CBA sprawdzi, na co szkoły wydały pieniądze
2010-03-10
, aktualizacja: 09.03.2010 22:49
Skąd klocki, dmuchane materace, kolorowe piłki i za ile? - ponad pół tysiąca małopolskich podstawówek będzie się tłumaczyć przed Centralnym Biurem Antykorupcyjnym z pieniędzy wydanych na program Radosna szkoła.
ZOBACZ TAKŻE
- Radosna szkoła na razie nie dla każdego (16-03-10, 10:00)
- Sześciolatku idź do szkoły, by nie tracić roku (11-03-10, 06:00)
- Uczniowie nie muszą już rezygnować z konkursu (09-03-10, 11:00)
- Dwa konkursy? To niech uczeń z jednego zrezygnuje (05-03-10, 08:00)
- Przedszkolaki czekają, a przedszkola się kurczą (03-03-10, 09:00)
- Na żądanie rodziców magistrat ujawni oceny szkół (26-02-10, 01:00)
- Rekrutacja do przedszkoli: Kłopot z samotną matką (25-02-10, 09:00)
- Klik-klik i matura nie taka straszna (24-02-10, 12:00)
- Będzie elektroniczny nabór do gimnazjów (23-02-10, 07:00)
- Krakowskie uczelnie bronią olimpiad (21-02-10, 22:04)
- Rodzicom 18-latków wglądu w oceny nie zabronią (10-02-10, 19:59)
- Jacek bez Agatki. Klasy dla chłopców i klasy dla dziewczynek (02-04-10, 09:00)
- Ile razy uczeń zajrzał w mikroskop? Rusza kontrola (30-03-10, 06:00)
- Ferie w maju i inne pomysły na czas matur (20-02-10, 10:00)
- Siatka składana wielokolorowa, zestaw kręgli, mały materac, niskie płotki, bramka gimnastyczna... - Dorota Wargala, dyrektorka SP nr 135 Krakowie wylicza, co kupiła w ramach programu "Radosna szkoła". Wszystko za 11 783 zł.
- Basen z kolorowymi piłkami, walce miękkie, przeszkody, piłki sensoryczne... - wymienia zakupy za 12 tys. zł Bożena Sadok, kierująca SP nr 113.
Teraz to, jak wydały pieniądze, skontroluje Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Wargala: - W szkołach mamy takie możliwości korupcji, że ho, ho.
Sadok: - Mąż się śmieje, że przyjdą po mnie o 6 rano i wsadzą do więzienia.
Rozładować napięcie sześciolatka
W ciągu pięciu lat każda podstawówka musi mieć wyposażoną świetlicę i prawie każda plac zabaw z prawdziwego zdarzenia - tak zakłada przyjęty przez rząd program "Radosna szkoła". Na stronach internetowych resortu edukacji można było przeczytać: "Na placu z prawdziwego zdarzenia powinny być drabinki, drążki, ścianki wspinaczkowe, pomosty, zjeżdżalnie, równoważnie oraz kolorowe huśtawki. Tak by uczeń mógł czworakować, robić przeskoki czy zwisy".
Przeskoki uczeń powinien robić nie tylko na wolnym powietrzu, ale również w budynku. To dlatego w każdej świetlicy powinny znaleźć się zestawy do pokonywania wysokości i tory przeszkód oraz piłki w różnych kolorach i wielkościach. Wszystko po to, by "umożliwić sześciolatkom uczącym się w szkołach rozładować napięcia emocjonalne i fizyczne wynikające z ograniczenia spontanicznej aktywności w trakcie zajęć w klasach". Na przystosowanie podstawówek do reformy posyłającej sześciolatki do szkół rząd przeznaczył 2,5 mld zł. Połowa pieniędzy ma pochodzić z państwowej kasy, druga z gminnej.
CBA śle ankiety
Jest już po pierwszej edycji programu. We wrześniu 504 małopolskie podstawówki dostały 4 mln zł na jego realizację.
Teraz do tych szkół CBA przysyła ankiety, w których mają wytłumaczyć się z dokonanych zakupów. Trzeba wpisać firmy, które starały się o zlecenie na dostarczanie sprzętu, napisać, która wygrała, kiedy i na jakich zasadach ogłaszano zamówienia oraz ile wydano pieniędzy.
Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy CBA, tłumaczy: - Działamy w ramach tarczy antykorupcyjnej, programu, który ma zapobiegać działaniom korupcyjnymi. "Radosna szkoła" to nie tylko zakup klocków i piłek. To miliardowe w skali kraju inwestycje w place zabaw i sale edukacyjne.
Tyle że w ramach programu w Małopolsce nie powstał jeszcze żaden plac zabaw. Szkoły dostały jedynie od 6 do 12 tys. zł na urządzenie kącików zabaw. - Mam się wytłumaczyć z tego, dlaczego wybrałam piłkę tej, a nie innej firmy? Dostaliśmy tyle pieniędzy, że musiała być tania, a przy okazji bezpieczna. To wszystko - mówi Sadok.
Nie ukrywa, że wraz z rządowymi planami posłania sześciolatków do szkół, podstawówki zostały zalane katalogami oferującymi małe mebelki, walce z materiału i piłki do skakania.
Dyrektorzy podstawówek podkreślają, że z dokonanych zakupów rozliczyli się co do grosza w obsługujących ich księgowość Zespołach Ekonomiki Oświaty oraz w gminie. - To były takie małe pieniądze, że na zakupy nie trzeba było organizować przetargu - zauważa Wargala.
O 12 tysięcy ta awantura
Szkoły w Rzeszowie i Kielcach już wypełniają ankiety. - Dyrektor dużej szkoły obraca rocznie 1-3-milionowym budżetem. A tu o 12 tys. zł taka dyskusja! Czemu to ma służyć? Tworzeniu kolejnych nikomu niepotrzebnych dokumentów? Nic tylko nowe archiwa powinniśmy tworzyć - oburza się dyrektor jednej z podkarpackich szkół.
W Małopolsce na razie wiedzą tyle, ile usłyszeli w mediach. - Lada dzień ich poinformujemy o konieczności wypełnienia ankiet - zapewnia Joanna Sieradzka z biura prasowego wojewody.
CBA ma zamiar przeanalizować dokładnie wszystkie ankiety, porównać ceny zakupionych sprzętów w całym kraju: - I zainterweniować, jeśli okaże się, że któraś z podstawówek nabyła go za podejrzanie wysoką kwotę - mówi Dobrzyński.
olga.szpunar@krakow.agora.pl
- Basen z kolorowymi piłkami, walce miękkie, przeszkody, piłki sensoryczne... - wymienia zakupy za 12 tys. zł Bożena Sadok, kierująca SP nr 113.
Teraz to, jak wydały pieniądze, skontroluje Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Wargala: - W szkołach mamy takie możliwości korupcji, że ho, ho.
Sadok: - Mąż się śmieje, że przyjdą po mnie o 6 rano i wsadzą do więzienia.
Rozładować napięcie sześciolatka
W ciągu pięciu lat każda podstawówka musi mieć wyposażoną świetlicę i prawie każda plac zabaw z prawdziwego zdarzenia - tak zakłada przyjęty przez rząd program "Radosna szkoła". Na stronach internetowych resortu edukacji można było przeczytać: "Na placu z prawdziwego zdarzenia powinny być drabinki, drążki, ścianki wspinaczkowe, pomosty, zjeżdżalnie, równoważnie oraz kolorowe huśtawki. Tak by uczeń mógł czworakować, robić przeskoki czy zwisy".
Przeskoki uczeń powinien robić nie tylko na wolnym powietrzu, ale również w budynku. To dlatego w każdej świetlicy powinny znaleźć się zestawy do pokonywania wysokości i tory przeszkód oraz piłki w różnych kolorach i wielkościach. Wszystko po to, by "umożliwić sześciolatkom uczącym się w szkołach rozładować napięcia emocjonalne i fizyczne wynikające z ograniczenia spontanicznej aktywności w trakcie zajęć w klasach". Na przystosowanie podstawówek do reformy posyłającej sześciolatki do szkół rząd przeznaczył 2,5 mld zł. Połowa pieniędzy ma pochodzić z państwowej kasy, druga z gminnej.
