Wizytator z kuratorium już sobie nie dorobi
2010-03-28
, aktualizacja: 26.03.2010 23:17
Wizytatorzy Małopolskiego Kuratorium Oświaty zaczynają odchodzić z pracy! Powód? Kurator zakazał im prowadzenia szkoleń dla nauczycieli, dzięki którym wielu zarabiało drugą pensję.
ZOBACZ TAKŻE
- Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o szkole (01-05-10, 13:00)
- Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o gimnazjach (01-04-10, 09:00)
- Ile razy uczeń zajrzał w mikroskop? Rusza kontrola (30-03-10, 06:00)
Nie będę się męczyć za 2,5 tys. zł do ręki. Więcej zarobię, prowadząc kursy. Odchodzę - mówi nam jedna z wizytatorek. Z naszych informacji wynika, że prócz niej podobną decyzję podjęło już trzech innych pracowników. Wielu jest takich, którzy przyznają, że nad odejściem się zastanawiają.
Szkolił co trzeci
Płatne szkolenia dla nauczycieli prowadzone przez kuratoryjnych wizytatorów były zwyczajem praktykowanym od lat w małopolskim kuratorium. Z naszych informacji wynika, że w ten sposób dorabiała do pensji jedna trzecia wizytatorów (około 60).
Za godzinę kursu w ośrodkach doskonalenia nauczycieli czy na uczelniach dostawali od 50 do 150 zł. Co bardziej obrotni byli w stanie wypracować drugą pensję (wizytator w kuratorium zarabia średnio 3 tys. zł brutto). Co więcej, wielu z nich prowadziło zajęcia w godzinach swojej pracy.
Gdy zabronił im tego były kurator Józef Rostworowski, na czas szkoleń zaczęli brać urlopy. Większość prowadziła płatne kursy w ośrodkach doskonalenia nauczycieli. Tych samych, których powstanie zależy od zgody wizytatorów i które wizytator nadzoruje.
Gdy w lutym napisaliśmy w "Gazecie" o powstającym przy Centrum Jana Pawła II kolejnym Niepublicznym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli i o tym, że w jego kierownictwie jest wicekurator Agata Szuta, a zajęcia prowadzić będą tam kuratoryjni wizytatorzy, głos zabrał małopolski wojewoda Stanisław Kracik.
Wizytator kuratorium to członek korpusu służby cywilnej. Kodeks etyki tej służby mówi, że bez zgody przełożonego nie może podejmować dodatkowej pracy zarobkowej. A ta, którą podejmie, nie może podważać zaufania do jego służby. To, że wizytatorzy dorabiają w ośrodkach doskonalenia nauczycieli, na których funkcjonowanie wydają zgodę i które nadzorują, zaufanie takie podważa - przypomniał wojewoda. Kazał kuratorowi Aleksandrowi Palczewskiemu interweniować, a sam uprawianą od lat w kuratorium praktykę nazwał "białą korupcją".
Dwa tygodnie temu wizytatorzy dostali zakaz dorabiania w szkołach i placówkach doskonalenia nauczycieli. Kurator Palczewski przyznał, że "zachodził tu konflikt interesów".
Zarobi emeryt
W kuratorium wrze, za to zakaz ucieszył dyrektorów szkół. - Wizytator powinien służyć nauczycielowi pomocą. Nie może być tak, że jedzie na szkolenie organizowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, a potem zdobytą tam wiedzę przekazuje nam za pieniądze - nie ma wątpliwości Gabriela Olszowska, dyrektorka Gimnazjum nr 2 w Krakowie.
Kto zatem ma szkolić nauczycieli, którym stos dokumentów, że uczestniczyli w różnego rodzaju kursach, potrzebny jest do awansu zawodowego?
- Liczymy na emerytowanych wizytatorów - mówi Grażyna Kalita z Centrum Szkoleń "Taxus".
Przedstawiciele firm szkoleniowych podkreślają, że zostają im jeszcze dyrektorzy szkół i prawnicy.
- Najtrudniej będzie znaleźć specjalistów do prowadzenia zajęć z prawa oświatowego - przyznaje Joanna Ligęza z Małopolskiego Niepublicznego Ośrodka Twórczej Edukacji "Kangur".
Zaraz jednak dodaje, że jeden z wizytatorów już ją zapewnił o rezygnacji z pracy z kuratorium i chce nadal prowadzić u niej szkolenia.
Zakaz na prowadzenie kursów przez wizytatorów w instytucjach podległych kuratorium wydał też lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz. Teraz zastanawia się nad tym, jak traktować wizytatorów szkolących w prywatnych firmach czy na studiach podyplomowych. - Tam przecież spotykają nauczycieli i dyrektorów ze szkół, których pracę nadzorują. To też koliduje z kodeksem etyki służby cywilnej - mówi kurator Babisz.
Z listu małopolskiego kuratora wynika, że zakaz dotyczy prowadzenia szkoleń w instytucjach podległych nadzorowi kuratorium.
Czy szkolenie przez wizytatorów nauczycieli w prywatnych firmach szkoleniowych będzie zatem nadal możliwe?
- Nie będzie, ponieważ we wszystkich takich przypadkach zachodzi konflikt interesów. Wizytator nie może szkolić dyrektora i nauczyciela, których potem będzie oceniał - rozwiewa wątpliwości rzeczniczka małopolskiego kuratorium Aleksandra Nowak. Dodaje jednocześnie, że ci, którzy wcześniej poinformowali kuratora o swojej pracy (było to zaledwie kilka osób), będą mogli prowadzić kursy do końca wakacji.
Na to nie chce zgodzić się wojewoda. - Ten proceder trzeba ukrócić natychmiast - uważa i zapowiada kolejną interwencję u kuratora.
Chce też na temat szkoleń nauczycieli podjąć rozmowy z Uniwersytetem Pedagogicznym.
Komentarz
W Małopolsce mamy ponad 50 ośrodków doskonalenia nauczycieli. Znam taki, który szkoli rocznie 10 tys. pedagogów. Idą, aby zdobyć kolejny dokument, dzięki któremu ich teczka potrzebna do zdobycia awansu zawodowego będzie grubsza. Niektórzy płacą za kursy z własnej kieszeni, niektórzy korzystają z dofinansowania gmin. Tylko w tym roku Kraków przeznaczył na dokształcanie nauczycieli ponad 3 mln zł. W większości te pieniądze trafiły do kieszeni kuratoryjnych wizytatorów, którzy z racji swojego zawodu nauczycielom powinni służyć pomocą za darmo. Dobrze, że teraz się to zmieni. Szkoda, że tak późno.
Szkolił co trzeci
Płatne szkolenia dla nauczycieli prowadzone przez kuratoryjnych wizytatorów były zwyczajem praktykowanym od lat w małopolskim kuratorium. Z naszych informacji wynika, że w ten sposób dorabiała do pensji jedna trzecia wizytatorów (około 60).
Za godzinę kursu w ośrodkach doskonalenia nauczycieli czy na uczelniach dostawali od 50 do 150 zł. Co bardziej obrotni byli w stanie wypracować drugą pensję (wizytator w kuratorium zarabia średnio 3 tys. zł brutto). Co więcej, wielu z nich prowadziło zajęcia w godzinach swojej pracy.
Gdy zabronił im tego były kurator Józef Rostworowski, na czas szkoleń zaczęli brać urlopy. Większość prowadziła płatne kursy w ośrodkach doskonalenia nauczycieli. Tych samych, których powstanie zależy od zgody wizytatorów i które wizytator nadzoruje.
Gdy w lutym napisaliśmy w "Gazecie" o powstającym przy Centrum Jana Pawła II kolejnym Niepublicznym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli i o tym, że w jego kierownictwie jest wicekurator Agata Szuta, a zajęcia prowadzić będą tam kuratoryjni wizytatorzy, głos zabrał małopolski wojewoda Stanisław Kracik.
