Gdzie teraz bywacie mieszczanie? Tworzymy mapę!
2010-03-07
, aktualizacja: 07.03.2010 19:07
Zamiast Jamy Michalika przeszklony Bunkier Sztuki, zamiast spaceru Plantami śniadanie w Podgórzu lub sushi na Kazimierzu... Gdzie dziś bywają krakowscy mieszczanie? Zaczynamy tworzyć mapę!
ZOBACZ TAKŻE
- Krakowscy mieszczanie i ich ulubione miejsca (12-03-10, 15:34)
- Tożsamości nie nabywa się poprzez urodzenie w mieście (26-03-10, 18:46)
- Kraków to walka dwóch żywiołów: otwartości i ksenofobii (26-03-10, 18:27)
- Konkurs na limeryk o kołtunie rozstrzygnięty! (05-03-10, 09:00)
- Listy. Jesteśmy temu miastu potrzebni (04-03-10, 09:00)
- Skoczylas: Mały kroczek krakowianki (26-02-10, 10:00)
- Głosy z sieci: o Krakowie i jego mieszkańcach (05-03-10, 12:20)
- Listy. Niech każdy odkrywa Kraków po swojemu (04-03-10, 15:41)
- Wolne zawody w Krakowie, kariera w Warszawie (04-03-10, 00:18)
- Nowych krakowskich mieszczan portret własny (27-02-10, 18:09)
- My i Wy, czyli o starych i nowych krakowianach (26-02-10, 12:00)
- Zapiski na biletach. Krakowska duma z piaskownicy (26-02-10, 11:00)
- Listy. Bycie krakusem to nie zawsze jest komplement (25-02-10, 22:54)
- Listy. Nieważne, skąd kto pochodzi (25-02-10, 13:00)
- Listy. Jestem krakowską mieszczanką (24-02-10, 22:36)
- Listy. Nie jestem tu na zawsze. To miasto mnie dusi (24-02-10, 09:30)
- Listy. Czy naprawdę trzeba się urodzić w Krakowie? (23-02-10, 23:00)
- Nowi mieszczanie: Kawa, plany, czat, piwo, biznes, Skype, premiera... (23-02-10, 21:37)
- Listy: Nigdy nie poszłabym na kawę na Podgórze (23-02-10, 12:00)
- Listy: Mogę o sobie mówić "krakus od 300 lat"? (23-02-10, 09:00)
- Nowi mieszczanie? Banda ludków, która uciekła do Miasta! (22-02-10, 18:19)
- Uwaga, krakowianie! Nadchodzą nowi mieszczanie (21-02-10, 22:22)
- Świat wdarł się do kamienicy Dulskich (21-02-10, 22:21)
Z dyskusji, która od dwóch tygodni toczy się na naszym forum internetowym w ramach akcji "Uwaga, krakowianie, nadchodzą nowi mieszczanie", można byłoby już dziś napisać kilka rozdziałów przewodnika o współczesnym Krakowie. "Kraków jest jedyny i niepowtarzalny w świecie" - zapewniała internautka mama Szymka, wymieniając kilka swych ulubionych miejsc, np. krużganki klasztoru Franciszkanów, galerię prof. Chromego na Woli Justowskiej, gorącą czekoladę w Bunkrze Sztuki (przy sąsiednich stolikach profesorowie UJ i Jan Maria R.), plac na Stawach z szyneczką z pieca oraz czytelnię na II piętrze Empiku z widokiem na Sukiennice. Pojawiły się też inne propozycje: klasztor Norbertanek na Salwatorze, Wielopole 15 (ostatnie piętro z tańczącymi, przytulonymi do siebie panami), bar mleczny na Królewskiej; obok siebie bezdomni, biznesmeni, Amerykanie (dwudaniowy lunch za mniej niż 1 USD).
