Muzyczne wędrówki. Blues na tarnowskim rynku

Jerzy Armata
23.08.2010 , aktualizacja: 23.08.2010 22:20
A A A Drukuj
Od czterech lat w sierpniowe weekendy na tarnowskim rynku można posłuchać bluesa. A wszystko to za sprawą Wojtka Klicha, miejscowego gitarzysty i wokalisty, który jest nie tylko świetnym artystą, ale i wytrwałym propagatorem bluesa oraz niezwykle sprawnym organizatorem imprez poświęconych temu rodzajowi muzyki.
Podczas ubiegłotygodniowego piątkowego wieczoru - w ramach piątej edycji festiwalu "Był sobie blues" - porywający koncert na tarnowskim rynku zagrali: interesujący gitarzysta i wokalista Piotr "Lupi" Lubertowicz, dysponujący mocnym "czarnym" głosem, uwielbiający klimaty z Delty, mistrz gry na gitarze rezofonicznej - Roman Puchowski oraz niezwykle energetyczne trio, dobrze znane na większości europejskich scen bluesowych - Boogie Boys (Bartłomiej Szopiński i Michał Cholewiński - fortepiany, Szymon Szopiński - perkusja, harmonijka). Tłumnie przybyła żywo reagująca publiczność, która bawiła się znakomicie, najwytrwalsi po koncercie przenieśli się do piwnic Tarnowskiego Centrum Kultury, gdzie muzycy po zejściu z estrady - pod wodzą Klicha - kontynuowali bluesowe granie w luźnej formule jam session.

Tak było również przed tygodniem, kiedy na tarnowskim rynku i w piwnicach TCK wystąpił duet Przytuła & Kruk oraz Maciej Maleńczuk, tak będzie zapewne w najbliższą sobotę, gdy na koncercie kończącym tegoroczną edycję bluesowego festiwalu zagrają zespoły: Szósta Zero Dwie, Blue Sounds, Devil Blues oraz - oczywiście - Wojtek Klich, spiritus movens tarnowskiej imprezy.

"Był sobie blues" to nie jedyna cykliczna impreza muzyczna przygotowywana przez Klicha pod auspicjami Tarnowskiego Centrum Kultury: pod koniec października czeka nas kolejna edycja "Zaduszek Dżemowych", którą wypełni przypomnienie utworów nieżyjących już muzyków, a w grudniu - tradycyjne "Rockowe Opłateczki".

Tomaszowi Kapturkiewiczowi, dyrektorowi Tarnowskiego Centrum Kultury, marzy się jeszcze jeden koncert. Roboczo nazwał go "70-50-30" (siedemdziesiąta rocznica urodzin Johna Lennona, pięćdziesiąta - powstania zespołu The Beatles, trzydziesta - śmierci Lennona). Warto od czasu do czasu wpaść do Tarnowa. W tym mieście czują bluesa. I nie tylko bluesa.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów