Róża Thun wstąpiła do krakowskiej PO

Magdalena Kursa
17.07.2009 , aktualizacja: 17.07.2009 23:53
A A A Drukuj
Róża Thun

Róża Thun (Fot. Mateusz Skwarczek / AG)

Europosłanka Róża Thun jest od piątku członkinią krakowskiej Platformy Obywatelskiej. Chce aktywnie uczestniczyć w życiu partii. Jeszcze nie wiadomo, czy stanie na czele PO w Krakowie.
- Wstępuję do Platformy Obywatelskiej, bo obiecałam to w kampanii wyborczej. W ostatnich latach nie uczestniczyłam czynnie w życiu Krakowa. Teraz jako europosłanka, chcę mieć kontakt z regionem, z którego zostałam wybrana. Chcę, by Unia Europejska była obecna tu w sposób konkretny - zadeklarowała. - Poza tym zdaję sobie sprawę, że te 150 tys. osób, które głosowało na mnie w wyborach do Parlamentu Europejskiego, głosowało też na Platformę Obywatelską - dodała.

Czy zostanie szefową krakowskiej PO? Takie pogłoski krążą w partii w związku z tym, że po usunięciu dotychczasowego szefa Pawła Sularza w Krakowie panuje bezkrólewie. Na dodatek o wpływy w partii walczą dwie skłócone ze sobą frakcje. Rozwiązaniem tej trudnej sytuacji miałoby być oddanie krakowskiej struktury pod opiekę Róży Thun.

- Nie zapisuję się do PO, aby od razu pełnić jakieś funkcje, ale chcę aktywnie uczestniczyć w życiu partii w regionie, z którego zostałam wybrana - mówiła sama zainteresowana na wczorajszej konferencji prasowej. Potem w rozmowie z "Gazetą" przyznała, że na temat przewodniczenia krakowskiej PO rozmawiało z nią mnóstwo regionalnych polityków. Propozycja musi jednak przyjść z partyjnej góry. Czy byłaby nią zainteresowana? - Na pewno poważnie bym się nad nią zastanowiła - odpowiedziała, przypominając, że w przyszłym roku PO czekają wybory samorządowe, a także wyścig do prezydentury Krakowa. - Czy europosłanka ma już swojego kandydata na to stanowisko? - W Krakowie jest wiele wybitnych osób, o jednych mówi się w kontekście prezydentury, o innych jeszcze nie - odpowiedziała posłanka Thun. Jej pozycję podkreślał obecny na konferencji Roman Ciepiela, członek zarządu małopolskiej PO. - Róża Thun wyraźnie wzmacnia krakowską PO, która potrzebuje mądrych i szybkich decyzji - mówił.

Przed podpisaniem deklaracji członkowskiej przez Różę Thun w krakowskiej PO spekulowano, czy zapisze się do któregoś z kół związanych z frakcją Grzegorza Lipca, czy też zasili konkurencję spod znaku Łukasza Gibały. Europosłanka wybrała wyjście salomonowe - założyła własne koło - na razie liczy 12 osób rekrutujących się głównie spośród wolontariuszy jej sztabu wyborczego. Patronem koła jest Robert Schuman.

Nawiązując do kłopotów, jakie miała w związku z koniecznością rejestracji w komisji wyborczej nazwiska w pełnym brzmieniu Róża Maria Graefin von Thun und Hohenstein, posłanka przyznała, że również w Parlamencie Europejskim ma z tego powodu utrudnienia. - W jednej z sal jestem wpisana pod literą G, w drugiej pod T, a w rozdzielniku telefonicznym pod V - zdradziła.

  • 20