Dziadek z Auschwitz i dziadek z SS
2010-04-26
, aktualizacja: 25.04.2010 19:39
Polsko-niemieckie małżeństwo Gabrieli i Uwe postanowiło wspólnie odtworzyć losy swych dziadków: jej zginął w Auschwitz, jego był esesmanem.

Archiwum rodzinne
Losy dziadków Lothara von Seltmanna i Michała Pazdanowskiego zostaną opisane w książce, być może powstanie też na ich temat film dokumentalny

Archiwum rodzinne
Losy dziadków Lothara von Seltmanna i Michała Pazdanowskiego zostaną opisane w książce, być może powstanie też na ich temat film dokumentalny
ZOBACZ TAKŻE
- Warsztaty w Auschwitz mają złamać stereotypy (20-07-10, 19:55)
- Co sprowokowało rzeź? Po 68 latach nadal nie wiadomo (29-09-10, 12:00)
- Pilot, który pierwszy zestrzelił hitlerowski samolot (28-08-10, 20:15)
- Edukacja więźniów w byłym obozie Auschwitz-Birkenau (12-05-10, 20:02)
- "Arbeit macht frei" - powiesić kopię, czy oryginał? (03-05-10, 23:00)
- Oddali hołd nauczycielom, którzy zginęli w Auschwitz (27-04-10, 13:48)
- Nauczycielskie Dni Pamięci i Pokoju w b. KL Auschwitz (26-04-10, 13:52)
- Usłyszą bajki pisane przez więźniów z Auschwitz (24-02-10, 22:00)
- Bajki pisane w Auschwitz ponownie wydane (14-02-10, 23:00)
- Józef Paczyński, więzień nr 121: Byłem fryzjerem Hössa (29-01-10, 11:54)
- 65 lat temu wyzwoleni w Auschwitz (27-01-10, 14:58)
Gabriela Maciejowska i Uwe von Seltmann mieszkają w Krakowie, tu też się poznali. W ramach projektu "Dwie rodziny, dwie przeszłości - wspólna przyszłość" chcą nie tylko zrekonstruować losy dziadków, ale też sprawdzić, jak naznaczyły one następne pokolenia.
W obu rodzinach przeszłość dziadków była bowiem zawsze tematem tabu. Pierwszy milczenie przełamał Uwe, który jest niemieckim pisarzem i publicystą. W opublikowanej w 2006 roku książce "Jeżeli milczą sprawcy, głos zabierają wnuki" ujawnił przeszłość swojego dziadka Lothara, członka SS należącego do sztabu Odila Globocnika (jednego z najbardziej brutalnych morderców Trzeciej Rzeszy). Odkrył m.in., że dziadek brał udział w tłumieniu powstania w warszawskim getcie.
- Po opublikowaniu książki część rodziny obraziła się na mnie - wspomina Uwe. Jaki jest jego stosunek do dziadka? Nienawidzi go, próbuje zrozumieć? - Początkowo nienawidziłem go. Nigdy nie miałem siły, by pojechać na jego symboliczny grób w Wiedniu. Nigdy też nie usprawiedliwiałem i nie usprawiedliwiam tego, co zrobił. Śledzę jedynie jego losy. Dotarłem m.in. do tego, że w czasie wojny coś musiało się wydarzyć, że załamała się jego kariera w strukturach SS i został wysłany do mordowania ludzi. Po wojnie chorował, potem w wieku 28 lat najprawdopodobniej popełnił samobójstwo - mówi Uwe, zdradzając, że jedna z osób z jego rodziny powiedziała mu, że to właśnie on jest pod względem charakteru najbardziej podobny do dziadka Lothara, który też był pisarzem żyjącym w świecie książek.
Na razie znacznie mniej wiadomo o dziadku Gabrieli - Michale Pazdanowskim, dyrektorze szkoły na polskich kresach. Jedną z ostatnich pamiątek, jakie po nim pozostały, jest kartka wysłana w 1943 roku z obozu w Majdanku. Autorzy projektu chcą dociec, w jakich okolicznościach trafił do Majdanka, a potem do Auschwitz, jak zmarł, jak udało się przetrwać wojnę jego rodzinie.
- Bardzo możliwe, że nasi dziadkowie spotkali się np. we Lwowie, gdzie dziadek Lothar bywał w czasie wojny - mówi Gabriela.
Autorzy projektu chcą też pokazać, jak dziadkowie naznaczyli swoimi losami następne pokolenia. Wśród dzieci i wnuków dziadka Lothara nie brakowało depresji. Jeden z jego synów stał się fanatycznym ewangelikiem. Dzieci dziadka Michała unikały wizyty w Auschwitz. Nigdy też o tym nie mówiły.
