Dwa konkursy? To niech uczeń z jednego zrezygnuje
2010-03-05
, aktualizacja: 04.03.2010 20:17
Jesteś wybitnym uczniem? To możesz przed południem wystartować w jednym konkursie, a po południu pognać na drugi albo z jednego zrezygnować
ZOBACZ TAKŻE
- Radosna szkoła na razie nie dla każdego (16-03-10, 10:00)
- CBA sprawdzi, na co szkoły wydały pieniądze (10-03-10, 10:00)
- Uczniowie nie muszą już rezygnować z konkursu (09-03-10, 11:00)
- Na żądanie rodziców magistrat ujawni oceny szkół (26-02-10, 01:00)
- Klik-klik i matura nie taka straszna (24-02-10, 12:00)
- Krakowskie uczelnie bronią olimpiad (21-02-10, 22:04)
- Uniwersytet kusi uczniów: wybierzcie matematykę! (15-02-10, 20:15)
- Rodzicom 18-latków wglądu w oceny nie zabronią (10-02-10, 19:59)
- Szkoły będą wymyślać własne wzory świadectw (05-02-10, 09:00)
- Nauczyciele do ministerstwa: mamy dość darmochy (28-01-10, 06:00)
- Bez repetowania za złe zachowanie w szkole (23-01-10, 08:00)
- Jacek bez Agatki. Klasy dla chłopców i klasy dla dziewczynek (02-04-10, 09:00)
- Ferie w maju i inne pomysły na czas matur (20-02-10, 10:00)
Michał Śmietana z III klasy Gimnazjum nr 11 kocha historię. Doszedł do finału Małopolskiego Konkursu Historycznego. Jego termin przypada 16 marca.
Ale Michał jest też uczniem klasy DSD (przygotowuje uczniów do zdania egzaminu z języka niemieckiego na poziomie średnio zaawansowanym). Pozytywny wynik egzaminu pozwala gimnazjalistom na kontynuowanie nauki w liceach z klasami DSD bez konieczności pisania sprawdzianu z uzdolnień kierunkowych z niemieckiego. Termin egzaminu? 16 marca. Wtedy, kiedy finał z historii, który z kolei jest szansą na zwolnienie chłopca z części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego i może otworzyć mu drogę do każdego liceum. Matka Michała od tygodnia prosi w Małopolskim Kuratorium Oświaty o przesunięcie terminu jednego z nich. - Jedna osoba informuje, że da się to zrobić, druga, że to niemożliwe - mówi Beata Śmietana.
Prosząc Małopolskie Kuratorium Oświaty o wyjaśnienia, przeszliśmy podobną drogę jak matka Michała. Najpierw dyrektor nadzoru pedagogicznego Wincenty Janowiak poinformował nas, że kurator postanowił przesunąć termin egzaminu DSD na 11 marca. To dość zaskakująca informacja, bo DSD organizuje strona niemiecka. Odbywa się w jednym terminie na całej półkuli północnej! Po 15 minutach wersja się zmienia. - Żadnych terminów nie trzeba przesuwać - ciszy się Janowiak. - Egzaminy ustne z DSD odbywają się między 4 a 20 marca. Chłopcu, któremu przypadł termin wystąpienia przed komisją 16 marca, po prostu go zmienimy.
Trzyma się tej wersji, choć powtarzamy uparcie, że pisemna część egzaminu DSD odbywa się 16 marca, a ustne 19 i 20 marca. - Ja znam inne terminy - mówi. Po pół godzinie dzwoni do szkoły Michała i przyznaje: - Obydwa terminy przypadają 16 marca. Chłopiec musi wybierać. Albo konkurs, albo egzamin.
Terminy konkursów przedmiotowych kuratorium ustala na przełomie maja i czerwca. Niemcy podjęli decyzję o terminie egzaminu DSD w marcu ubiegłego roku. W październiku ją zmienili. - Ale i tak był czas na podjęcie działań, by terminy ze sobą nie kolidowały - mówi Beata Śmietana. I pyta, czemu kurator nie chce przesunąć konkursu historycznego. Nie dowiedzieliśmy się tego, bo kurator Aleksander Palczewski cały wczorajszy dzień był nieuchwytny. Dowiedzieliśmy się za to, że w sprawie egzaminu DSD istnieje procedura odwoławcza. Można przez konsulat niemiecki przesłać do Bonn zwolnienie lekarskie, a wtedy dziecko ma szansę zdawania egzaminu w drugim terminie. - Mam załatwiać lewe zwolnienie, by syn mógł wystartować w finale konkursu i zdać egzamin? - pyta oburzona matka. Krystyna Götz, koordynująca egzaminy DSD w Małopolsce, informuje: - Sprawdzamy, czy jest możliwość, aby uczeń mógł zdawać egzamin w innym terminie bez zwolnienia. Ale o tym musi zadecydować centrala w Bonn.
Nie wiemy, ilu uczniów jest w podobnej do Michała sytuacji. Wiemy za to, że to niejedyny przypadek, w którym terminy konkursów nakładają się na siebie. Na przykład w ten wtorek odbywał się finał ustny konkursu z języka angielskiego i finał z matematyki. Dyrektor Janowiak przekonuje, że to nie problem, bo uczniowie mogli z jednego egzaminu pobiec na drugi. Przyznaje jednak: - To dla nas nauczka na przyszłość, by bardzo dokładnie pochylać się nad kalendarzem, ustalając terminy konkursów.
W ubiegłym roku termin DSD też kolidował z finałem konkursu - z języka niemieckiego. Ten drugi decyzją kuratora został wtedy przesunięty.
