Radek Sikorski z poparciem Jarosława Gowina
2010-03-07
, aktualizacja: 07.03.2010 19:04
Jarosław Gowin poparł Radka Sikorskiego podczas spotkania z krakowską PO, choć ten jest przeciwko proponowanym przez Gowina restrykcyjnym zapisom dotyczącym metody in vitro
ZOBACZ TAKŻE
- Ministrowie za Komorowskim. Młodzież ponoć też (10-03-10, 09:13)
- Platforma Obywatelska wierzy w LPR (04-03-10, 00:08)
- Małopolska Platforma przyjmuje członków LPR (02-03-10, 23:26)
- Zaskakujące manewry w małopolskim sejmiku (25-02-10, 11:00)
- Marek Jurek gotów do walki o prezydenturę (31-01-10, 21:01)
- Lech Kaczyński honorowym obywatelem Krakowa? (05-03-10, 07:00)
Na spotkanie z Radosławem Sikorskim w hotelu Royal przybyli najważniejsi krakowscy działacze PO. Konwencję prowadzili europosłanka Róża Thun i poseł Jerzy Fedorowicz. - To polityk, który jest dzisiaj w wieku Obamy, gdy ten wygrywał wybory prezydenckie w Ameryce - przedstawiła szefa MSZ-etu Róża Thun.
Byli także: poseł Jarosław Gowin, senator Janusz Sepioł, senator Stanisław Bisztyga, europoseł Bogusław Sonik, były prezydent miasta Andrzej Gołaś, członek zarządu województwa Marek Sowa. Sala bankietowa hotelu była wypełniona do ostatniego miejsca.
- Ale i tak przyszło mniej prominentnych działaczy niż na Komorowskiego, który był w Krakowie w piątek. Niektórzy w partii boją się, że zwycięstwo Komorowskiego jest przesądzone i nie chcą mu się narażać agitacją na rzecz Sikorskiego - można było usłyszeć w kuluarach.
Takiego strachu z pewnością nie odczuwa Jarosław Gowin, którego wystąpienie było najmocniejszym punktem spotkania. - W tych wyborach będziemy mieli do wyboru dwa modele prezydentury. Jeden taki znany w Polsce do tej pory, swojski i przewidywalny. A drugi nowoczesny i dynamiczny. Jan Paweł II mówił, że powinniśmy czerpać z tradycji Jagiellonów, za panowania których Polska była krajem wielu kultur i wielu religii. Niestety, obecnie w świecie przeważa obraz Polski ksenofobicznej. Razem z prezydentem wybiera się także pierwszą damę. Uważam, że Radosław Sikorski i jego żona Anne Applebaum wspaniale będą reprezentować Polskę w świecie. Dlatego właśnie zagłosuję na Sikorskiego! - mówił Gowin.
- Życzę, by wygrał pan prawybory - natychmiast zwrócił się do kandydata europoseł Bogusław Sonik.
Sikorski podziękował za poparcie. Zaznaczył jednak, że mimo deklaracji Jarosław Gowina zawetowałby jego projekt ustawy o zapłodnieniu in vitro. - Wiele rodzin wiąże bardzo duże nadzieje z tą metodą - mówił kandydat na prezydenta w prawyborach PO. Mówił także, że jest zwolennikiem kary śmierci, choć nie zamierza zmieniać uregulowań prawnych i polskich zobowiązań międzynarodowych zakazujących jej stosowania. - To jest bardziej kwestia filozofii dotycząca możliwości stosowania kary śmierci. Uważam, że w tej sprawie powinniśmy sobie zostawić furtkę, gdyby nadeszły gorsze czasy. Bo jestem sobie w stanie wyobrazić czyny, za które powinny być wydawane wyroki śmierci - mówił.
Były minister obrony narodowej w rządzie PiS-u tłumaczył się ludziom PO ze swoich dawnych związków z partią braci Kaczyńskich. - Trafiłem do rządu Kazimierza Marcinkiewicza, w którym znaleźli się między innymi Zbigniew Religa, Zyta Gilowska czy Stefan Meller. Pamiętajmy, że w tamtym czasie chyba większość z nas chciała powołania PO-PiS-u. W takim rządzie, z takimi ludźmi, mogłem współrządzić z czystym sumieniem. Nie chciałem natomiast rządzić wspólnie z Antonim Macierewiczem, mającym zaufanie Jarosława Kaczyńskiego, bo nie odpowiadają mi jego metody. Dlatego odszedłem do PO. W czasie gdy nic jeszcze nie wskazywało na sukces wyborczy PO w wyborach parlamentarnych - przekonywał Sikorski.