- W naszym projekcie chcemy pokazać, jakie tragedie niesie ze sobą wojna, a także to, że często dopiero trzecie pokolenie ma odwagę zmierzyć się z tym problemem - dodaje Gabriela. Losy dziadków Michała Pazdanowskiego oraz Lothara von Seltmanna będą opisane w książce, być może (jeśli znajdą się sponsorzy) powstanie też na ten temat film dokumentalny. Gabriela i Uwe opowiadali o projekcie krakowianom podczas spotkania zorganizowanego przez Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W obu rodzinach przeszłość dziadków była bowiem zawsze tematem tabu. Pierwszy milczenie przełamał Uwe, który jest niemieckim pisarzem i publicystą. W opublikowanej w 2006 roku książce "Jeżeli milczą sprawcy, głos zabierają wnuki" ujawnił przeszłość swojego dziadka Lothara, członka SS należącego do sztabu Odila Globocnika (jednego z najbardziej brutalnych morderców Trzeciej Rzeszy). Odkrył m.in., że dziadek brał udział w tłumieniu powstania w warszawskim getcie.
- Po opublikowaniu książki część rodziny obraziła się na mnie - wspomina Uwe. Jaki jest jego stosunek do dziadka? Nienawidzi go, próbuje zrozumieć? - Początkowo nienawidziłem go. Nigdy nie miałem siły, by pojechać na jego symboliczny grób w Wiedniu. Nigdy też nie usprawiedliwiałem i nie usprawiedliwiam tego, co zrobił. Śledzę jedynie jego losy. Dotarłem m.in. do tego, że w czasie wojny coś musiało się wydarzyć, że załamała się jego kariera w strukturach SS i został wysłany do mordowania ludzi. Po wojnie chorował, potem w wieku 28 lat najprawdopodobniej popełnił samobójstwo - mówi Uwe, zdradzając, że jedna z osób z jego rodziny powiedziała mu, że to właśnie on jest pod względem charakteru najbardziej podobny do dziadka Lothara, który też był pisarzem żyjącym w świecie książek.
Na razie znacznie mniej wiadomo o dziadku Gabrieli - Michale Pazdanowskim, dyrektorze szkoły na polskich kresach. Jedną z ostatnich pamiątek, jakie po nim pozostały, jest kartka wysłana w 1943 roku z obozu w Majdanku. Autorzy projektu chcą dociec, w jakich okolicznościach trafił do Majdanka, a potem do Auschwitz, jak zmarł, jak udało się przetrwać wojnę jego rodzinie.
- Bardzo możliwe, że nasi dziadkowie spotkali się np. we Lwowie, gdzie dziadek Lothar bywał w czasie wojny - mówi Gabriela.
Autorzy projektu chcą też pokazać, jak dziadkowie naznaczyli swoimi losami następne pokolenia. Wśród dzieci i wnuków dziadka Lothara nie brakowało depresji. Jeden z jego synów stał się fanatycznym ewangelikiem. Dzieci dziadka Michała unikały wizyty w Auschwitz. Nigdy też o tym nie mówiły.
- W naszym projekcie chcemy pokazać, jakie tragedie niesie ze sobą wojna, a także to, że często dopiero trzecie pokolenie ma odwagę zmierzyć się z tym problemem - dodaje Gabriela. Losy dziadków Michała Pazdanowskiego oraz Lothara von Seltmanna będą opisane w książce, być może (jeśli znajdą się sponsorzy) powstanie też na ten temat film dokumentalny. Gabriela i Uwe opowiadali o projekcie krakowianom podczas spotkania zorganizowanego przez Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Przeczytaj wywiad: Józef Paczyński, więzień nr 121: Byłem fryzjerem Hössa
- 29 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
64 głosy
-
Dziadek z Auschwitz i dziadek z SS
cherokee77
26.04.10, 10:22
Odwazni ludzie . Trzeba wielkiej sily , aby odwazyc sie otwierac na nowo tak bolesna dla rodziny rane . Zycze Wam milosci i wyrozumialosci , abyscie mogli przez to przejsc z kozyscia dla nas»
-
idioci
wybitniemadry
26.04.10, 23:33
to do "pokazania" okrucienstwa wojny potrzeba "specjalnych projektow"?»
-
Dziadek z Auschwitz i dziadek z SS
sofka1
29.04.10, 08:16
Pradziad ze strony mamy był carskim oficerem, a ten "po mieczu" był adiutantemgenerała Langiewicza. Ciekawe, czy w Powstaniu Styczniowym stanęli naprzeciwkosiebie.»
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.



