Parkomaty zjadają minuty. Bać się mandatu?
2010-03-14
, aktualizacja: 12.03.2010 21:04
Krakowskie parkomaty opóźniają się średnio o pięć minut. - Płacę za godzinę postoju i już na wstępie tracę pieniądze - skarży się jeden z Czytelników.
ZOBACZ TAKŻE
- Północna obwodnica Krakowa - dwa warianty, czyli jeden (22-03-10, 21:00)
- Zaparkowałem samochód na ulicy Jabłonowskich i w parkomacie wykupiłem parking na godzinę. Gdy automat wydał mi kwitek, okazało się, że już straciłem siedem minut - skarży się jeden z naszych Czytelników. - Niby to tylko kilka minut, ale przecież jak się spóźnię, to dostanę mandat - dodaje.
Sprawdziliśmy także automaty na innych ulicach. Okazało się, że niemal we wszystkich czas różni się od rzeczywistego o niemal pięć minut. - Ta usterka jest nam znana - przyznaje Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który opiekuje się parkomatami. - W połowie marca rozpocznie się przegląd techniczny urządzeń, które zostały zgłoszone jako uszkodzone - obiecuje.
Jego zdaniem winne są serwery, do których podpięty jest system. - Urządzenia łączą się z serwerem trzy razy w ciągu doby. Jako że jest ich 300, niektórym się to nie udaje - tłumaczy rzecznik. - Przerobimy je tak, żeby łączyły się z centralą znacznie częściej. Dzięki temu problem powinien zniknąć - kwituje.
Zapewnia również, że kierowcy, którzy pojawią się przy samochodzie kilka minut po terminie, nie muszą się obawiać, że za wycieraczką czekał będzie na nich mandat. - Uczuliliśmy kontrolerów strefy płatnego parkowania, by zostawiali kierowcom trochę czasu na dotarcie do auta. Obawy Czytelnika "Gazety" są więc nieuzasadnione - uspokaja Bartlewicz.
Sprawdziliśmy także automaty na innych ulicach. Okazało się, że niemal we wszystkich czas różni się od rzeczywistego o niemal pięć minut. - Ta usterka jest nam znana - przyznaje Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który opiekuje się parkomatami. - W połowie marca rozpocznie się przegląd techniczny urządzeń, które zostały zgłoszone jako uszkodzone - obiecuje.
Jego zdaniem winne są serwery, do których podpięty jest system. - Urządzenia łączą się z serwerem trzy razy w ciągu doby. Jako że jest ich 300, niektórym się to nie udaje - tłumaczy rzecznik. - Przerobimy je tak, żeby łączyły się z centralą znacznie częściej. Dzięki temu problem powinien zniknąć - kwituje.
Zapewnia również, że kierowcy, którzy pojawią się przy samochodzie kilka minut po terminie, nie muszą się obawiać, że za wycieraczką czekał będzie na nich mandat. - Uczuliliśmy kontrolerów strefy płatnego parkowania, by zostawiali kierowcom trochę czasu na dotarcie do auta. Obawy Czytelnika "Gazety" są więc nieuzasadnione - uspokaja Bartlewicz.
- 36 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Re: Parkomaty zjadają minuty. Bać się mandatu?
gieekaa
14.03.10, 11:21
Ciekawe czy gdyby parkomaty myliły się na korzyść parkujących, ZarządInfrastruktury Komunalnej i Transportu też ociągałby się z naprawą problemu?»
-
Ale ale...
zeev
14.03.10, 12:08
Czy jeśli one będą starały łączyć się częściej, to tym bardziej nie skończysię to zatorami i niepowodzeniem w łączeniu? Bo przecież teraz niektóre z 300parkomatów nie mogą się połączyć.»
-
To jaskrawe oszustwo. Co na to prokurator?
moritani
14.03.10, 18:15
Może programy savod jednorekich bandytów, przerabianych na wieksze wygrane. Do komisji hazadrowej i Koska.»
Najczęściej czytane24 htydzień




