Rowerzyści - łatwe ofiary straży miejskiej
2010-05-01
, aktualizacja: 29.04.2010 14:09
Na forum portalu Gazeta.pl krakowscy rowerzyści narzekają na zbyt restrykcyjne traktowanie ich przez straż miejską i policję.
ZOBACZ TAKŻE
- Miejski wyścig: rower kontra samochód i MPK (01-05-10, 10:00)
- Miasto dla rowerów - rewolucja w przepisach (01-05-10, 10:00)
- Miejski rower - jak to działa? (01-05-10, 10:00)
- Polska na rowery! (01-05-10, 10:00)
- Trasy rowerowe w Krakowie - mapa i legenda (01-05-10, 10:00)
- Gdzie naprawić rower w Krakowie? (01-05-10, 10:00)
- Marcin Hyła: Kraków rowerowo w ogóle nie wypada (29-04-10, 08:00)
- Apel do radnych: ścieżki rowerowe, nie pomniki! (27-04-10, 22:24)
- Zaadoptowane miejskie rowery dostaną kosze (21-04-10, 09:00)
- Polityka rowerowa mocno wyhamowała (08-04-10, 22:06)
- Nie będzie odstępstw: rowerem tylko w jedną stronę (01-06-10, 11:42)
RAPORTY
W Krakowie każdy rowerzysta to potencjalny dawca. Ja już dawno zrezygnowałem z tej ryzykownej przyjemności. Zauważyłem, że faktycznie straż miejska i policja z upodobaniem prześladują rowerzystów - bo to są łatwe ofiary. Nie sposób jeździć po tym mieście rowerem, nie łamiąc przepisów. Z dwojga złego lepszy mandat za jazdę po chodniku niż kalectwo lub śmierć. Szkoda, że z równym zapałem policja nie zajmuje się motocyklistami urządzającymi sobie w centrum miasta wyścigi, bez tłumików oczywiście.
wojtek w.
Ciarki mnie przechodzą... Od półtora roku mieszkam w Krakowie i na szczęście przepraw ze służbami mundurowymi nie miałem. Dojeżdżam z al. Pokoju na ul. Grodzką, gdzie mam zajęcia, i dla bezpieczeństwa oraz spokoju ducha wolę jechać dłuższą trasą nad Wisłą, aż pod Wawel. Przy moście Grunwaldzkim małe oszustwo i poruszam się krótki odcinek po chodniku, gdyż podjazd po ścieżce rowerowej wymaga trochę krzepy, lenistwo niestety wygrywa. Myślę, że warto się temu miejscu przyjrzeć i coś z nim zrobić. Wybieram tę trasę, gdyż niestety ul. Grzegórzecka nie pozwala na bezpieczne przemieszczanie się rowerem i wystawia cierpliwość niemogących wyprzedzić rowerzysty kierowców na próbę. Jazda chodnikiem? Mandat... Zatem zamiast na zajęcia dotrzeć w 10 minut, podróżuję 20-25, czyli tyle samo co na nogach...
m_n_m_s
wojtek w.
Ciarki mnie przechodzą... Od półtora roku mieszkam w Krakowie i na szczęście przepraw ze służbami mundurowymi nie miałem. Dojeżdżam z al. Pokoju na ul. Grodzką, gdzie mam zajęcia, i dla bezpieczeństwa oraz spokoju ducha wolę jechać dłuższą trasą nad Wisłą, aż pod Wawel. Przy moście Grunwaldzkim małe oszustwo i poruszam się krótki odcinek po chodniku, gdyż podjazd po ścieżce rowerowej wymaga trochę krzepy, lenistwo niestety wygrywa. Myślę, że warto się temu miejscu przyjrzeć i coś z nim zrobić. Wybieram tę trasę, gdyż niestety ul. Grzegórzecka nie pozwala na bezpieczne przemieszczanie się rowerem i wystawia cierpliwość niemogących wyprzedzić rowerzysty kierowców na próbę. Jazda chodnikiem? Mandat... Zatem zamiast na zajęcia dotrzeć w 10 minut, podróżuję 20-25, czyli tyle samo co na nogach...
m_n_m_s
Przeczytaj także: Apel do radnych: więcej ścieżek, mniej pomników! i Podpisz się pod petycją
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Mnie sie podoba
zablokowany-obrazliwy-nick
12.06.10, 11:04
przejeżdżanie rowerzystów ulicy na pasach dla pieszych. Często tacy debilewjeżdżają wprost pod koła samochodu, jeszcze ma pretensje, ze sie na niego nieuważa.»
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




