IPN sprawdzi, czy Pyjasa postrzelono

Małgorzata Skowrońska
2010-03-24 , aktualizacja: 24.03.2010 22:22
A A A Drukuj
Siostrzenica Stanisława Pyjasa Agnieszka Przybysz składa kwiaty pod tablicą na Szewskiej upamietniajacą śmierć krakowskiego studenta.   Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta Siostrzenica Stanisława Pyjasa Agnieszka Przybysz składa kwiaty pod tablicą na Szewskiej upamietniajacą śmierć krakowskiego studenta.
Ekshumacja szczątków Stanisława Pyjasa ma potwierdzić lub obalić przyjętą przez śledczych z IPN hipotezę o postrzeleniu opozycjonisty. Wczoraj prokuratorzy prowadzący sprawę spotkali się z rodziną zmarłego studenta i uzyskali zgodę na ponowną sekcję.
- Rodzina Stanisława Pyjasa pokłada duże nadzieje w śledztwie IPN. Czekaliśmy na to ponad 30 lat. Na jego grobie jest cytat: "Czekam, nie licząc dni, aż ktoś przebije ten mur". Ufamy, że ten mur kłamstw zbudowany wokół tej śmierci zostanie zburzony - mówiła Agnieszka Przybysz, siostrzenica opozycjonisty, która wczoraj w imieniu rodziny złożyła kwiaty i zapaliła znicz na ul. Szewskiej w Krakowie, gdzie Pyjas zginął.

O tym, co chce sprawdzić IPN, poinformowali nie śledczy, ale przedstawicielka rodziny Pyjasa. Według jej informacji mógł on zostać postrzelony. - W nocy z 6 na 7 maja 1977 roku był torturowany przez funkcjonariuszy SB. Jeżeli potem przystawiono mu pistolet do głowy, to znaczy, że postawiono go przed ostatecznym wyborem. Jeżeli to prawda, że został zastrzelony, to znaczy, że świadomie wybrał śmierć - mówiła.

Siostrzenica Pyjasa podziękowała autorkom filmu "Trzech kumpli" za "dotarcie do świadków, których zeznania mogą spowodować przełom w śledztwie". Chodzi o głośny dokument Ewy Stankiewicz i Anny Ferens o okolicznościach śmierci Pyjasa i jego przyjaźni z Lesławem Maleszką (był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Katman") oraz Bronisławem Wildsteinem. W filmie pojawia się hipoteza postrzału Pyjasa. Autorki filmu naprowadził na ten trop prokurator prowadzący sprawę w 1977 r. i jeden z kuzynów opozycjonisty. W wywiadzie dla RMF Anna Ferens przyznała, że materiał zdjęciowy z planu autorki przekazały IPN.

Tymczasem hipoteza postrzału była już sprawdzana, gdy sprawą zajmował się prokurator Krzysztof Urbaniak (prowadził śledztwo kilkakrotnie w latach 90., a w 2008 r. przekazał je pionowi śledczemu IPN). Na jego polecenie dwóch biegłych medyków sądowych badało dokumenty z sekcji i analizowało pod kątem postrzału zdjęcia, na których widać obrażenia, jakich doznał Stanisław Pyjas. Fotografie oglądali też specjaliści od kryminalistyki z tzw. Archiwum X, które zajmuje się trudnymi i nierozwiązanymi zabójstwami. Biegli nie mieli wątpliwości, że obrażenia nie wskazują na postrzał, ale na pobicie. - Zdjęcia sekcyjne są tak dokładne, że biegli nie musieli sprawdzać tej hipotezy na szczątkach Pyjasa - mówił "Gazecie" w ubiegłym tygodniu.

Na czym miałby polegać ewentualny przełom w śledztwie uzasadniający ekshumację i ponowne postawienie hipotezy o postrzale? IPN nie wyjaśnił. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że powołani przez prokuratora nowi biegli orzekli, że na 22 pytania dotyczące przyczyny śmierci nie da się odpowiedzieć, opierając się tylko na zgromadzonym w aktach materiale dowodowym. Wczoraj prokurator Piotr Piątek, szef pionu śledczego krakowskiego IPN, nie chciał odpowiadać na żadne pytania. Odczytał jedynie oświadczenie o "przychylności rodziny", która zgodziła się na ekshumację.

O ekshumacji szczątków Pyjasa poinformował w zeszłym tygodniu prezes IPN Janusz Kurtyka. Zaskoczył tym prokuratorów prowadzących śledztwo, którzy postanowienie o ponownej sekcji podjęli na początku marca. Decyzję prezes ogłosił w przededniu głosowania nad nowelizacją ustawy o instytucie, która wprowadza m.in. apolityczną radę zamiast kolegium.

Podziel się

  • 87 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

  • Postrzelili Pyjasa? IPN na tropie mikesz6 24.03.10, 16:19

    Ciekawe ile lat miała córka siostry Pyjasa w chwili śmierci swojego wujka,bojej mamusia to aż tak staro nie wygląda,a śmierć Pyjasa nastąpiła 33 lata temu.»

  • Uważam, że dexterek011 24.03.10, 16:28

    Uważam, że GW nie ma moralnego prawa wypowiadać się w tej sprawie. Spowodowanejest to tym, że przez wiele lat chroniła Lesława Maleszkę, przed opiniąpubliczną. Człowieka, który był bardzo »

  • IPN sprawdzi, czy Pyjasa postrzelono krakower 25.03.10, 11:46

    Dzielne hieny dziennikarskie przekazały materiały do IPN! Brawo! Niech żyje PiSdeckie dziennikarstwo śledcze! »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu