Łukasz Gibała nowym szefem PO w Krakowie
2010-03-28
, aktualizacja: 28.03.2010 23:19
Łukasz Gibała został szefem Platformy Obywatelskiej w Krakowie. O jeden głos pokonał Ireneusza Rasia, który wycofał się z drugiej tury. Zjazd jednogłośnie poparł Stanisława Kracika na prezydenta Krakowa
ZOBACZ TAKŻE
- Poseł Gowin zorganizował konferencję i zdziwił kolegów (11-05-10, 10:00)
- Liczę, że Kracik wygra w I turze - mówi Łukasz Gibała (30-03-10, 07:00)
- Platforma Obywatelska wierzy w LPR (04-03-10, 00:08)
- Małopolska Platforma przyjmuje członków LPR (02-03-10, 23:26)
- Zaskakujące manewry w małopolskim sejmiku (25-02-10, 11:00)
Wybory w Platformie Obywatelskiej to ważne wydarzenie dla Krakowa - jak wskazują sondaże, to właśnie ta partia ma największe szanse na wygranie wyborów do rady miasta i tym samym wytyczanie kierunku jego rozwoju. Wybór nowego szefa nie był jednak ani łatwy, ani szybki (zjazd trwał do późnego wieczora). Choć środowiska stojące za obydwoma politykami - posłami Rasiem i Gibałą - próbował godzić w ostatni piątek sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna, podziały okazały się na tyle silne, że kuluarowe negocjacje i wciąż ogłaszane przerwy wydawały się nie mieć końca. Pewny zwycięstwa Raś proponował swojemu konkurentowi wycofanie się, oferując mu w zamian połowę miejsc w zarządzie krakowskiej PO. Gibała nie zamierzał się poddać.
PiS-em w Rasia, Gowinem w Gibałę
Wewnętrzne pękniecie widać było w mocno uszczypliwych pytaniach, które podczas dyskusji zadawano kandydatom. Posłowi Rasiowi wypominano jego konserwatywne poglądy, a także przeszłość w PiS-ie. - W ilu partiach był Pan wcześniej i jak bardzo ewoluowały Pana poglądy? - pytano go. Raś odpowiadał, że z polityką związał się, gdy miał 21 lat, a wówczas najbardziej martwił go powrót postkomunistów do władzy. Działał więc po prawej stronie sceny politycznej. Gibale, prywatnie siostrzeńcowi posła Jarosława Gowina, wypomniano powiązania rodzinne w polityce. - Jeśli Pan wygra wybory w krakowskiej PO, a Pana wujek Jarosław Gowin zostanie szefem małopolskiej PO, wówczas mogą się pojawić zarzuty o skupienie władzy w jednych rękach - zasugerował Gibale ktoś z sali.
Obaj kandydaci apelowali o jedność. Gibała: - Czy musi być tak, że w Warszawie krakowskie struktury są postrzegane jako źródło problemów? Raś: - Nie dyskutujmy przez media. Trzeba zbudować jedność wokół kandydata na prezydenta!
Cud Niedzieli Palmowej
Konieczne były dwie tury tajnych głosowań - w pierwszej Gibała dostał 218 głosów, a Raś 217. Ponieważ nikt nie zyskał wymaganej większości, wybory trzeba było powtórzyć. Wówczas Raś wycofał się i poparł Gibałę. Pokłócone dotychczas frakcje doszły bowiem do porozumienia i wstępnie podzieliły władzę w całym regionie - na szefa małopolskiej PO Gibała będzie rekomendować Ireneusza Rasia, natomiast jego zastępcą miałby zostać Gowin. Porozumienie daje szansę na wyciszenie sporów w małopolskiej PO, a obie frakcje zmusza do współpracy. - To cud Niedzieli Palmowej - komentował Gowin.
Róża Thun, dotychczasowa przewodnicząca PO w Krakowie, też była bardzo zadowolona. - Wiedziałam, że się pogodzą, te lody między dwoma frakcjami topniały od dłuższego czasu. Sama nie startowałam w wyborach, bo nie było zagrożenia, że któraś ze stron wytnie drugą. W zarządzie krakowskiej PO oba obozy podzieliły się miejscami pół na pół - tłumaczyła.
Kracikiem w Majchrowskiego
Podczas zjazdu wątpliwości nie budziło tylko jedno - to, że Stanisław Kracik ma być kandydatem PO na prezydenta Krakowa.
Raś, który jeszcze kilka miesięcy temu sam miał ambicję kandydowania, teraz zgłosił projekt uchwały popierającej Kracika. Delegaci podjęli ją jednogłośnie, a kandydata na prezydenta nagrodzili oklaskami na stojąco.
