Muszą się wyprowadzić - pożegnają się artystycznie
02.03.2010
, aktualizacja: 01.03.2010 22:12
W mieszkaniu przy ul. Smoleńsk 22/8 przez dziesięciolecia działa się sztuka. Teraz będzie tu hotel. Artystyczna rodzina Malików pożegna swe lokum z sentymentem.
ZOBACZ TAKŻE
- Na takiej huśtawce jeszcze się nie huśtaliście (27-03-10, 15:24)
Jan Malik - skrzypek, kompozytor i rzeźbiarz - zniósł kartony do niewielkiego pokoju tuż przy drzwiach wejściowych. Ściany szczelnie są tu obwieszone wykonaną przez niego własnoręcznie kolekcją świątków (bo od dawna w całym mieszkaniu ścian nie malowano, lecz zakrywano coraz to nowymi dziełami sztuki). Na stole leżą narzędzia. Ale teraz Jana Malika pochłaniają książki. Po jednej zdejmuje je z półek i troskliwie ogląda.
- Nie wiem, jak można wyrzucać książki - wzdycha. - Takie rzeczy mi się po prostu w głowie nie mieszczą. Ale wszystkiego zabrać nie mogę, coś trzeba będzie wymyślić, oddać tu lub tam. Gdy się książki zbiera latami, trudno potem się rozstać. Wtedy docenia się każdą. A najbardziej tę, którą najtrudniej było zdobyć.
W sąsiednim, znacznie większym pokoju jego żona Anna Malik miała do tej pory swą pracownię rzeźbiarską. Trudno tu się ruszyć, by rękawem nie zaczepić o anioła, Matkę Boską, podobiznę którejś z córek. Bo Malikowie mają ich aż sześć: Weronikę, Cecylię, Justynę, Rozalię, Teresę i Julkę. Wszystkie też są artystkami. W kolejnych pokojach wiszą ich obrazy, leżą instrumenty, na których grywają, oparte o ścianę stoją czarne skrzydła. Siostry zrobiły je z piór gołębi zebranych na Plantach - zakładają je podczas koncertów swojego zespołu Negradonna.
Teraz te tony sztuki trzeba wyprowadzić. Po kilku dziesięcioleciach mieszkania i tworzenia przy ul. Smoleńsk 22/8 (babcia Anny Malik wprowadziła się tu w 1932 roku) rodzina artystów przegrała z nowym właścicielem, który chce zrobić w kamienicy hotel. Zażądał od dotychczasowych mieszkańców płacenia czynszu trzykrotnie przewyższającego państwową pensję skrzypka operowego. Pod koniec minionego roku sąd przyznał mu rację. Malikowie nowe lokum znaleźli na Dębnikach. - Ładne tam są wnętrza, ale takie malutkie - pani Anna stara się nie narzekać.
Cecylia Malik i Justyna Koeke postanowiły zorganizować artystyczne pożegnanie ze starym mieszkaniem. - Wciąż do nas nie dociera, że się wyprowadzamy - opowiada Cecylia. - Gdy zdejmie się wszystko ze ścian, te pokoje będą wyglądać bardzo smutno. Projektem "Ulica Smoleńsk 22/8" chcemy też zwrócić uwagę na proces, w wyniku którego równoległa ul. Zwierzyniecka stała się już tylko ulicą banków i hoteli. Dawniej mieszkali tam nasi koledzy z podstawówki, były podwórka z trzepakami. Teraz w weekendy ulice stają się puste.
Na starych śmieciach odbędzie się jeszcze wystawa, której znaczna część powstanie już po jej otwarciu. Mateusz Torbus i Tomasz Wiech przygotowują cykle fotografii. Piotr Madej nagrał odgłosy mieszkania (strojenie instrumentów, mycie naczyń, skrzypienie drzwi) i złoży je w instalację dźwiękową. Organizatorki zapowiadają ponadto performance i koncert zespołów Negradonna, Dr. Lecter i Zberny 3000.
Do udziału w przedsięwzięciu zostali też zaproszeni artyści niemieccy (Justyna Koeke mieszka w Niemczech już od lat), którzy problem wymierania prawdziwego życia w centrach miast znają od dawna. Imke Hansen, Daniela Wolf, Pablo Wendel, Helmut Dietz, Kestutis Svirnelis i Demian Bern dzięki temu spojrzą na zagadnienie z dystansem.
Projekt "Ulica Smoleńsk 22/8" odbędzie się 16-30 marca. Przez ten czas mieszkanie będzie otwarte dla wszystkich.
- Nie wiem, jak można wyrzucać książki - wzdycha. - Takie rzeczy mi się po prostu w głowie nie mieszczą. Ale wszystkiego zabrać nie mogę, coś trzeba będzie wymyślić, oddać tu lub tam. Gdy się książki zbiera latami, trudno potem się rozstać. Wtedy docenia się każdą. A najbardziej tę, którą najtrudniej było zdobyć.
W sąsiednim, znacznie większym pokoju jego żona Anna Malik miała do tej pory swą pracownię rzeźbiarską. Trudno tu się ruszyć, by rękawem nie zaczepić o anioła, Matkę Boską, podobiznę którejś z córek. Bo Malikowie mają ich aż sześć: Weronikę, Cecylię, Justynę, Rozalię, Teresę i Julkę. Wszystkie też są artystkami. W kolejnych pokojach wiszą ich obrazy, leżą instrumenty, na których grywają, oparte o ścianę stoją czarne skrzydła. Siostry zrobiły je z piór gołębi zebranych na Plantach - zakładają je podczas koncertów swojego zespołu Negradonna.
Teraz te tony sztuki trzeba wyprowadzić. Po kilku dziesięcioleciach mieszkania i tworzenia przy ul. Smoleńsk 22/8 (babcia Anny Malik wprowadziła się tu w 1932 roku) rodzina artystów przegrała z nowym właścicielem, który chce zrobić w kamienicy hotel. Zażądał od dotychczasowych mieszkańców płacenia czynszu trzykrotnie przewyższającego państwową pensję skrzypka operowego. Pod koniec minionego roku sąd przyznał mu rację. Malikowie nowe lokum znaleźli na Dębnikach. - Ładne tam są wnętrza, ale takie malutkie - pani Anna stara się nie narzekać.
Cecylia Malik i Justyna Koeke postanowiły zorganizować artystyczne pożegnanie ze starym mieszkaniem. - Wciąż do nas nie dociera, że się wyprowadzamy - opowiada Cecylia. - Gdy zdejmie się wszystko ze ścian, te pokoje będą wyglądać bardzo smutno. Projektem "Ulica Smoleńsk 22/8" chcemy też zwrócić uwagę na proces, w wyniku którego równoległa ul. Zwierzyniecka stała się już tylko ulicą banków i hoteli. Dawniej mieszkali tam nasi koledzy z podstawówki, były podwórka z trzepakami. Teraz w weekendy ulice stają się puste.
Na starych śmieciach odbędzie się jeszcze wystawa, której znaczna część powstanie już po jej otwarciu. Mateusz Torbus i Tomasz Wiech przygotowują cykle fotografii. Piotr Madej nagrał odgłosy mieszkania (strojenie instrumentów, mycie naczyń, skrzypienie drzwi) i złoży je w instalację dźwiękową. Organizatorki zapowiadają ponadto performance i koncert zespołów Negradonna, Dr. Lecter i Zberny 3000.
Do udziału w przedsięwzięciu zostali też zaproszeni artyści niemieccy (Justyna Koeke mieszka w Niemczech już od lat), którzy problem wymierania prawdziwego życia w centrach miast znają od dawna. Imke Hansen, Daniela Wolf, Pablo Wendel, Helmut Dietz, Kestutis Svirnelis i Demian Bern dzięki temu spojrzą na zagadnienie z dystansem.
Projekt "Ulica Smoleńsk 22/8" odbędzie się 16-30 marca. Przez ten czas mieszkanie będzie otwarte dla wszystkich.
- 45 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
21 głosów
-
Czemu tylko banki i hotele?
garnek_z_neolitu
02.03.10, 11:28
Nie podoba m sie, ze miasto zmienia sie w zaglebie bankow i hoteli, w ktorym woknach ciemno po godzinach pracy. Miasto wymiera zamiast zyc. Ale m.in wlasnieproblemy z eksmisja lokatorow, »
-
Miasto, które lekceważy swoich artystów dziczeje.
guru133
02.03.10, 12:10
Czyżby tak miała być przyszłość Krakowa?»
-
Muszą się wyprowadzić - pożegnają się artystycznie
zawsze-mmarek1
02.03.10, 21:38
wprawdzie serdecznie współczuję Państwu Malikom, ale to jest prostakonsekwencja totalnego lekceważenia ludzi kultury w pięknym Krakowie. Kilkalat temu dowiedziałem się, że w tym mieście aby »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Szklany kort do squasha stanie koło ...
- Górka Narodowa wywalczyła zmiany w komunikacji
- Pedofil fotografował 8-latkę w szpitalnej ...
- Squattersi z ul. Zamoyskiego zatrzymani ...
- Porażony prądem kilka godzin leżał na łące
- Centrum grzęźnie w korkach, przerwy w ...
- Budowali autostradę A4. Teraz zwalniają ...



