Kraków wyrusza na bój z rasistowskimi hasłami
- Jak Kraków chce walczyć z rasizmem (27-02-12, 11:00)
- Urzędnicy pójdą na warsztaty antyrasistowskie (08-01-12, 23:00)
- Aleja wstydu na www, czyli baza rasistowskich wybryków (21-10-11, 10:00)
- Magistracka specgrupa do walki z graffiti (08-10-11, 09:00)
- Hasła na murach. Ten grzech trzeba zmyć (05-10-11, 01:00)
- Czy krakowianie wstydzą się rasistowskich haseł? (04-10-11, 09:00)
- Kto ma zamalowywać napisy na murach? (29-09-11, 06:00)
- Zamiast "czarnuchu" mogło być "eunuchu" (08-09-11, 01:00)
- Listy. Dzikość Afryki w stolicy Małopolski (31-08-11, 21:53)
- Co ja widzę. Odlot czy skandal? (25-06-11, 03:00)
- Misja 21. Mark pyta o "jude" na murach (24-06-11, 00:00)
- Listy. Czas coś zrobić z tymi napisami! (10-06-11, 10:00)
- Boiskowy incydent w klasie A. Rasizm czy zemsta? (07-06-11, 08:00)
Jak walczyć z rasistowskimi i innymi napisami na murach? Czekamy na Wasze propozycje. Przysyłajcie nam też zdjęcia takich miejsc. Będziemy interweniować. Nasz adres: redakcja@krakow.agora.pl
- Będzie wiele kontrowersji, już to czuję - mówi Krzysztof Klimczak, wicedyrektor magistrackiego wydziału spraw społecznych (wydział ma koordynować powstanie "Miejskiej strategii przeciwdziałania rasizmowi"). - Bo to będzie wymagać od nas, urzędników, i wielu instytucji, ale też zwyczajnych krakowian przyznania się, że w naszym mieście źle się dzieje, jeżeli chodzi o tolerancję dla inności.
Rasistowskie hasła na murach kamienic i bloków, zniszczone sprejem pomniki (jak ten na terenie byłego obozu koncentracyjnego Kraków-Płaszów, wielokrotnie zresztą), wyzwiska na stadionach pod adresem piłkarzy, którzy nie mają polskiego pochodzenia lub ciemny kolor skóry... Można długo wymieniać. - Do tego jeszcze wojna kibiców Wisły i Cracovii. Jej podłożem jest przecież rasizm. Tak, to nasza lokalna wersja: nienawidzimy was, bo jesteście inną rasą, bo jesteście z innego klubu - dodaje Klimczak.
Magistrat postanowił walczyć z rasizmem, antysemityzmem, ksenofobią. Najpierw urzędnicy musieli przyznać, że taki problem w ogóle jest. A to już jakościowa zmiana, bo do tej pory wszystkie zachowania, podłożem których był rasizm, nazywano w Krakowie "wybrykami chuligańskimi".
Przykład? "W Krakowie pojawiają się komentarze przeciwko Żydom, ale nie chodzi o naród, ale o klub piłkarski - Cracovię. Jej fani są nazywani 'Żydami' przez kibiców Wisły, przeciwnego klubu. Gdy więc na murach pojawiają się napisy w stylu 'Kill the Jews', to nie jest obraźliwe. To po prostu rodzaj walki między kibicami. Myślę, że w Krakowie to jest tak oczywiste, że nikt nie odczytuje tego dosłownie" - tak na pytanie Marka Silbersteina, studenta z Londynu (odwiedził Kraków w ramach akcji "Misja 21", żeby się przekonać, czy miasto jest przygotowane na Euro 2012), odpowiadała wiceprezydent Magdalena Sroka.
Stowarzyszenie Interkulturalni PL zaproponowało miastu przygotowanie "Miejskiej strategii przeciwdziałania rasizmowi". Na razie jest tylko ideologia, w której brak treści, ale na stworzenie tego dokumentu stowarzyszenie ma rok. - Strategia ma być dla samorządu podstawą programową i przewodnikiem do wdrażania oraz koordynacji działań wszystkich instytucji publicznych dla osiągnięcia celu, jakim jest wyeliminowanie aktów o podłożu rasistowskim i ksenofobicznym w przestrzeni publicznej - tłumaczy Adam Bulandra z Interkulturalnych. - Ma też być podstawą do współpracy z partnerami społecznymi: organizacjami pozarządowymi, mediami i lokalną wspólnotą.
Interkulturalni nie wymyślą niczego oryginalnego, ale będą korzystać z doświadczeń innych miast europejskich. Jak radzi sobie z przejawami rasizmu wielokulturowy Berlin, a z ksenofobią Paryż, jak z agresją na stadionach walczą Anglicy... Te pomysły stowarzyszenie zamierza wykorzystać, czyli stworzyć coś, co będzie "skrojone pod krakowską rzeczywistość". Będą też analizować wszystkie przypadki rasizmu i dyskryminacji, które wydarzyły się w Krakowie.
