokój, w którym coworkingowcy mogą przyjmować ważnych klientów, nie martwiąc się o brak dobrego wrażenia.
W koszt najmu wliczone jest też towarzystwo młodych, kreatywnych ludzi. Jak podkreśla Jacek - nie do przecenienia. Lokal gości w tej chwili sześciu architektów, specjalistę od grafiki komputerowej i dziennikarza.
Polecamy: W Małopolsce płacą najwięcej
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć

