Droga do żłobka wiedzie przez internet

Olga Szpunar
2010-02-16 , aktualizacja: 15.02.2010 21:18
A A A Drukuj
Kraków chce wprowadzić zapisy do żłobków przez internet. Obecne kryterium naboru: kto pierwszy, ten lepszy, mają zastąpić inne.
w żłobku przy ul. Daliowej
Fot. Paweł Piotrowski / AG
w żłobku przy ul. Daliowej
Zapisanie dziecka do żłobka to droga przez mękę. Rodzice często muszą na rozkładanym krzesełku tkwić przez wiele godzin w kolejce przed żłobkiem, by w końcu (tak dzieje się najczęściej) wylądować na liście rezerwowej. Obecnie na takich listach w Krakowie jest w sumie 1,6 tys. nazwisk. Powód? W mieście mamy tylko 22 żłobki i 20 tys. dzieci w wieku żłobkowym (od pięciu miesięcy do trzech lat). Kierowniczki żłobków wymagają od rodziców, by co miesiąc potwierdzali, że dalej są zainteresowani zapisaniem do nich malucha. Taki komunikat widnieje na stronie internetowej żłobka nr 33. Prosi o to również żłobek nr 30. A ponieważ zdesperowani rodzice często wpisują dzieci na listy rezerwowe w kilku żłobkach, nie ma tygodnia w miesiącu, by nie wysyłali maila do jednej placówki, telefonowali do drugiej, a w trzeciej stawiali się osobiście.

- Rodzice nie muszą tego robić - wyjaśnia Paweł Lipowski z biura ds. ochrony zdrowia UMK. - To kierowniczki żłobków zobowiązane są co miesiąc do kontaktu z nimi i zweryfikowania list rezerwowych. Ich zadaniem jest sprawdzenie, kto rezygnuje, bo na przykład znalazł miejsce gdzie indziej, a kto nadal czeka w kolejce. Nie mogą tego obowiązku spychać na rodziców - mówi stanowczo. Przyznaje też, że wie o sytuacjach, w których zdenerwowani rodzice nieproszeni dzwonią do żłobka co kilka dni i pytają o szanse na miejsce dla swojego dziecka. Dlatego Kraków zaczął myśleć o wprowadzeniu zapisów do żłobków przez internet.

Nie da się ustalić jednego terminu rekrutacji (matki mają prawo do żłobka zaraz po zakończeniu urlopu macierzyńskiego), za to da się ustalić kryteria. Obecnie obowiązuje tylko jedno: kto pierwszy, ten lepszy. Jeśli miasto wprowadzi e-zapisy, przed najszybszymi na pewno znajdą się samotni rodzice oraz osoby biedne, których nie stać na niańki czy kosztujące tysiąc złotych "kluby maluchów".

- Dzięki systemowi rodzice będą mogli na bieżąco śledzić sytuację w żłobkach - bez wychodzenia z domu dowiadywać się, ile jest przed nimi osób na listach rezerwowych, jak zmienia się na nich sytuacja, albo odkrywać, że w żłobku, którego do tej pory nie brali pod uwagę, nagle zwolniło się miejsce - mówi Lipowski.

Miasto rozmawiało już wstępnie z trzema firmami komputerowymi, które byłyby gotowe skonstruować taki system zapisów.

Kiedy zapadną ostateczne decyzje, nie wiadomo. - Na pewno najpierw musimy uporać się z konkursem dla osób prywatnych na prowadzenie opieki nad dziećmi do lat trzech - mówi Lipowski.

O konkursie pisaliśmy w piątek. Założycielom takich miejsc opieki nad maluchami gmina chce dać 800 zł na każde dziecko przy założeniu, że nie będą oni pobierać od rodziców więcej niż 175 zł miesięcznie (tyle kosztuje żłobek samorządowy). Na początek dzięki temu w Krakowie ma powstać dodatkowych 40 miejsc dla dzieci. Urzędnicy zapowiadają, że inicjatywa będzie kontynuowana.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu