Pomnik Armii Krajowej na miejscu po Koniewie
2010-03-17
, aktualizacja: 17.03.2010 21:12
Krakowowi przybędzie kolejny pomnik - tym razem Armii Krajowej. Stanie w miejscu dawnego monumentu marszałka Koniewa.
ZOBACZ TAKŻE
- Gdzie stanie pomnik pułkownika Kuklińskiego? (17-01-10, 23:00)
- Bronowice: zamiast Koniewa - pomnik strażaka (28-10-09, 00:00)
- Pomnik Wyspiańskiego: przenieść czy zostawić? (24-10-09, 09:00)
- Internetem w pomnik przy pl. Centralnym (11-09-09, 02:00)
- Walka z pomnikomanią statutowo zapisana (08-09-09, 23:48)
Pomnik Armii Krajowej, który stanie przy ulicy o tej samej nazwie na pustym dziś placu pomnikowym, ma być gotowy za dwa lata - w 70. rocznicę nadania Związkowi Walki Zbrojnej nazwy Armia Krajowa.
W projekcie uchwały, który trafił w środę pod obrady krakowskich radnych, nie przesądzono, kto zapłaci za pomnik. Miasto zobowiązuje się jedynie do zorganizowania międzynarodowego konkursu otwartego, który wyłoni projekt rzeźbiarski, a także projekt zagospodarowania otoczenia.
- Złożę najprawdopodobniej poprawkę, by zbieraniem pieniędzy na pomnik zajął się społeczny komitet. Nie powinniśmy obciążać tym wydatkiem budżetu miasta - mówi Jerzy Woźniakiewicz, radny PO.
Lokalizację wybrał Społeczny Komitet Budowy Pomnika Armii Krajowej, który ma siedzibę w bronowickiej Rydlówce.
Pomnik ma być widoczny zarówno z drogi wjazdowej do miasta, jak i z kopca Kościuszki. Ma się też wkomponować w ciąg parkowy Młynówki Królewskiej.
Projekt w sprawie pomnika Armii Krajowej wnieśli pod obrady radni PiS-u. PO była tym nieco zniesmaczona, bo wcześniej ustalono, że będzie to wspólna inicjatywa. Protestować nikt jednak nie zamierza.
- Dziadek z Armii Krajowej protestu by mi nie darował. Poza tym AK to zbyt ważna organizacja, by ktoś odważył się być przeciwko - mówi jeden z radnych PO.
W miejscu po pomniku marszałka Koniewa przez pewien czas planowano wystawić pomnik strażaka - obok znajduje się bowiem siedziba straży pożarnej. Powstał już nawet komitet, który miał się zająć zbiórką funduszy. Projekt ten nigdy jednak nie wszedł pod obrady radnych. Ostateczna decyzja o budowie w tym miejscu pomnika Armii Krajowej zapadnie za dwa tygodnie.
W projekcie uchwały, który trafił w środę pod obrady krakowskich radnych, nie przesądzono, kto zapłaci za pomnik. Miasto zobowiązuje się jedynie do zorganizowania międzynarodowego konkursu otwartego, który wyłoni projekt rzeźbiarski, a także projekt zagospodarowania otoczenia.
- Złożę najprawdopodobniej poprawkę, by zbieraniem pieniędzy na pomnik zajął się społeczny komitet. Nie powinniśmy obciążać tym wydatkiem budżetu miasta - mówi Jerzy Woźniakiewicz, radny PO.
Lokalizację wybrał Społeczny Komitet Budowy Pomnika Armii Krajowej, który ma siedzibę w bronowickiej Rydlówce.
Pomnik ma być widoczny zarówno z drogi wjazdowej do miasta, jak i z kopca Kościuszki. Ma się też wkomponować w ciąg parkowy Młynówki Królewskiej.
Projekt w sprawie pomnika Armii Krajowej wnieśli pod obrady radni PiS-u. PO była tym nieco zniesmaczona, bo wcześniej ustalono, że będzie to wspólna inicjatywa. Protestować nikt jednak nie zamierza.
- Dziadek z Armii Krajowej protestu by mi nie darował. Poza tym AK to zbyt ważna organizacja, by ktoś odważył się być przeciwko - mówi jeden z radnych PO.
W miejscu po pomniku marszałka Koniewa przez pewien czas planowano wystawić pomnik strażaka - obok znajduje się bowiem siedziba straży pożarnej. Powstał już nawet komitet, który miał się zająć zbiórką funduszy. Projekt ten nigdy jednak nie wszedł pod obrady radnych. Ostateczna decyzja o budowie w tym miejscu pomnika Armii Krajowej zapadnie za dwa tygodnie.
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