- Dotychczas narzucałem sobie brak ofensywy, bo uważałem, że tylko mandat zjazdu upoważni mnie do mówienia, że jestem kandydatem PO na prezydenta Krakowa. Poza tym niedawno usłyszałem w radiu, jak prezydent Majchrowski twierdzi, że jestem tylko kandydatem komisarza Andrzeja Wyrobca i Róży Thun. Teraz mam już pełne poparcie - cieszył się Kracik.
Politycy PO już wczoraj zagrzewali się do wyborczego starcia z Jackiem Majchrowskim. - PO musi wziąć odpowiedzialność za miasto. I je obudzić! Jacek Majchrowski nie może po raz trzeci obiecywać krakowianom hali widowiskowej, a potem tego nie realizować - mówił Raś.
- Kraków musi stać się nowoczesną metropolią, miastem nowoczesnych technologii. Jacek Majchrowski nie jest w stanie tego dokonać - stwierdził Gibała.
PiS-em w Rasia, Gowinem w Gibałę
Wewnętrzne pękniecie widać było w mocno uszczypliwych pytaniach, które podczas dyskusji zadawano kandydatom. Posłowi Rasiowi wypominano jego konserwatywne poglądy, a także przeszłość w PiS-ie. - W ilu partiach był Pan wcześniej i jak bardzo ewoluowały Pana poglądy? - pytano go. Raś odpowiadał, że z polityką związał się, gdy miał 21 lat, a wówczas najbardziej martwił go powrót postkomunistów do władzy. Działał więc po prawej stronie sceny politycznej. Gibale, prywatnie siostrzeńcowi posła Jarosława Gowina, wypomniano powiązania rodzinne w polityce. - Jeśli Pan wygra wybory w krakowskiej PO, a Pana wujek Jarosław Gowin zostanie szefem małopolskiej PO, wówczas mogą się pojawić zarzuty o skupienie władzy w jednych rękach - zasugerował Gibale ktoś z sali.
Obaj kandydaci apelowali o jedność. Gibała: - Czy musi być tak, że w Warszawie krakowskie struktury są postrzegane jako źródło problemów? Raś: - Nie dyskutujmy przez media. Trzeba zbudować jedność wokół kandydata na prezydenta!
Cud Niedzieli Palmowej
Konieczne były dwie tury tajnych głosowań - w pierwszej Gibała dostał 218 głosów, a Raś 217. Ponieważ nikt nie zyskał wymaganej większości, wybory trzeba było powtórzyć. Wówczas Raś wycofał się i poparł Gibałę. Pokłócone dotychczas frakcje doszły bowiem do porozumienia i wstępnie podzieliły władzę w całym regionie - na szefa małopolskiej PO Gibała będzie rekomendować Ireneusza Rasia, natomiast jego zastępcą miałby zostać Gowin. Porozumienie daje szansę na wyciszenie sporów w małopolskiej PO, a obie frakcje zmusza do współpracy. - To cud Niedzieli Palmowej - komentował Gowin.
Róża Thun, dotychczasowa przewodnicząca PO w Krakowie, też była bardzo zadowolona. - Wiedziałam, że się pogodzą, te lody między dwoma frakcjami topniały od dłuższego czasu. Sama nie startowałam w wyborach, bo nie było zagrożenia, że któraś ze stron wytnie drugą. W zarządzie krakowskiej PO oba obozy podzieliły się miejscami pół na pół - tłumaczyła.
Kracikiem w Majchrowskiego
Podczas zjazdu wątpliwości nie budziło tylko jedno - to, że Stanisław Kracik ma być kandydatem PO na prezydenta Krakowa.
Raś, który jeszcze kilka miesięcy temu sam miał ambicję kandydowania, teraz zgłosił projekt uchwały popierającej Kracika. Delegaci podjęli ją jednogłośnie, a kandydata na prezydenta nagrodzili oklaskami na stojąco.
- Dotychczas narzucałem sobie brak ofensywy, bo uważałem, że tylko mandat zjazdu upoważni mnie do mówienia, że jestem kandydatem PO na prezydenta Krakowa. Poza tym niedawno usłyszałem w radiu, jak prezydent Majchrowski twierdzi, że jestem tylko kandydatem komisarza Andrzeja Wyrobca i Róży Thun. Teraz mam już pełne poparcie - cieszył się Kracik.
Politycy PO już wczoraj zagrzewali się do wyborczego starcia z Jackiem Majchrowskim. - PO musi wziąć odpowiedzialność za miasto. I je obudzić! Jacek Majchrowski nie może po raz trzeci obiecywać krakowianom hali widowiskowej, a potem tego nie realizować - mówił Raś.
- Kraków musi stać się nowoczesną metropolią, miastem nowoczesnych technologii. Jacek Majchrowski nie jest w stanie tego dokonać - stwierdził Gibała.
- 48 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




