Dużo wniosków o wymianę pieców. Starczy na 1 procent

Bartosz Piłat
22.01.2013 , aktualizacja: 22.01.2013 08:26
A A A Drukuj
MPEC przyłącza instalację ciepłowniczą do kamienic przy ul. Długiej

MPEC przyłącza instalację ciepłowniczą do kamienic przy ul. Długiej (fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta)

Program wspierania wymiany krakowskich pieców węglowych na czystsze źródła ciepła cieszy się wyjątkową popularnością. Niestety, dotacje z gminy wystarczą jedynie na wymianę jednego procentu węglowych palenisk.
Od początku roku, po decyzji rady miasta, krakowianie mogą bezpłatnie zamienić ogrzewanie piecami węglowymi na mniej szkodliwy rodzaj źródła ciepła. Program cieszy się dużym zainteresowaniem, bo nigdy wcześniej miasto nie dokładało do tego rodzaju inwestycji tak dużych pieniędzy.

- Według naszych pobieżnych ocen przyjęliśmy już około 250 wniosków. Zainteresowanie jest dwukrotnie wyższe niż w poprzednich latach. Oczywiście ma to związek z poziomem dofinansowania, jaki przyznajemy - mówi Ewa Olszowska-Dej z wydziału kształtowania środowiska krakowskiego magistratu, który zarządza programem wspierania likwidacji węglowych pieców. Dla porównania w całym zeszłym roku miasto przyjęło 300 wniosków o dofinansowanie wymiany pieca węglowego na inne źródło ciepła.

2,8 mln zł do wydania

W tym roku pieniędzy jest więcej niż poprzednio. Tylko w budżecie miasta czeka do rozdysponowania 2,8 mln zł. Drugie tyle dołożą Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska oraz elektrociepłownie krakowska i skawińska, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej czy Tauron. Firmy komercyjne będą brać na siebie koszty związane z budową przyłączy ciepłowniczych czy przy sporządzaniu koniecznych dokumentacji, a także montażu niektórych urządzeń.

Generalnie osoba, której wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, może liczyć na pełne pokrycie inwestycji w nowe źródło ciepła, na przykład piec gazowy, miejską sieć ciepłowniczą. To mogą być kwoty rzędu nawet 10 tys. zł. Termin składania wniosków upływa ostatniego dnia stycznia.

- Trudno w tej chwili ocenić, jaka jest wartość złożonych wniosków, ale nie wyczerpują one jeszcze zarezerwowanych na program funduszy. Liczymy też, że uda się zdobyć dodatkowe środki - mówi dyrektor Olszowska-Dej. Podobnie było w zeszłym roku, gdy pierwotnie założono na dofinansowanie wymiany pieców 1,5 mln zł, a ostatecznie miasto na dofinansowania wydało 2,7 mln zł.

Aby kominy nie dymiły

To właśnie dym z pieców węglowych wynosi do powietrza nad Krakowem najwięcej zanieczyszczeń. System dofinansowania wymiany palenisk - funkcjonujący od 1995 r. - zbyt wolno zmienia jednak sytuację. Według danych w Krakowie funkcjonuje nadal ok. 35 tys. pieców starego typu, w których można spalać niemal wszystko. Nieoficjalne szacunki wskazują, że takich pieców może być nawet 60 tys. Pieniądze, które wydamy w tym roku, pozwolą na likwidację tylko 1 procentu z nich.

Niewystarczające środki z budżetu miasta, by dofinansowywać chętnych do zmiany sposobu ogrzewania, są jedną z przyczyn wolnego tempa ograniczania niskiej emisji. O wiele poważniejszym problemem są koszty ogrzewania. Ogrzewanie węglem jest zaś nadal najtańszym sposobem i wiele mniej majętnych osób nie zrezygnuje z niego, nawet gdy wymianę pieca w całości finansuje miasto.

Kolejny wniosek o dotację

- To jest ogromny kłopot. Dla mieszkańców Krakowa i całej Małopolski rachunek ekonomiczny - co zrozumiałe - jest najważniejszy. Na węglowe piece decydują się więc nawet ludzie, którzy wiedzą, z czym to się wiąże - ocenia Małgorzata Mrugała, prezes WFOŚ w Krakowie. - Z pewnością będziemy przeznaczać kolejne pieniądze na dofinansowanie wymiany pieców, bo jak widać, dla sporej liczby osób to atrakcyjna pomoc. Kraków w przyszłym miesiącu składa kolejny wniosek o dotację - mówi.

Prezes przekonuje, że Małopolska ma za mało pieniędzy, by przeprowadzić szybki i kompleksowy program naprawy powietrza. - Ewentualne igrzyska olimpijskie odbędą się za niespełna dekadę. Idąc obecnym tempem, liczbę pieców węglowych zmniejszymy do tego czasu o 10-15 procent - przekonuje Mrugała i liczy na zmiany w budżecie WFOŚ, by nasz region dysponował większymi środkami.

Zobacz więcej na temat:

  • 20