Uczniowie nie muszą już rezygnować z konkursu
2010-03-09
, aktualizacja: 08.03.2010 21:58
Gimnazjaliści nie muszą już wybierać: albo egzamin z języka niemieckiego, albo finał konkursu historycznego. Po opisaniu sprawy przez Gazetę Małopolskie Kuratorium Oświaty znalazło rozwiązanie problemu.
ZOBACZ TAKŻE
- Radosna szkoła na razie nie dla każdego (16-03-10, 10:00)
- CBA sprawdzi, na co szkoły wydały pieniądze (10-03-10, 10:00)
- Gimnazja: nowa rekrutacja i wyniki egzaminów (05-03-10, 12:25)
- Dwa konkursy? To niech uczeń z jednego zrezygnuje (05-03-10, 08:00)
- Raport z kontroli szkół: poczekajmy z gratulacjami (27-02-10, 00:00)
- Na żądanie rodziców magistrat ujawni oceny szkół (26-02-10, 01:00)
- Klik-klik i matura nie taka straszna (24-02-10, 12:00)
- Będzie elektroniczny nabór do gimnazjów (23-02-10, 07:00)
- Krakowskie uczelnie bronią olimpiad (21-02-10, 22:04)
- Uniwersytet kusi uczniów: wybierzcie matematykę! (15-02-10, 20:15)
- Jacek bez Agatki. Klasy dla chłopców i klasy dla dziewczynek (02-04-10, 09:00)
- Ile razy uczeń zajrzał w mikroskop? Rusza kontrola (30-03-10, 06:00)
- Ferie w maju i inne pomysły na czas matur (20-02-10, 10:00)
SERWISY
W piątek pisaliśmy o Michale Śmietanie , uczniu III klasy Gimnazjum nr 11. Doszedł do finału konkursu historycznego, który, jeśli zostanie jego laureatem, otwiera mu drzwi do dowolnie wybranego liceum. Problem, że w tym samym czasie co konkurs odbywa się egzamin DSD z języka niemieckiego dla gimnazjalistów (ten z kolei pozwala uczniom na kontynuowanie nauki w liceach z klasami DSD bez konieczności pisania przy rekrutacji sprawdzianu z uzdolnień kierunkowych z niemieckiego).
Matka Michała przez cały ostatni tydzień próbowała interweniować w Małopolskim Kuratorium Oświaty, by chłopiec nie musiał wybierać. Musi - to informacja, jaką Wincenty Janowiak, dyrektor nadzoru pedagogicznego w kuratorium, przedstawił w czwartek szkole.
Po interwencji "Gazety" sprawa wygląda zupełnie inaczej. Kuratorium liczy właśnie uczniów, którzy znaleźli się w podobnej do Michała sytuacji. Wszyscy napiszą egzamin DSD z języka niemieckiego w drugim terminie. Kiedy? Dokładna data nie została ustalona, ale na pewno przed końcem roku szkolnego. - To nie była łatwa sprawa do załatwienia. DSD organizuje strona niemiecka, odbywa się w tym samym czasie na całej półkuli północnej. Bonn, gdzie znajduje się centrala całego przedsięwzięcia, przewiduje drugi termin tylko dla tych, którzy przedstawią zwolnienia lekarskie - mówi Elżbieta Obal-Dyrek, koordynatorka edukacji językowej w szkołach.
Udało się, bo - jak tłumaczy Obal-Dyrek, strona niemiecka zmieniła termin egzaminu (z 3 na 16 marca), nie informując o tym kuratorium. - Poinformowali jedynie dyrektorów zainteresowanych szkół. Teraz poczuli się odpowiedzialni za zaistniałą sytuację i wszystkim, którzy się w niej znaleźli, postanowili pójść na rękę - mówi koordynator.
To nie zmienia faktu, że kuratorium nie radzi sobie w ustalaniem terminów organizowanych wyłącznie przez siebie konkursów i olimpiad. Na przykład w ten wtorek odbywał się finał ustny konkursu z języka angielskiego i finał z matematyki. Pokrywały się też etapy okręgowe olimpiady języka niemieckiego i olimpiady filozoficznej. W ubiegłym roku termin DSD też kolidował z finałem konkursu. Tym razem z języka niemieckiego. Ten drugi decyzją kuratora został wtedy przesunięty. - Tyle się mówi w Małopolsce o wspieraniu zdolnych uczniów, a jak ktoś jest rzeczywiście zdolny i przejawia zainteresowania w więcej niż jednej dziedzinie, każe się mu wybierać - komentuje sytuację Beata Śmietana, mama Michała.
Janowiak obiecał "Gazecie", że na przyszłość pracownicy kuratorium będą się dokładniej pochylać nad kalendarzem, ustalając terminy konkursów. Tak by ich poszczególne etapy ze sobą nie kolidowały.
Matka Michała przez cały ostatni tydzień próbowała interweniować w Małopolskim Kuratorium Oświaty, by chłopiec nie musiał wybierać. Musi - to informacja, jaką Wincenty Janowiak, dyrektor nadzoru pedagogicznego w kuratorium, przedstawił w czwartek szkole.
Po interwencji "Gazety" sprawa wygląda zupełnie inaczej. Kuratorium liczy właśnie uczniów, którzy znaleźli się w podobnej do Michała sytuacji. Wszyscy napiszą egzamin DSD z języka niemieckiego w drugim terminie. Kiedy? Dokładna data nie została ustalona, ale na pewno przed końcem roku szkolnego. - To nie była łatwa sprawa do załatwienia. DSD organizuje strona niemiecka, odbywa się w tym samym czasie na całej półkuli północnej. Bonn, gdzie znajduje się centrala całego przedsięwzięcia, przewiduje drugi termin tylko dla tych, którzy przedstawią zwolnienia lekarskie - mówi Elżbieta Obal-Dyrek, koordynatorka edukacji językowej w szkołach.
Udało się, bo - jak tłumaczy Obal-Dyrek, strona niemiecka zmieniła termin egzaminu (z 3 na 16 marca), nie informując o tym kuratorium. - Poinformowali jedynie dyrektorów zainteresowanych szkół. Teraz poczuli się odpowiedzialni za zaistniałą sytuację i wszystkim, którzy się w niej znaleźli, postanowili pójść na rękę - mówi koordynator.
To nie zmienia faktu, że kuratorium nie radzi sobie w ustalaniem terminów organizowanych wyłącznie przez siebie konkursów i olimpiad. Na przykład w ten wtorek odbywał się finał ustny konkursu z języka angielskiego i finał z matematyki. Pokrywały się też etapy okręgowe olimpiady języka niemieckiego i olimpiady filozoficznej. W ubiegłym roku termin DSD też kolidował z finałem konkursu. Tym razem z języka niemieckiego. Ten drugi decyzją kuratora został wtedy przesunięty. - Tyle się mówi w Małopolsce o wspieraniu zdolnych uczniów, a jak ktoś jest rzeczywiście zdolny i przejawia zainteresowania w więcej niż jednej dziedzinie, każe się mu wybierać - komentuje sytuację Beata Śmietana, mama Michała.
Janowiak obiecał "Gazecie", że na przyszłość pracownicy kuratorium będą się dokładniej pochylać nad kalendarzem, ustalając terminy konkursów. Tak by ich poszczególne etapy ze sobą nie kolidowały.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