Byli także: poseł Jarosław Gowin, senator Janusz Sepioł, senator Stanisław Bisztyga, europoseł Bogusław Sonik, były prezydent miasta Andrzej Gołaś, członek zarządu województwa Marek Sowa. Sala bankietowa hotelu była wypełniona do ostatniego miejsca.
- Ale i tak przyszło mniej prominentnych działaczy niż na Komorowskiego, który był w Krakowie w piątek. Niektórzy w partii boją się, że zwycięstwo Komorowskiego jest przesądzone i nie chcą mu się narażać agitacją na rzecz Sikorskiego - można było usłyszeć w kuluarach.
Takiego strachu z pewnością nie odczuwa Jarosław Gowin, którego wystąpienie było najmocniejszym punktem spotkania. - W tych wyborach będziemy mieli do wyboru dwa modele prezydentury. Jeden taki znany w Polsce do tej pory, swojski i przewidywalny. A drugi nowoczesny i dynamiczny. Jan Paweł II mówił, że powinniśmy czerpać z tradycji Jagiellonów, za panowania których Polska była krajem wielu kultur i wielu religii. Niestety, obecnie w świecie przeważa obraz Polski ksenofobicznej. Razem z prezydentem wybiera się także pierwszą damę. Uważam, że Radosław Sikorski i jego żona Anne Applebaum wspaniale będą reprezentować Polskę w świecie. Dlatego właśnie zagłosuję na Sikorskiego! - mówił Gowin.
- Życzę, by wygrał pan prawybory - natychmiast zwrócił się do kandydata europoseł Bogusław Sonik.
Sikorski podziękował za poparcie. Zaznaczył jednak, że mimo deklaracji Jarosław Gowina zawetowałby jego projekt ustawy o zapłodnieniu in vitro. - Wiele rodzin wiąże bardzo duże nadzieje z tą metodą - mówił kandydat na prezydenta w prawyborach PO. Mówił także, że jest zwolennikiem kary śmierci, choć nie zamierza zmieniać uregulowań prawnych i polskich zobowiązań międzynarodowych zakazujących jej stosowania. - To jest bardziej kwestia filozofii dotycząca możliwości stosowania kary śmierci. Uważam, że w tej sprawie powinniśmy sobie zostawić furtkę, gdyby nadeszły gorsze czasy. Bo jestem sobie w stanie wyobrazić czyny, za które powinny być wydawane wyroki śmierci - mówił.
Były minister obrony narodowej w rządzie PiS-u tłumaczył się ludziom PO ze swoich dawnych związków z partią braci Kaczyńskich. - Trafiłem do rządu Kazimierza Marcinkiewicza, w którym znaleźli się między innymi Zbigniew Religa, Zyta Gilowska czy Stefan Meller. Pamiętajmy, że w tamtym czasie chyba większość z nas chciała powołania PO-PiS-u. W takim rządzie, z takimi ludźmi, mogłem współrządzić z czystym sumieniem. Nie chciałem natomiast rządzić wspólnie z Antonim Macierewiczem, mającym zaufanie Jarosława Kaczyńskiego, bo nie odpowiadają mi jego metody. Dlatego odszedłem do PO. W czasie gdy nic jeszcze nie wskazywało na sukces wyborczy PO w wyborach parlamentarnych - przekonywał Sikorski.
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Radek, ty dzisiaj powinienes być w Cordobie a nie
guru133
07.03.10, 21:28
w Krakowie, bo nie za prowadzenie kampanii wyborczej płacą ci podatnicy!»
-
Radek Sikorski z poparciem Jarosława Gowina
antropoid
07.03.10, 22:58
Ciekawe, co taki oszołom, jak Gowin robi w PO ? Przecież nadaje się to-totylko do Radia Maryja.»
-
Sikorski jest na urlopie?
sharn1
08.03.10, 08:38
Bo co go widzę to prowadzi kampanię wyborczą, a nie wykonuje obowiązków ministra. Czy z moich podatków mam płacić temu darmozjadowi? »
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć

