Błonia czekają na tysiące przyjezdnych
2010-04-18
, aktualizacja: 18.04.2010 13:05
Błonia są już przygotowane na przyjęcie tysięcy ludzi: ustawiono barierki, przenośne toalety. Policja czuwa nad ruchem drogowym. Trwają przygotowania do mszy świętej za zmarłą parę prezydencką. Odprawi ją o godz. 12 bp Jan Szkodoń.
ZOBACZ TAKŻE
- Na Błoniach zebrało się ok. 40 tys. osób (18-04-10, 13:00)
- Medycy czuwają nad gośćmi uroczystości pogrzebowych (18-04-10, 09:40)
- Łagiewniki: 10 tys. ludzi na nabożeństwie (18-04-10, 12:13)
O godzinie 8 rano na ulicy Armii Krajowej, gdzie urządzono parkingi było jeszcze spokojnie. Pierwsze przyjechały autokary z Zielonej Góry, Gorzowa, Gliwic, Ciechanowa.
O poranku na Błoniach stawiły się służby porządkowe. Ludzi, którzy przybyli na uroczystości pogrzebowe jest na razie niewielu. Na karimatach leżą okryci śpiworami uczniowie Zespołu Szkół Sióstr Salezjanek z Ostrowa Wielkopolskiego. - Przyszliśmy na Błonia już o 4 rano, bo pojawiła się plotka, że jest tutaj już 50 tys. ludzi. Byliśmy tu nawet przed policją - mówi Karolina Kacprzak, uczennica salezjańskiej podstawówki.
- Umilamy sobie czas grając w warcaby i czytając książki - dodaje jej koleżanka Ania Zuszek. - Mimo to nie żałujemy, że byliśmy tu tak wcześnie, bo mamy dobre miejsce przy telebimie.
Przed godziną 11 na Błonia dotarli też ludzie, którzy wcześniej przyglądali się konduktowi żałobnemu w okolicach ulic Zwierzynieckiej i Kościuszki.
Ratownicy rozłożyli swoje namioty. Przy Błoniach stoi zastęp samochodów straży pożarnej z całej Małopolski i karetki pogotowia, m.in. z Katowic i Wrocławia. Patrole medyczne, które będą obsługiwać uroczystość mają ze sobą zapas wody, ale tylko dla najbardziej potrzebujących. Na terenie Błoń nie ma punktów, w których można by kupić coś do picia czy jedzenia. Wielu podróżnych ma ze sobą plecaki, kanapki i wodę mineralną.
Na Błonia schodzą się również kolejne grupy harcerzy, które będą pomagać uczestnikom uroczystości. Na pierwszy rzut oka Błonia wyglądają jak w typowy niedzielny poranek - krakowianie jeżdżą na rowerach, kilka osób uprawia jogging, inni wyprowadzają psy na spacer.
O poranku na Błoniach stawiły się służby porządkowe. Ludzi, którzy przybyli na uroczystości pogrzebowe jest na razie niewielu. Na karimatach leżą okryci śpiworami uczniowie Zespołu Szkół Sióstr Salezjanek z Ostrowa Wielkopolskiego. - Przyszliśmy na Błonia już o 4 rano, bo pojawiła się plotka, że jest tutaj już 50 tys. ludzi. Byliśmy tu nawet przed policją - mówi Karolina Kacprzak, uczennica salezjańskiej podstawówki.
- Umilamy sobie czas grając w warcaby i czytając książki - dodaje jej koleżanka Ania Zuszek. - Mimo to nie żałujemy, że byliśmy tu tak wcześnie, bo mamy dobre miejsce przy telebimie.
Przed godziną 11 na Błonia dotarli też ludzie, którzy wcześniej przyglądali się konduktowi żałobnemu w okolicach ulic Zwierzynieckiej i Kościuszki.
Ratownicy rozłożyli swoje namioty. Przy Błoniach stoi zastęp samochodów straży pożarnej z całej Małopolski i karetki pogotowia, m.in. z Katowic i Wrocławia. Patrole medyczne, które będą obsługiwać uroczystość mają ze sobą zapas wody, ale tylko dla najbardziej potrzebujących. Na terenie Błoń nie ma punktów, w których można by kupić coś do picia czy jedzenia. Wielu podróżnych ma ze sobą plecaki, kanapki i wodę mineralną.
Na Błonia schodzą się również kolejne grupy harcerzy, które będą pomagać uczestnikom uroczystości. Na pierwszy rzut oka Błonia wyglądają jak w typowy niedzielny poranek - krakowianie jeżdżą na rowerach, kilka osób uprawia jogging, inni wyprowadzają psy na spacer.
Uroczystości żałobne w Krakowie: INFORMATOR | GALERIA ZDJĘĆ | RELACJA NA ŻYWO
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