Jako że prawdziwy krakowianin zawsze stara się znaleźć czas na spokojną kawę (kiedyś czytał przy niej gazety, dziś ściąga raczej na laptopie maile), prawdziwą burzę na forum wywołała dyskusja, gdzie tę kawę najlepiej dziś wypić. Krakowska mieszczanka Berenika Rewicka napisała w liście do redakcji, że ona "nigdy nie poszłaby na kawę na Podgórze", bo rodowici krakowianie spotykają się tylko w kawiarniach w centrum. Oburzyło to fanów Kazimierza i Podgórza - ci ostatni zapewniali, że położoną nad Wisłą podgórską knajpę Drukarnia uwielbiają o każdej porze dnia. Inni próbowali zrozumieć tradycyjnych mieszczan.
"Lubię Kazimierz, rozumiem jednak mieszczan starej daty. Oni lubią prawdziwe mieszczańskie kawiarnie jak Redolfi. Dla mieszczan starej daty liczy się czystość, jednolite, stylowe meble, a nie dizajnerskie czy artystyczne klimaty. Dla nich klimatyczna Alchemia (którą osobiście lubię) ma jednak brudne dywany, stare rzeczy, ale zaniedbane" - pisał internauta czasami krakus.
Trendy się zmieniają. To pewne. "Czy dla was atrakcyjna jest Jama Michalika, Noworol, Francuski? Na pewno nie. Inna klientela. Ja za to lubię się tłuc do Mangghi na torcik malinowy, choć mam daleko. :-) Tylko niech nikt nie myśli wyłącznie kategoriami swojego wieku, bo każdy ma prawo pić tę swoją kawę, gdzie chce" - apelował na forum internauta o nicku filosoff.
Reguł rzeczywiście nie ma. "Ja byłem ostatnio na randce w Jamie Michalika, a mam tylko 24 lata. :-) I było tam wtedy również sporo młodych osób" - zapewniał (a może tylko prowokował) internauta on.
O swoich ulubionych miejscach mówili też przedstawiani na łamach "Gazety" nowi mieszczanie. Magda i Maciej Żarowie (charakteryzatorka w TVN oraz dentysta, naukowiec) w soboty jedzą spokojne śniadania w Cavie w Podgórzu albo w Camelocie w centrum. Zakupy robią na Kleparzu. Piotr Sieklucki (dyrektor Teatru Nowego) o godz. 10 rano wychodzi do knajpy na Kazimierzu (oczywiście jeśli nie spędził poprzedniego wieczoru w Miejscu czy Pięknym Psie) i zamawia cafe latte. Potem najczęściej idzie na squasha, następnie na uczelnię, zjada lunch (nie obiad!), wraca z zajęć, czyta jakąś książkę, trochę popracuje. Wieczorem wybiera się na spektakl, koniecznie do Starego Teatru.
Znawcy trendów dorzucają do tej listy kolejne miejsca: klub Bomba, Miejsce na Kazimierzu, Kolory (świątynia pracujących na laptopach), Drukarnia (najpiękniejszy widok w mieście), Dym, Piękny Pies (nieformalny król krakowskich klubów). A do tego sushi i tajskie restauracje. Ale to tylko przykłady, bo jak słusznie piszą internauci - każdy może pić swoją kawę tam, gdzie chce! Dlatego czekamy na listę waszych miejsc i waszych subiektywnych ścieżek po Krakowie.
Jako że prawdziwy krakowianin zawsze stara się znaleźć czas na spokojną kawę (kiedyś czytał przy niej gazety, dziś ściąga raczej na laptopie maile), prawdziwą burzę na forum wywołała dyskusja, gdzie tę kawę najlepiej dziś wypić. Krakowska mieszczanka Berenika Rewicka napisała w liście do redakcji, że ona "nigdy nie poszłaby na kawę na Podgórze", bo rodowici krakowianie spotykają się tylko w kawiarniach w centrum. Oburzyło to fanów Kazimierza i Podgórza - ci ostatni zapewniali, że położoną nad Wisłą podgórską knajpę Drukarnia uwielbiają o każdej porze dnia. Inni próbowali zrozumieć tradycyjnych mieszczan.
