- Przyjechałem do Krakowa jako prezes partii z jasnym celem: poparcia prof. Ryszarda Terleckiego jako kandydata na prezydenta miasta, nie tylko ze względu na jego dorobek, kompetencje i uczciwość, ale również dlatego, że sytuacja w Krakowie wymaga radykalnej zmiany - mówił Jarosław Kaczyński, przypominając, że w tej kadencji samorząd zyska znacznie większą rolę niż dotychczas, zwłaszcza dzięki możliwości wykorzystania środków unijnych.
- Jestem pewien, że pan prof. Terlecki jest w stanie w sposób energiczny i pomysłowy działać dla wykorzystania przez Kraków środków z Unii Europejskiej. A to dla miasta o wielkich europejskich szansach bardzo istotne. Jednocześnie muszę jasno powiedzieć, że te szanse, przy innym wyborze, będą znacznie mniejsze. Z różnych powodów, ale podkreślę jeden: zadania władz samorządowych nie powinny polegać na walce z władzą rządową, ale na współpracy z tą władzą. Obawiam się, że są dziś w Polsce plany wykorzystywania samorządów do walki, do tego, by udowadniać, że w Polsce jest źle - ostrzegał premier.
"Gazeta" zapytała premiera, czy nie obawia się, że sugerowanie, iż tylko przy prezydencie z PiS miasto, dzięki współpracy z rządem, zdobędzie więcej unijnych pieniędzy, może zostać odebrane przez mieszkańców Krakowa jako szantaż? - To spore nadużycie słowa szantaż. Ale samorządy mogą być wykorzystywane - jak można sądzić ze słów Hanny Gronkiewicz-Waltz - do walki z rządem. Przed tym przestrzegam, ale w żadnym razie nie będziemy się kierować tym, kto gdzie rządzi, jeśli rządzący w samorządzie będą dobrze wykonywać swe obowiązki - odpowiadał Jarosław Kaczyński.
Premier wyraził też wielką radość z tego, że grupa polityków PO na czele z posłem Janem Rokitą poparła Ryszarda Terleckiego jako kandydata na prezydenta Krakowa. - Mamy nadzieję, że to początek zmiany, która obejmie cały kraj. To decyzja, której walory, także moralne, trzeba podkreślić - dodał Kaczyński.
W czasie wizyty w Krakowie Jarosław Kaczyński otworzył na os. Oświecenia punkt obsługi wyborców, który jak mówił - ma zapewniać zwykłemu człowiekowi krótszą i szybszą drogę do władzy. - Interpelacja poselska to często jedyna droga, która może człowiekowi przywrócić sprawiedliwość - komentował.
Oprócz premiera, do Krakowa przyjechał też minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który przedstawił projekt zaostrzenia kodeksu karnego. Zrobił to w towarzystwie krakowskiej posłanki Moniki Ryniak, której syna właśnie w Nowej Hucie skatowali chuligani.
Zarówno premier, jak i minister wystąpili w towarzystwie prof. Ryszarda Terleckiego, kandydata PiS na prezydenta Krakowa.
Późnym popołudniem premier Kaczyński spotkał się w Collegium Novum UJ ze środowiskiem naukowym, wieczorem zaś - również w Collegium Novum - z rektorami krakowskich szkół wyższych, którzy przedstawili wspólne projekty uczelni, ich osiągnięcia w dziedzinie nauki i promocji na świecie. Narzekali jednak na małe wsparcie ze strony rządu. - Dziś tylko pięć procent pieniędzy, które dostajemy z ministerstwa, możemy wykorzystać na rozwój, a tak się nie da funkcjonować - mówił rektor UJ prof. Karol Musioł. - To ogranicza możliwości kształcenia ludzi nauki - dodawał. Konsekwencje tego ponoszą też studenci: niższe stypendia naukowe, brak pomocy dydaktycznych i pomieszczeń do nauki.