Jutro zapłonie olimpijski znicz. Kraków 2026

Wojciech Pelowski
2010-03-06 , aktualizacja: 05.03.2010 23:13
A A A Drukuj
Jest luty, rok 2026, półmetek szóstej kadencji prezydenta Jacka Majchrowskiego. Jutro na stadionie Wisły zapłonie olimpijski znicz
Komin Bonarki. W 2010 roku nie podobał się wielu krakowianom. Teraz stał sie symbolem Krakowa - miasta zimowych igrzysk olimpijskich w 2026 r.
Fot. Michał Łepecki / Agencja Ga
Komin Bonarki. W 2010 roku nie podobał się wielu krakowianom. Teraz stał sie symbolem Krakowa - miasta zimowych igrzysk olimpijskich w 2026 r.
Gdy w marcu 2010 r. szef polskiego komitetu olimpijskiego Piotr Nurowski rzucił hasło, by zimowe igrzyska olimpijskie w 2026 roku zorganizować w Krakowie, wielu niedowiarków pukało się palcem w czoło. Jakże się mylili... Kraków, a także cały region dzięki nadludzkiemu wysiłkowi dopiął swego i oto igrzyska zawitały do Krakowa. Myślenice - nowa dzielnica włączona do Krakowa zaledwie przed rokiem - zapełniła się sportowcami z całego świata. W myślenickiej wiosce olimpijskiej nie brak im niczego.

A już jutro na stadionie krakowskiej Wisły Klemens Murańka zapali znicz olimpijski. Adam Małysz, trener kadry polskich skoczków zapowiada, że jeśli 32-letni Klimek zdobędzie na zakopiańskiej Wielkiej Krokwi podwójne złoto, to on zgoli swój posiwiały wąs.

Kraków i Małopolska od 2010 r. wykonały gigantyczną pracę. Przypomnijmy jej najważniejsze etapy:

* W 2010 r. w Tatrach Polskich nie było stoku, na którym można by rozegrać narciarskie konkurencje alpejskie. Polacy nie zdecydowali się organizować igrzysk ze Słowakami, więc trzeba było sztucznie dobudować kawałek Kasprowego Wierchu. Wrócono więc do projektu przygotowanego jeszcze na niedoszłą olimpiadę w Zakopanem w 2006: powstała około 100-metrowa platforma sztucznie naśnieżana wodą ze stawów w Dolinie Gąsienicowej. W Kotle Gąsienicowym wyznaczono przestrzeń dla kilkunastotysięcznej publiczności. Kibiców i turystów cieszy szczególnie nowa asfaltowa droga do hotelu Murowaniec (dawne schronisko PTTK), która zastąpiła dawny kamienny dukt.

* Tatry zostały wprawdzie skreślone z listy "Natura 2000", spadł poziom wody w górskich stawach, wymarły niektóre gatunki zwierząt, ale organizatorzy imprezy zrekompensowali miłośnikom przyrody straty. W krakowskim zoo powstał najnowocześniejszy na świecie wybieg dla świstaków.

* Po zmianie ustawy pozwalającej samorządom na zaciąganie kredytów sześciokrotnie przekraczających ich budżet powstała hala widowiskowo-sportowa w Czyżynach.

* Nowy tor saneczkowy w Krynicy (kilka lat temu z nazwy miasta usunięto już człon "Zdrój") uchodzi za najbezpieczniejszy na świecie. Po wyschnięciu źródeł Kryniczanki, jego sponsorem została Nałęczowianka.

* Obok tras biegowych w Kasinie Wielkiej powstało sanatorium dla sportowców-astmatyków im. Justyny Kowalczyk.

* Po dobudowaniu kilku szatni i doklejeniu dwóch dodatkowych pawilonów medialnych z niebieskiego szkła za kilkaset milionów złotych stadion Wisły Kraków jest uważany za jeden z oryginalniejszych obiektów olimpijskich w historii igrzysk.

* Dwupasmową zakopianką dojeżdżamy wreszcie do Zakopanego! Dawna wieś Poronin, przez lata protestująca przeciwko dwupasmówce, została przeniesiona w Koszalińskie.

* Wyremontowano ul. Igołomską.

W Krakowie i Myślenicach od kilku dni są już sportowcy, dziennikarze i politycy z całego świata. Miasto wypiękniało. Można się spodziewać, że Jacek Majchrowski będzie mógł spokojnie czekać na siódmą kadencję. I nie przeszkodzi mu nawet zamieszanie z maskotką igrzysk - jego trzy wydziały promocji nie porozumiały się, czy ma być nią drewniany Lajkonik czy też pluszowy Obwarzanek. Z kretesem przepadł pomysł świstaka, bo świstaki można spotkać już tylko w zoo.

Dlatego oficjalnym symbolem igrzysk został komin Bonarki.

Skąd te igrzyska w Krakowie?

W ostatnią środę, (3 marca 2010 r.) w wywiadzie dla Radia RMF FM szef PKOl Piotr Nurowski stwierdził: - Kraków jest najlepszym miejscem na zimową olimpiadę. Trzeba iść tym kierunkiem - duże miasta: Turyn, Vancouver, i w okolicach trasy. I mam takie miasto, może je pan zna, może nawet ze słyszenia albo z widzenia: nazywa się Kraków. Do końca XVI wieku stolica, królewski Kraków, stolica Rzeczypospolitej. Jest najbardziej rozpoznawalny. Kraków i te satelity: jak Zakopane, Wisła, Szczyrk. Będę namawiał władze państwowe i samorządowe Małopolski i samego Krakowa, by podjąć wyzwanie. Wtedy ja się włączę jako Narodowy Komitet Olimpijski.

Według Nurowskiego realnym terminem igrzysk w Krakowie jest 2026 rok.

Podziel się

  • 53 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    50 głosów

  • Swietne :) + mala uwaga do hali eminey 06.03.10, 21:09

    Fantastyczny artykul - slowa uznania dla autora.Przyznaje brzuch mnie az rozbolal czytajac niektore punkty - a smiech niezninkal czytajac komentarze(ktore przypuszczam, ze rozbawia rowniez »

  • Jutro zapłonie olimpijski znicz. Kraków 2026 setlers5 07.03.10, 09:24

    Stawiam dyszkę na to, że gdyby Nurowski zaproponował organizację we Wrocławiu- to GW publikowała by już teksty pochwalne. Nie wiem jak ten szmatławiec GW, którego celem jest opluwanie tego »

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.