"Lubię Kazimierz, rozumiem jednak mieszczan starej daty. Oni lubią prawdziwe mieszczańskie kawiarnie jak Redolfi. Dla mieszczan starej daty liczy się czystość, jednolite, stylowe meble, a nie dizajnerskie czy artystyczne klimaty. Dla nich klimatyczna Alchemia (którą osobiście lubię) ma jednak brudne dywany, stare rzeczy, ale zaniedbane" - pisał internauta czasami krakus.
Trendy się zmieniają. To pewne. "Czy dla was atrakcyjna jest Jama Michalika, Noworol, Francuski? Na pewno nie. Inna klientela. Ja za to lubię się tłuc do Mangghi na torcik malinowy, choć mam daleko. :-) Tylko niech nikt nie myśli wyłącznie kategoriami swojego wieku, bo każdy ma prawo pić tę swoją kawę, gdzie chce" - apelował na forum internauta o nicku filosoff.
Reguł rzeczywiście nie ma. "Ja byłem ostatnio na randce w Jamie Michalika, a mam tylko 24 lata. :-) I było tam wtedy również sporo młodych osób" - zapewniał (a może tylko prowokował) internauta on.
O swoich ulubionych miejscach mówili też przedstawiani na łamach "Gazety" nowi mieszczanie. Magda i Maciej Żarowie (charakteryzatorka w TVN oraz dentysta, naukowiec) w soboty jedzą spokojne śniadania w Cavie w Podgórzu albo w Camelocie w centrum. Zakupy robią na Kleparzu. Piotr Sieklucki (dyrektor Teatru Nowego) o godz. 10 rano wychodzi do knajpy na Kazimierzu (oczywiście jeśli nie spędził poprzedniego wieczoru w Miejscu czy Pięknym Psie) i zamawia cafe latte. Potem najczęściej idzie na squasha, następnie na uczelnię, zjada lunch (nie obiad!), wraca z zajęć, czyta jakąś książkę, trochę popracuje. Wieczorem wybiera się na spektakl, koniecznie do Starego Teatru.
Znawcy trendów dorzucają do tej listy kolejne miejsca: klub Bomba, Miejsce na Kazimierzu, Kolory (świątynia pracujących na laptopach), Drukarnia (najpiękniejszy widok w mieście), Dym, Piękny Pies (nieformalny król krakowskich klubów). A do tego sushi i tajskie restauracje. Ale to tylko przykłady, bo jak słusznie piszą internauci - każdy może pić swoją kawę tam, gdzie chce! Dlatego czekamy na listę waszych miejsc i waszych subiektywnych ścieżek po Krakowie.
- 56 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
32 głosy
-
mieszczanie...lol
aarvedui
08.03.10, 03:40
kolejna wydumana pseudodysputa gazety.może by sobie stażysta sprawdził kto BYŁ mieszczaninem, kiedy mógł się nim stać,etc.tak, BYŁ, bo mieszczanin to anachronizm.»
-
Re: Gdzie teraz bywacie mieszczanie? Tworzymy map
klymenystra
08.03.10, 06:37
Jaki sens ma ta seria artykulow? Jakie wnioski wyciagna z tego, ze chodze doEszewerii, Indalo i Botaniki, oraz do kanjpy na Wroclawskiej? Mam wrazenie, zeten cykl zmierza do nikad.»
-
Kawa w Maku na Szewskiej
garnek_z_neolitu
08.03.10, 12:42
Potem Kebab.Do Oczka po gorzale i na Planty. Czasem cala krakowska elita sie zejdzie igrzejemy az milo. »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ewakuowali hejnalistę z Wieży Mariackiej ...
- Wielki cyc jednak na kopcu Wandy, a nie ...
- Zakładali kominiarki, wypatrzył to policjant
- Zamiast ośmiodniowej wycieczki - jedna ...
- Jest list gończy za ministrem transportu ...
- Proces podwyższonego ryzyka - krakowski ...
- Romowie: zastraszają nas członkowie gangu ...
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.