Komentarz
W Małopolsce za 20 mln zł z UE realizowany jest program "Diament". Polega na otoczeniu kompleksową opieką najzdolniejszych uczniów. W jego ramach wojewódzcy urzędnicy wyjechali do Chicago, by podpatrzyć, jak ze zdolnymi pracują w USA. Jak jednak widać, nie zagraniczne podróże są nam potrzebne ani nawet 20 mln zł. Potrzebni są ludzie, którzy potrafią korzystać z kalendarza i ustalać terminy nieblokujące uczniom drogi do sukcesu. Potrzebni są też ludzie, którzy zainteresowanym potrafią udzielić rzetelnej informacji. W małopolskim kuratorium i jednych, i drugich brak.
Ale Michał jest też uczniem klasy DSD (przygotowuje uczniów do zdania egzaminu z języka niemieckiego na poziomie średnio zaawansowanym). Pozytywny wynik egzaminu pozwala gimnazjalistom na kontynuowanie nauki w liceach z klasami DSD bez konieczności pisania sprawdzianu z uzdolnień kierunkowych z niemieckiego. Termin egzaminu? 16 marca. Wtedy, kiedy finał z historii, który z kolei jest szansą na zwolnienie chłopca z części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego i może otworzyć mu drogę do każdego liceum. Matka Michała od tygodnia prosi w Małopolskim Kuratorium Oświaty o przesunięcie terminu jednego z nich. - Jedna osoba informuje, że da się to zrobić, druga, że to niemożliwe - mówi Beata Śmietana.
Prosząc Małopolskie Kuratorium Oświaty o wyjaśnienia, przeszliśmy podobną drogę jak matka Michała. Najpierw dyrektor nadzoru pedagogicznego Wincenty Janowiak poinformował nas, że kurator postanowił przesunąć termin egzaminu DSD na 11 marca. To dość zaskakująca informacja, bo DSD organizuje strona niemiecka. Odbywa się w jednym terminie na całej półkuli północnej! Po 15 minutach wersja się zmienia. - Żadnych terminów nie trzeba przesuwać - ciszy się Janowiak. - Egzaminy ustne z DSD odbywają się między 4 a 20 marca. Chłopcu, któremu przypadł termin wystąpienia przed komisją 16 marca, po prostu go zmienimy.
Trzyma się tej wersji, choć powtarzamy uparcie, że pisemna część egzaminu DSD odbywa się 16 marca, a ustne 19 i 20 marca. - Ja znam inne terminy - mówi. Po pół godzinie dzwoni do szkoły Michała i przyznaje: - Obydwa terminy przypadają 16 marca. Chłopiec musi wybierać. Albo konkurs, albo egzamin.
Terminy konkursów przedmiotowych kuratorium ustala na przełomie maja i czerwca. Niemcy podjęli decyzję o terminie egzaminu DSD w marcu ubiegłego roku. W październiku ją zmienili. - Ale i tak był czas na podjęcie działań, by terminy ze sobą nie kolidowały - mówi Beata Śmietana. I pyta, czemu kurator nie chce przesunąć konkursu historycznego. Nie dowiedzieliśmy się tego, bo kurator Aleksander Palczewski cały wczorajszy dzień był nieuchwytny. Dowiedzieliśmy się za to, że w sprawie egzaminu DSD istnieje procedura odwoławcza. Można przez konsulat niemiecki przesłać do Bonn zwolnienie lekarskie, a wtedy dziecko ma szansę zdawania egzaminu w drugim terminie. - Mam załatwiać lewe zwolnienie, by syn mógł wystartować w finale konkursu i zdać egzamin? - pyta oburzona matka. Krystyna Götz, koordynująca egzaminy DSD w Małopolsce, informuje: - Sprawdzamy, czy jest możliwość, aby uczeń mógł zdawać egzamin w innym terminie bez zwolnienia. Ale o tym musi zadecydować centrala w Bonn.
Nie wiemy, ilu uczniów jest w podobnej do Michała sytuacji. Wiemy za to, że to niejedyny przypadek, w którym terminy konkursów nakładają się na siebie. Na przykład w ten wtorek odbywał się finał ustny konkursu z języka angielskiego i finał z matematyki. Dyrektor Janowiak przekonuje, że to nie problem, bo uczniowie mogli z jednego egzaminu pobiec na drugi. Przyznaje jednak: - To dla nas nauczka na przyszłość, by bardzo dokładnie pochylać się nad kalendarzem, ustalając terminy konkursów.
W ubiegłym roku termin DSD też kolidował z finałem konkursu - z języka niemieckiego. Ten drugi decyzją kuratora został wtedy przesunięty.
Komentarz
W Małopolsce za 20 mln zł z UE realizowany jest program "Diament". Polega na otoczeniu kompleksową opieką najzdolniejszych uczniów. W jego ramach wojewódzcy urzędnicy wyjechali do Chicago, by podpatrzyć, jak ze zdolnymi pracują w USA. Jak jednak widać, nie zagraniczne podróże są nam potrzebne ani nawet 20 mln zł. Potrzebni są ludzie, którzy potrafią korzystać z kalendarza i ustalać terminy nieblokujące uczniom drogi do sukcesu. Potrzebni są też ludzie, którzy zainteresowanym potrafią udzielić rzetelnej informacji. W małopolskim kuratorium i jednych, i drugich brak.
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Dwa konkursy? To niech uczeń z jednego zrezygnuje
fb_e
05.03.10, 10:55
Nie wiem gdzie tu jest problem - dla mnie problemem jest raczej przesuwanieterminu ogólnopolskiego konkursu, bo jakiejś osobie koliduje. Zawsze komuśbędzie kolidować i ktoś będzie »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