Wizytator kuratorium to członek korpusu służby cywilnej. Kodeks etyki tej służby mówi, że bez zgody przełożonego nie może podejmować dodatkowej pracy zarobkowej. A ta, którą podejmie, nie może podważać zaufania do jego służby. To, że wizytatorzy dorabiają w ośrodkach doskonalenia nauczycieli, na których funkcjonowanie wydają zgodę i które nadzorują, zaufanie takie podważa - przypomniał wojewoda. Kazał kuratorowi Aleksandrowi Palczewskiemu interweniować, a sam uprawianą od lat w kuratorium praktykę nazwał "białą korupcją".
Dwa tygodnie temu wizytatorzy dostali zakaz dorabiania w szkołach i placówkach doskonalenia nauczycieli. Kurator Palczewski przyznał, że "zachodził tu konflikt interesów".
Zarobi emeryt
W kuratorium wrze, za to zakaz ucieszył dyrektorów szkół. - Wizytator powinien służyć nauczycielowi pomocą. Nie może być tak, że jedzie na szkolenie organizowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, a potem zdobytą tam wiedzę przekazuje nam za pieniądze - nie ma wątpliwości Gabriela Olszowska, dyrektorka Gimnazjum nr 2 w Krakowie.
Kto zatem ma szkolić nauczycieli, którym stos dokumentów, że uczestniczyli w różnego rodzaju kursach, potrzebny jest do awansu zawodowego?
- Liczymy na emerytowanych wizytatorów - mówi Grażyna Kalita z Centrum Szkoleń "Taxus".
Przedstawiciele firm szkoleniowych podkreślają, że zostają im jeszcze dyrektorzy szkół i prawnicy.
- Najtrudniej będzie znaleźć specjalistów do prowadzenia zajęć z prawa oświatowego - przyznaje Joanna Ligęza z Małopolskiego Niepublicznego Ośrodka Twórczej Edukacji "Kangur".
Zaraz jednak dodaje, że jeden z wizytatorów już ją zapewnił o rezygnacji z pracy z kuratorium i chce nadal prowadzić u niej szkolenia.
Zakaz na prowadzenie kursów przez wizytatorów w instytucjach podległych kuratorium wydał też lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz. Teraz zastanawia się nad tym, jak traktować wizytatorów szkolących w prywatnych firmach czy na studiach podyplomowych. - Tam przecież spotykają nauczycieli i dyrektorów ze szkół, których pracę nadzorują. To też koliduje z kodeksem etyki służby cywilnej - mówi kurator Babisz.
Z listu małopolskiego kuratora wynika, że zakaz dotyczy prowadzenia szkoleń w instytucjach podległych nadzorowi kuratorium.
Czy szkolenie przez wizytatorów nauczycieli w prywatnych firmach szkoleniowych będzie zatem nadal możliwe?
- Nie będzie, ponieważ we wszystkich takich przypadkach zachodzi konflikt interesów. Wizytator nie może szkolić dyrektora i nauczyciela, których potem będzie oceniał - rozwiewa wątpliwości rzeczniczka małopolskiego kuratorium Aleksandra Nowak. Dodaje jednocześnie, że ci, którzy wcześniej poinformowali kuratora o swojej pracy (było to zaledwie kilka osób), będą mogli prowadzić kursy do końca wakacji.
Na to nie chce zgodzić się wojewoda. - Ten proceder trzeba ukrócić natychmiast - uważa i zapowiada kolejną interwencję u kuratora.
Chce też na temat szkoleń nauczycieli podjąć rozmowy z Uniwersytetem Pedagogicznym.
Komentarz
W Małopolsce mamy ponad 50 ośrodków doskonalenia nauczycieli. Znam taki, który szkoli rocznie 10 tys. pedagogów. Idą, aby zdobyć kolejny dokument, dzięki któremu ich teczka potrzebna do zdobycia awansu zawodowego będzie grubsza. Niektórzy płacą za kursy z własnej kieszeni, niektórzy korzystają z dofinansowania gmin. Tylko w tym roku Kraków przeznaczył na dokształcanie nauczycieli ponad 3 mln zł. W większości te pieniądze trafiły do kieszeni kuratoryjnych wizytatorów, którzy z racji swojego zawodu nauczycielom powinni służyć pomocą za darmo. Dobrze, że teraz się to zmieni. Szkoda, że tak późno.
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.





