Komisja hazardowa: Polowanie na przerwę
2010-03-12
, aktualizacja: 12.03.2010 21:00
Wyjazdowe posiedzenie komisji hazardowej zelektryzowało senny krakowski magistrat.
Posłowie w sali kupieckiej przesłuchiwali przedsiębiorcę Jana Koska. Pod magistratem pojawiła się niespotykana na co dzień liczba dziennikarzy. Nim rozpoczęło się posiedzenie, w hallu magistratu odbył się show wywiadów i prognoz członków komisji. Potem zapadła cisza i nuda. Posłowie obradowali przy zamkniętych drzwiach. Dziennikarze mogli być obecni na sali, ale bez kamer i aparatów fotograficznych. Kosek - ciężko chory - zastrzegł to przed przesłuchaniem. Kiedy więc pierwsze emocje opadły, dziennikarze zmuszeni byli do polowania na członków komisji wychodzących do toalety lub na papierosa i kawę z prośbą o komentarz na żywo. Po pięciu godzinach komisja zakończyła przesłuchanie, a Kosek opuścił budynek bocznym wyjściem.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć