Na Igołomskiej zasadzka, czyli dziur wór

Bartosz Piłat
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 23:46
A A A Drukuj
Jesteśmy na półmetku konkursu na Łowcę i Piewcę Dziur. Spośród kilkudziesięciu zbieraczy ci najbardziej wytrwali przysłali jak do tej pory na adres redakcji ponad zgłoszeń 30 dziur.
Ul. Wieniawskiego
Ul. Wieniawskiego
Ul. Widna
Ul. Widna
Trzy zdjęcia prezentujemy obok. Takie okazy najbardziej utrudniają Wam drogę do pracy czy na zakupy. Pełną listę zgłoszeń, którą zamkniemy w poniedziałek, przekażemy do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu z prośbą o załatanie.

Nie próżnują też lokalni piewcy drogowych otworów. Wierszowanych utworów dotarło do redakcji ponad 40. Niektóre mogą znaleźć się wśród wyróżnionych:

Dziura raczej nie istnieje

Bywa brakiem w ciele stałym

Lecz gdy ciężar dziur stężeje, zamiast ludzkiej luki w całym

Cało-dziura masą zieje.

Ludzką. W świecie gorzko małym...

Niewesoły temat wzbudza w piszących odczucia z rodem z przełomów wieków. Niektóre wizje dziurawych dróg mają nawet inklinacje funeralne, co oczywiście podnosi kąciki ust u każdego. U każdego z różnych powodów. Pewnego autora impresje nowohuckie:

Janina na randkę jechała

gazu nogą dociskała

na Igołomskiej zasadzka

wpadła do niej znienacka

nie spotka już Michała



Nowohucką Jerzy bieży

swym nowym passatem

koło dziura drzewo chmura

W grobie Jerzy leży

wraz ze swoim gratem

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy