Post czy może tost w ten Wielki Post?

Małgorzata Skowrońska
2010-02-17 , aktualizacja: 17.02.2010 13:53
A A A Drukuj
Od dziś katolicy poszczą. W każdym razie teoretycznie, bo 17 lutego od Środy Popielcowej rozpoczyna się okres Wielkiego Postu. W tym czasie umartwiania warto sięgnąć po lekturę, jak to mówią w Kościele - ubogacającą. "Tosty i posty" świetnie się do tego nadają.
Kardynał Stanisław Dziwisz podczas Środy Popielcowej na Wawelu
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Kardynał Stanisław Dziwisz podczas Środy Popielcowej na Wawelu
Ewa Awdziejczyk, Jan Bereza,
Ewa Awdziejczyk, Jan Bereza, "Tosty & Posty". Znak
Tytuł zapowiada jakieś śmichy i chichy, ale to promocyjna zmyłka Znaku (wydawca książki). Autorzy, Ewa Awdziejczyk i benedyktyn Jan Bereza, do tematu jedzenia i niejedzenia podchodzą bardzo poważnie. Lektura w sam raz na czas Wielkiego Postu. Tym bardziej że bezlitośnie obnaża mity narosłe wokół odchudzania i poszczenia. O. Bereza przyznaje na przykład, że współczesnym mnichom bliżej do tostów niż postów... Z kolei Ewa Awdziejczyk, polonistka i dziennikarka publikująca w lifestyle'owych magazynach kobiecych, tłumaczy i udowadnia, że odchudzanie to już prawie religia, a wielu próbujących zrzucić wagę zachowuje się tak, jakby należeli do sekty. Przywołuje też mało znane w Polsce

badania dotyczące psychologii odchudzania. Dzięki niej poznajemy wyniki badań amerykańskiej psychoterapeutki Cynthii Power, która przeanalizowała dzienniczki 500 kobiet i dowodzi, że istnieje związek między potrawami a emocjami. Jak twierdzi badaczka, gdy jesteśmy złe, sięgamy po mięso, a w serze szukamy pocieszenia, gdy jesteśmy sfrustrowane i zagubione. Kobiece porażki leczymy słodyczami, zaś smutek zabijamy kawą i czekoladą. W chwili osamotnienia sięgamy po wielkie talerze makaronu albo naleśniki ze śmietaną.

Obsesja liczenia kalorii i złe nawyki żywieniowe pogrążają nas. Dyktat szczupłych ciał to nie tylko moda panująca wśród nastolatek i panien na wydaniu, ale też - jak udowadnia autorka - dzieci. Okazuje się, że 41 proc. sześciolatków w Japonii uważa się za grubych i chce przejść na dietę, a amerykańskie dziesięciolatki mają przynajmniej jedną dietę odchudzającą za sobą. Takie dane dają do myślenia.

Co do postów (domena o. Berezy) - dowiadujemy się, że ascetyczne życie eremitów to nie do końca prawda. Pierwsi mnisi, jeśli pościli, to był w tym zamysł oczyszczenia ciała i umysłu. Nawet objadali się, choć robili to po to, by odpędzić tłumy niepożądanych gości. "Klasyczny sposób to siadanie na progu swej celi i objadanie się na oczach przychodzących" - pisze benedyktyn. I dodaje: "Podobno zawsze skutkowało".

"Tosty i posty" po winien przeczytać każdy, kto przy okazji nadchodzącej wiosny planuje zrzucić zbędne kilogramy. Nie znajdziemy tu przepisu na dietę cud, ale przepis, jak nie dać wmówić sobie, że w tej dziedzinie cuda bez wysiłku się zdarzają.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu