Wola Justowska: Kościół zamiast operacji?

Iwona Hajnosz, Olga Szpunar
2010-04-02 , aktualizacja: 01.04.2010 21:23
A A A Drukuj
Zablokować rozwój Krakowskiego Centrum Rehabilitacji, żeby w postawić nowy kościół? Przeciwko takiemu pomysłowi protestują pracownicy, lekarze i... pacjenci.
Wola Justowska: Msza w podziemiach spalonego kościoła
Fot. Grażyna Makara / AG
Wola Justowska: Msza w podziemiach spalonego kościoła
Przypomnijmy: Stanisław Kracik, wojewoda małopolski, poddał pod debatę publiczną taki pomysł: - Na Woli Justowskiej powinny stanąć dwa kościoły: drewniany i murowany. Drewniany w miejscu spalonego na terenie skansenu przy alei Panieńskich Skał, a murowany przy ul. Modrzewiowej na terenie Krakowskiego Centrum Rehabilitacji.

To rozwiązanie miało zażegnać trwający już od ośmiu lat spór o nową świątynię na Woli, poprzednia spłonęła w 2002 roku. Czas pokazał, że to rozwiązanie sporu nie zażegnało, wywołało natomiast inny: pomysł oprotestowali pracownicy centrum, którzy uznali, że to zamysł zmierzający do likwidacji ośrodka.

Jako pierwszy zrobił to Wojciech Kozak, członek zarządu województwa małopolskiego: - Krakowskie Centrum Rehabilitacji powinno się rozwijać. Oddanie terenu przy Modrzewiowej Kościołowi jest niekorzystne z punktu widzenia województwa.

Stanowisko urzędu marszałkowskiego poparli pacjenci ośrodka. Rocznie z pomocy specjalistów Krakowskiego Centrum Rehabilitacji korzysta 27 tysięcy pacjentów, czas oczekiwania na operację chorych bioder jest tutaj jednym z najkrótszych w mieście - choć nadal to półtora roku! Wielu z nich podpisało się pod listem protestacyjnym. "Mamy nadzieję, że nikogo nie musimy przekonywać, jak ważna jest szybka pomoc lekarska w przywracaniu zdrowia pacjentom" - piszą do kardynała, gazet i władz przedstawiciele związków zawodowych działających w szpitalu. Zdaniem pracowników, z którymi rozmawialiśmy, pomysł zastąpienia ośrodka kościołem jest chybiony. Oficjalnie podkreślają, że nie występują przeciwko budowie kościoła, nawet nie chcą ingerować w te sprawy. "Jesteśmy pewni, że interesy parafian i mieszkańców Woli Justowskiej można pogodzić z interesem centrum i jego pacjentów" - czytamy w liście do redakcji.

Wojewoda Kracik: - Wiem, że na rozwój centrum nie ma pieniędzy, więc o tym nie rozmawiajmy. A jak się znajdą, KCR może rozwijać się w innym miejscu.

- 20 lat pracowaliśmy na renomę i dobrą opinię u pacjentów. KCR to miejsce przyjazne pacjentom i potrzebne. Chcemy się rozwijać - przekonuje Teresa Zalewińska-Cieślik, dyrektor KCR.

Pracownicy podkreślają, że plany budowy kościoła mogą zaszkodzić wizji rozwoju centrum.

Podziel się

  • 194 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    77 głosów

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.