Wola Justowska: Kościół zamiast operacji?
2010-04-02
, aktualizacja: 01.04.2010 21:23
Zablokować rozwój Krakowskiego Centrum Rehabilitacji, żeby w postawić nowy kościół? Przeciwko takiemu pomysłowi protestują pracownicy, lekarze i... pacjenci.
ZOBACZ TAKŻE
- Limuzyna, makijaż, a Pierwsza Komunia na końcu (23-05-10, 22:24)
- Staną dwa kościółki na Woli Justowskiej? (17-03-10, 06:00)
- Wola Justowska: kościół murowany zamiast drewnianego (27-01-10, 06:00)
- Na Woli stanie murowany kościół (22-12-08, 22:01)
- Nakręcili film o św. Faustynie. Gdzie? W Indiach (28-04-10, 08:00)
- Stawiają krzyż na Błoniach, choć nie mają zezwolenia (12-05-10, 06:00)
Przypomnijmy: Stanisław Kracik, wojewoda małopolski, poddał pod debatę publiczną taki pomysł: - Na Woli Justowskiej powinny stanąć dwa kościoły: drewniany i murowany. Drewniany w miejscu spalonego na terenie skansenu przy alei Panieńskich Skał, a murowany przy ul. Modrzewiowej na terenie Krakowskiego Centrum Rehabilitacji.
To rozwiązanie miało zażegnać trwający już od ośmiu lat spór o nową świątynię na Woli, poprzednia spłonęła w 2002 roku. Czas pokazał, że to rozwiązanie sporu nie zażegnało, wywołało natomiast inny: pomysł oprotestowali pracownicy centrum, którzy uznali, że to zamysł zmierzający do likwidacji ośrodka.
Jako pierwszy zrobił to Wojciech Kozak, członek zarządu województwa małopolskiego: - Krakowskie Centrum Rehabilitacji powinno się rozwijać. Oddanie terenu przy Modrzewiowej Kościołowi jest niekorzystne z punktu widzenia województwa.
Stanowisko urzędu marszałkowskiego poparli pacjenci ośrodka. Rocznie z pomocy specjalistów Krakowskiego Centrum Rehabilitacji korzysta 27 tysięcy pacjentów, czas oczekiwania na operację chorych bioder jest tutaj jednym z najkrótszych w mieście - choć nadal to półtora roku! Wielu z nich podpisało się pod listem protestacyjnym. "Mamy nadzieję, że nikogo nie musimy przekonywać, jak ważna jest szybka pomoc lekarska w przywracaniu zdrowia pacjentom" - piszą do kardynała, gazet i władz przedstawiciele związków zawodowych działających w szpitalu. Zdaniem pracowników, z którymi rozmawialiśmy, pomysł zastąpienia ośrodka kościołem jest chybiony. Oficjalnie podkreślają, że nie występują przeciwko budowie kościoła, nawet nie chcą ingerować w te sprawy. "Jesteśmy pewni, że interesy parafian i mieszkańców Woli Justowskiej można pogodzić z interesem centrum i jego pacjentów" - czytamy w liście do redakcji.
Wojewoda Kracik: - Wiem, że na rozwój centrum nie ma pieniędzy, więc o tym nie rozmawiajmy. A jak się znajdą, KCR może rozwijać się w innym miejscu.
- 20 lat pracowaliśmy na renomę i dobrą opinię u pacjentów. KCR to miejsce przyjazne pacjentom i potrzebne. Chcemy się rozwijać - przekonuje Teresa Zalewińska-Cieślik, dyrektor KCR.
Pracownicy podkreślają, że plany budowy kościoła mogą zaszkodzić wizji rozwoju centrum.
To rozwiązanie miało zażegnać trwający już od ośmiu lat spór o nową świątynię na Woli, poprzednia spłonęła w 2002 roku. Czas pokazał, że to rozwiązanie sporu nie zażegnało, wywołało natomiast inny: pomysł oprotestowali pracownicy centrum, którzy uznali, że to zamysł zmierzający do likwidacji ośrodka.
Jako pierwszy zrobił to Wojciech Kozak, członek zarządu województwa małopolskiego: - Krakowskie Centrum Rehabilitacji powinno się rozwijać. Oddanie terenu przy Modrzewiowej Kościołowi jest niekorzystne z punktu widzenia województwa.
Stanowisko urzędu marszałkowskiego poparli pacjenci ośrodka. Rocznie z pomocy specjalistów Krakowskiego Centrum Rehabilitacji korzysta 27 tysięcy pacjentów, czas oczekiwania na operację chorych bioder jest tutaj jednym z najkrótszych w mieście - choć nadal to półtora roku! Wielu z nich podpisało się pod listem protestacyjnym. "Mamy nadzieję, że nikogo nie musimy przekonywać, jak ważna jest szybka pomoc lekarska w przywracaniu zdrowia pacjentom" - piszą do kardynała, gazet i władz przedstawiciele związków zawodowych działających w szpitalu. Zdaniem pracowników, z którymi rozmawialiśmy, pomysł zastąpienia ośrodka kościołem jest chybiony. Oficjalnie podkreślają, że nie występują przeciwko budowie kościoła, nawet nie chcą ingerować w te sprawy. "Jesteśmy pewni, że interesy parafian i mieszkańców Woli Justowskiej można pogodzić z interesem centrum i jego pacjentów" - czytamy w liście do redakcji.
Wojewoda Kracik: - Wiem, że na rozwój centrum nie ma pieniędzy, więc o tym nie rozmawiajmy. A jak się znajdą, KCR może rozwijać się w innym miejscu.
- 20 lat pracowaliśmy na renomę i dobrą opinię u pacjentów. KCR to miejsce przyjazne pacjentom i potrzebne. Chcemy się rozwijać - przekonuje Teresa Zalewińska-Cieślik, dyrektor KCR.
Pracownicy podkreślają, że plany budowy kościoła mogą zaszkodzić wizji rozwoju centrum.
- 194 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
77 głosów
-
Wola Justowska: Kościół zamiast operacji?
demokrex
02.04.10, 11:35
Godzenie takiej sprzeczności, jak uprawianie nauki przez cały tydzień i chodzenie do kościoła w niedzielę, jest intelektualnie nieuczciwe. »
-
Wola Justowska: Kościół zamiast operacji?
kuma1
02.04.10, 23:13
Jak nie mają funduszy inwestycyjnych to mogą sobie tylko pogadać.A ich praca to wieczne kolejki i spore pensje.Od chciejstwa nic nigdy nie przybędzie.Przynajmniej parafianie skorzystają,będą»
-
Wola Justowska: Kościół zamiast operacji?
janusz_au
03.04.10, 23:21
Ja jestem za !!! nawet z trzema zakrystiami abu ojczulkowie nie klucili sie czyja kolej na testowanie ministrantow jest»
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