CBA śle ankiety
Jest już po pierwszej edycji programu. We wrześniu 504 małopolskie podstawówki dostały 4 mln zł na jego realizację.
Teraz do tych szkół CBA przysyła ankiety, w których mają wytłumaczyć się z dokonanych zakupów. Trzeba wpisać firmy, które starały się o zlecenie na dostarczanie sprzętu, napisać, która wygrała, kiedy i na jakich zasadach ogłaszano zamówienia oraz ile wydano pieniędzy.
Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy CBA, tłumaczy: - Działamy w ramach tarczy antykorupcyjnej, programu, który ma zapobiegać działaniom korupcyjnymi. "Radosna szkoła" to nie tylko zakup klocków i piłek. To miliardowe w skali kraju inwestycje w place zabaw i sale edukacyjne.
Tyle że w ramach programu w Małopolsce nie powstał jeszcze żaden plac zabaw. Szkoły dostały jedynie od 6 do 12 tys. zł na urządzenie kącików zabaw. - Mam się wytłumaczyć z tego, dlaczego wybrałam piłkę tej, a nie innej firmy? Dostaliśmy tyle pieniędzy, że musiała być tania, a przy okazji bezpieczna. To wszystko - mówi Sadok.
Nie ukrywa, że wraz z rządowymi planami posłania sześciolatków do szkół, podstawówki zostały zalane katalogami oferującymi małe mebelki, walce z materiału i piłki do skakania.
Dyrektorzy podstawówek podkreślają, że z dokonanych zakupów rozliczyli się co do grosza w obsługujących ich księgowość Zespołach Ekonomiki Oświaty oraz w gminie. - To były takie małe pieniądze, że na zakupy nie trzeba było organizować przetargu - zauważa Wargala.
O 12 tysięcy ta awantura
Szkoły w Rzeszowie i Kielcach już wypełniają ankiety. - Dyrektor dużej szkoły obraca rocznie 1-3-milionowym budżetem. A tu o 12 tys. zł taka dyskusja! Czemu to ma służyć? Tworzeniu kolejnych nikomu niepotrzebnych dokumentów? Nic tylko nowe archiwa powinniśmy tworzyć - oburza się dyrektor jednej z podkarpackich szkół.
W Małopolsce na razie wiedzą tyle, ile usłyszeli w mediach. - Lada dzień ich poinformujemy o konieczności wypełnienia ankiet - zapewnia Joanna Sieradzka z biura prasowego wojewody.
CBA ma zamiar przeanalizować dokładnie wszystkie ankiety, porównać ceny zakupionych sprzętów w całym kraju: - I zainterweniować, jeśli okaże się, że któraś z podstawówek nabyła go za podejrzanie wysoką kwotę - mówi Dobrzyński.
olga.szpunar@krakow.agora.pl
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
CBA sprawdzi, na co szkoły wydały pieniądze
cortez.the.killer
10.03.10, 10:32
Może twardziele z CBA zainteresowali by się kościelną komisją majatkową?.Klocuszki,dmuchane materace,kolorowe piłeczki to dobre dlaprzedszkolaków.»
-
CBA sprawdzi, na co szkoły wydały pieniądze
lucusia3
10.03.10, 15:44
Niech dadzą szkołom tyle, żeby podpadało pod prawo zamówień publicznych. No i wtedy niech te zamówienia i przetargi sprawdzają.»
-
CBA sprawdzi, na co szkoły wydały pieniądze
krakower
10.03.10, 21:35
A później uzbrojone po zęby sibieje wyprowadzą dyrektorów na dużej przerwie w kajdankach? Kiedy ta paranoiczna formacja zostaniem wreszcie rozwiązana?»
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.