- Analiza pozwoli zobaczyć, czy reakcja władz i służb była właściwa, czy nastąpiła w odpowiednim czasie i czy wykorzystano wszelkie dostępne środki, żeby skutecznie reagować, czy nadano im właściwą wagę i priorytet - tłumaczy Bulandra.
Ważnym elementem tego projektu mają też być treningi antydyskryminacyjne dla służb publicznych: urzędników, policji, prokuratury, sądów, straży miejskiej, kuratorium oświaty. Kraków zacznie więc od uświadamiania, potem przyjdą konkretne działania. Jakie? Będzie wiadomo za rok, kiedy pomysłodawcy strategii stworzą "krakowski model walki z rasizmem". Trafi on do specjalnego katalogu, z którego miasto będzie korzystać.
Obraźliwe napisy na budynkach? Trzeba zrobić zdjęcie i wrzucić na stronę internetową projektu. Miasto będzie reagować natychmiast, czyli szukać administratora budynku, żeby zmusić go do zamalowania napisu (a żeby zmusić, to trzeba mieć do tego jakąś podstawę; zapis o tym powinien się znaleźć w "Miejskiej strategii..."). Wyzwiska na stadionach i banany rzucane na boisko? Kary dla klubów, ewentualnie czasowe zamknięcie stadionów. To oczywiście propozycje.
- W Paryżu w ramach merostwa funkcjonuje grupa robocza, która zajmuje się szybkim reagowaniem na zachowania rasistowskie. Kompetencje są rozdzielone i dzięki temu można od razu działać. Na przykład kiedy na budynku pojawi się obraźliwy napis, to nikt o nim nie dyskutuje, ale szybko się go zamalowuje albo zasłania. Niby drobiazg, ale istotny - napis nie wgryza się już w świadomość społeczną; eliminuje się przesłanie, że tak po prostu można robić - opowiada Bulandra.
- Ważne dla nas będzie egzekwowanie zapisów zawartych w strategii. Z przejawami rasistowskimi dlatego tak trudno się walczy, że nikt nie egzekwuje kar za takie zachowanie. Być może odpowiedzialne za to instytucje uznają, że to niska szkodliwość społeczna czynu. Chcemy to zmienić właśnie treningami antydyskryminacyjnymi - zapewnia Klimczak.
Miasto chce też włączyć do projektu mieszkańców. Na pewno poprzez kampanię społeczną, a więc zaczynając od podstawowych rzeczy - czym jest rasizm.
- A potem czeka nas wielka przeprawa w radzie miasta, bo to radni przecież przyjmą dokument - dodaje Klimczak. - Dlaczego wielka? Trzeba powiedzieć sobie: tak, mamy z tym problem; tak, dyskryminujemy.
Dla Gazety: Mark Silberstein, londyńczyk, uczestnik "Misji 21"
Londyn w przeciwieństwie do reszty Wielkiej Brytanii jest wyjątkowo multikulturowym miastem. Rasizm i ksenofobia raczej nie mają szans, żeby tu zaistnieć. Zbyt wiele kultur istnieje w tym mieście. Kiedy rasistowscy kibole z Luton próbowali zorganizować marsz we wschodnim Londynie, nie dopuścili do tego sami mieszkańcy miasta. Wydaje mi się, że więcej zależy od postaw danych społeczności lokalnych i ich świadomości, że rasizm jest niedopuszczalny, niż od działań instytucjonalnych. W Wielkiej Brytanii nie ma konkretnej kampanii, której celem byłoby eliminowanie zachowań ksenofobicznych czy rasistowskich. Za to każdy taki przypadek od razu staje się przedmiotem mądrej debaty prasowej i społecznej.
Not. BAS
- 24 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Kraków wyrusza na bój z rasistowskimi hasłami
izzi3
28.09.11, 08:59
Dziwi mnie, ze taka akcja powstaje dopiero teraz, ale lepiej pozno niz wcale. Co do opinii moich przedmowcow - otworzcie oczy! Krakow jest jednym z mniej przyjemnych miast w jakich bylam. »
-
Kraków wyrusza na bój z rasistowskimi hasłami
gervee
28.09.11, 09:08
Upadliście na łeb w GW skoro już takie pomysły wam do głów wpadają. Kampania przeciwko rasizmowi itp. pierdoły to czysto zastępczy temat. Nie ma znaczenia czy hasła są rasistowskie, »
-
Kraków wyrusza na bój
punkoirarerecirding
28.09.11, 09:59
a jak niejaki 'cinas' z kazimierza bazgrze po murach /już pół miasta zamalował/ lewackie hasła to jest ok????»
- Szklany kort do squasha stanie koło ...
- Górka Narodowa wywalczyła zmiany w komunikacji
- Pedofil fotografował 8-latkę w szpitalnej ...
- Squattersi z ul. Zamoyskiego zatrzymani ...
- Porażony prądem kilka godzin leżał na łące
- Centrum grzęźnie w korkach, przerwy w ...
- Budowali autostradę A4. Teraz zwalniają ...





