Krakowskie uczelnie bronią olimpiad

Olga Szpunar
2010-02-21 , aktualizacja: 21.02.2010 22:04
A A A Drukuj
Rektorzy naszych uczelni krytykują resort edukacji za oszczędzanie na olimpiadach przedmiotowych. Myślą też o zorganizowaniu zbiórki pieniędzy, by uratować konkursy
Egzamin z matematyki w krakowskim gimnazjum nr 10
Fot.Tomasz Wiech / AG
Egzamin z matematyki w krakowskim gimnazjum nr 10
Obcięcie budżetu o 600 tys. zł oraz wprowadzenie konkursów na ich organizację - to zmiany, jakie olimpiadom przedmiotowym zafundowało MEN.

Efekt? Z braku pieniędzy dwie olimpiady odwołano (wiedzy o UE i prawach człowieka).

Inne skracają swoje poszczególne etapy z trzech dni do jednego. Organizatorzy pracują za półdarmo (w porównaniu z ubiegłym rokiem dostają o mniej więcej 2 zł mniej za sprawdzenie jednej pracy). Zmniejszono też liczbę finalistów poszczególnych etapów, co spowodowało mniejsze zainteresowanie startem w szkolnych eliminacjach konkursów.

Resort nałożył też na wieloletnich organizatorów olimpiad - towarzystwa naukowe i pracowników wyższych uczelni - obowiązek startowania w konkursach na ich zorganizowanie.

Wywołały one spore zamieszanie. Zostały rozstrzygnięte pod koniec sierpnia, ale potencjalni organizatorzy ogłaszali zasady (jak zwykle) przed końcem roku szkolnego.

Ok. 3 tys. naukowców podpisało się pod listem do premiera Donalda Tuska, alarmując, że z powodu nieodpowiedzialnej polityki resortu edukacji olimpiady przestaną istnieć.

Teraz do akcji chcą wkroczyć rektorzy wyższych uczelni.

W środę na specjalnie zwołanej konferencji (będą w niej uczestniczyć szefowa Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich Katarzyna Chałasińska-Macukow, były minister edukacji Henryk Samsonowicz oraz przedstawiciele Polskiej Akademii Nauk) będą przekonywać, że zmiany w organizacji olimpiad prowadzą do ich upadku. Na spotkanie wybierają się też przedstawiciele uczelni krakowskich.

- Jestem zdziwiony, że resort edukacji postanowił zaoszczędzić na najzdolniejszych uczniach. To, co zabiera olimpiadom, w skali budżetu państwa jest śmieszną kwotą. Skoro rząd szuka pieniędzy, warto pomyśleć o grubych milionach wydawanych nie zawsze na konieczne inwestycje - mówi prof. Zbigniew Kąkol, prorektor ds. kształcenia AGH. I podkreśla, że inwestycji lepszej niż ta w młodych ludzi nie ma.

Co roku uczelnia przyjmuje ponad 100 olimpijczyków. Kąkol: - Cierpimy na brak dobrze przygotowanych kandydatów na studia. Każdy laureat olimpiady jest dla nas na wagę złota. Dzięki startowi w konkursie jego wiedza jest znacznie szersza, jest nauczony sam zdobywać książki i materiały. Takie osoby są dla nas bezcenne.

To prorektor Kąkol wpadł na pomysł zorganizowania zbiórki pieniędzy na uratowanie olimpiad. Podkreśla, że jeśli każda uczelnia w Polsce przeznaczyłaby na ten cel kilka tysięcy złotych, udałoby się zebrać kwotę, o którą resort edukacji uszczuplił olimpijski budżet.

- My do takiej akcji przyłączylibyśmy się na pewno - mówi prof. Włodzimierz Sady, prorektor ds. studenckich Akademii Rolniczej. I dodaje: - Ministerstwo Edukacji zmierza do tego, by olimpiady ukatrupić. Jestem tym zbulwersowany.

Przedstawiciel uczelni wybiera się na środową konferencję do Warszawy. - Żyjemy w demokratycznym państwie, od którego oczekiwałbym dialogu. Nikt z nami na temat zmian w finansowaniu i organizacji olimpiad nie rozmawiał. Teraz my, by te olimpiady obronić, zastosujemy demokrację szlachecką: "Kupą, mości panowie, kupą" - zaznacza prorektor.

Podobne stanowisko prezentuje Uniwersytet Ekonomiczny. Dyrektor kancelarii rektora Łukasz Salwarowski: - Sukcesy międzynarodowe polskich olimpijczyków pokazują, że nie warto zmieniać schematu funkcjonowania poszczególnych olimpiad. Tym bardziej nie konsultując tego z szerokim gronem uczelnianych ekspertów ze szkół wyższych, które finalnie zobowiązują się przecież przyjmować bez egzaminów laureatów tych olimpiad.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Krakowskie uczelnie bronią olimpiad lucusia3 22.02.10, 01:06

    Na olimpijczyków im w ministerstwie parę groszy szkoda, ale wydadzą kilkaset tysięcy na opracowanie dlaczego poziom nauki w szkołach średnich i na uczelniach spada. A może jeszcze z 80 tys. »

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.