Małopolscy radni zaskoczeni swoją hojnością

Bartłomiej Kuraś
2009-07-14 , aktualizacja: 13.07.2009 21:43
A A A Drukuj
Nowa czytelnia w bibliotece na ul. Rajskiej Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Nowa czytelnia w bibliotece na ul. Rajskiej
Radni małopolski twierdzą, że nic nie wiedzieli o zwiększeniu o 14 mln zł wydatków na remont biblioteki wojewódzkiej, choć formalnie musieli je zaakceptować. Sprawę ma wyjaśnić nadzwyczajne posiedzenie komisji rewizyjnej i budżetu.
Nowa czytelnia w bibliotece na ul. Rajskiej
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Nowa czytelnia w bibliotece na ul. Rajskiej
Nowa czytelnia w bibliotece na ul. Rajskiej
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Nowa czytelnia w bibliotece na ul. Rajskiej
ZOBACZ TAKŻE
Tego w małopolskim sejmiku jeszcze nie było. Dwa lata po przekazaniu pieniędzy na remont Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, radni zorientowali się, że dali na inwestycję trzy razy więcej pieniędzy, niż pierwotnie planowali. Jak to możliwe?

- Otrzymaliśmy informację, że przebudowa biblioteki wojewódzkiej pochłonęła ponad 20 mln zł. Tymczasem miała kosztować niespełna 7 mln zł. Ani ja, ani radni, z którymi rozmawiałam, w ogóle nie zdawali sobie sprawy z takiego wzrostu kosztów tej inwestycji - mówi radna Ewa Wicher z klubu PO. - To coś nieprawdopodobnego. Dlatego mimo okresu urlopowego postanowiłam złożyć wniosek o zwołanie w trybie pilnym połączonego posiedzenia komisji rewizyjnej i komisji budżetowej - dodaje.

W 2006 r. zarząd województwa, a za nim radni z sejmiku małopolskiego, zgodzili się, by adaptacja strychu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej przy ul. Rajskiej w centrum Krakowa kosztowała 6 mln 740 tys. zł. Za te pieniądze zaplanowano tam stworzenie nowoczesnej czytelni głównej - większej o 2 tys. m kw., ze 150 nowymi miejscami dla czytelników, 3,5 tys. m bieżących regałów i miejscem dla 150 tys. woluminów. Postanowiono też wprowadzić system tzw. wolnego dostępu, co oznacza, że czytelnik nie musi zamawiać książki i czekać, aż dotrze ona z magazynu, lecz sam przy regałach wybiera interesującą go pozycję. Otwarcie nowej czytelni zaplanowano na październik tego roku.

Już w czasie trwania remontu prowadzonego przez Przedsiębiorstwo Rewaloryzacji Zabytków dyrekcja biblioteki zwróciła się do zarządu województwa o zwiększenie zakresu prac.

- Przekazana nam kwota pozwoliła na remont połowy poddasza. Zwróciliśmy się więc o przekazanie dodatkowych pieniędzy, by przeprowadzić prace na całej kondygnacji. Do tego doszły wzrost kosztów prac i wyposażenie czytelni, między innymi w komputery. W sumie uzbierało się ponad 20 mln zł - przyznaje Artur Paszko, dyrektor wojewódzkiej biblioteki w latach 2003-2007, a obecnie dyrektor urzędu marszałkowskiego. - Uzyskaliśmy zgodę na zwiększenie wydatków od zarządu województwa. Taka zgoda nie byłaby możliwa bez akceptacji radnych na sesji - dodaje.

Radni jednak nie przypominają sobie głosowania nad zwiększeniem o 14 mln zł wydatków na bibliotekę.

- Prawdopodobnie zarząd województwa w jednym głosowaniu nad budżetem przedstawił większą liczbę wydatków, bez dokładnego informowania radnych, na co będą przeznaczone. W ten sposób przeszło zwiększenie wydatków na bibliotekę - domyśla się Kazimierz Czekaj, radny PO i przewodniczący komisji budżetu. - Biję się w piersi. Jako radni powinniśmy dokładnie sprawdzić każdy wydatek przedstawiony do wspólnego głosowania nad budżetem. Ale też nie spodziewaliśmy się, że informacja o zwiększeniu wydatków na bibliotekę może zostać przed nami zakamuflowana - mówi.

Za pracę zarządu województwa w tamtym czasie odpowiadał marszałek Marek Nawara, który obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim po ciężkim wypadku na nartach. Inni członkowie zarządu odmawiają komentarzy. Z naszych informacji wynika, że obrady zarządu nad zwiększeniem wydatków na bibliotekę były bardzo burzliwe i nie było w tej sprawie jednomyślności.

- Dlatego musimy wszystko jak najszybciej wyjaśnić. Popieram wniosek o pilne zwołanie komisji rewizyjnej i budżetu - dodaje Czekaj.

Komisje sejmiku mają też zająć się wyjaśnieniem opisanej w ubiegłym tygodniu przez prasę sprawy zakupu 70-metrowego mieszkania przez Artura Paszkę, gdy był jeszcze dyrektorem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, od Przedsiębiorstwa Rewaloryzacji Zabytków. Tego samego, które dostało pieniądze za remont biblioteki. Radni chcą wiedzieć, czy ta transakcja mogła mieć jakikolwiek wpływ na wielkość wydatków przy remoncie WBP.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia. Ani w sprawie zwiększenia dotacji na remont biblioteki, ani zakupu mieszkania. Jestem w tych sprawach do dyspozycji radnych - zapewnia Paszko.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.