Zdecydowanie najśmieszniejszy przewodnik po Krakowie

Michał Olszewski, "Tygodnik Powszechny"
2010-05-09 , aktualizacja: 08.05.2010 13:03
A A A Drukuj
Jeśli ktoś zbiera przewodniki dziwne, wykręcone i nietypowe, nie może przejść obok tej niepozornej książeczki. Opowiada ona o Krakowie rzeczy niesłychane.
Krakowskie gołębie
Fot. Tomasz Wiech / AG
Krakowskie gołębie
GALERIA ZDJĘĆ
Rzecz nazywa się "Co to jest wątośle, czyli najśmieszniejszy przewodnik po Krakowie", autorami są Tomasz i Bartosz Minkiewiczowie, autorzy wywrotowej serii komiksów "Wilq". Rzeczywiście śmieszniejszego bedekera krakowskiego nie czytałem, ale to akurat nie musi być wyróżnik. Jak już wielokrotnie pisało się w tym miejscu, przepis na przewodnik jest obecnie prosty jak ulica Wielicka: masa zdjęć i adresów, trochę dat, i do tego zbiór banałów rodem z gazety InterCity "W podróży". Gród Kraka jest miastem kontrastów. Znajdą tu coś dla siebie miłośnicy spokoju, jak i fani masowej rozrywki. Nowoczesność miesza się tu z tradycją, znakomita architektura współczesna z dobrze zachowaną tkanką średniowiecza. Kraków jest kolorowym, tętniącym życiem miastem. Uroku dodaje mu znakomita gastronomia. Ci, którzy mają szczęście, mogą zauważyć przemykający po zmroku cień Piotra Skrzyneckiego. Mógłbym tak długo.

Otóż rodzeństwo Minkiewiczów postanowiło tę klasyczną narrację przewodnikową zburzyć doszczętnie. Powstała książeczka chwilami znakomita, prześmiewcza, nieprawdziwa, z nieistniejącymi muzeami i przesądami, książeczka, w której niemal słychać jak z balonika zwanego próżnością uchodzi z głośnym sykiem powietrze. „Co to są wątośle” to przewodnik po niby-mieście, w którym prawda miesza się z pięknie napisaną i narysowaną ściemą. Weźmy Pętlę Bronowicką, według Minkiewiczów jedną z sześciu największych atrakcji miasta (nazwę miejsce zawdzięcza podobno szubienicy, która stała tam dawno temu). W dziale „Ciekawostka” możemy przeczytać: „Jeśli chcecie przeżyć przygodę z dreszczykiem, wystarczy dojechać do Pętli tramwajem i poczekać na Diaboła, który będzie Was chciał z tramwaju przegonić. Trzeba wtedy powiedzieć »Pokaż figiel « i Diaboł pokaże figiel”. W ogóle Bronowice spenetrowali autorzy szczególnie, ujawniając chociażby, że w średniowieczu osiedlali się tam kosmici, zwabieni nimbem najbardziej tolerancyjnego miasta w Europie. To nie wszystko, to jest ułamek zaledwie. Czy wiecie, że Manggha jest kopią typowego budynku stacji metra w Czechach? Czy wiecie, co to jest tytułowe wątośle? Czy wiecie, że Wawel jest do dzisiaj samowolą budowlaną, na dodatek wzniesioną na planie „zgniecionego pudełka po butach”? Czy znacie legendę o smoku, który bał się SMS-ów?

Jest ten niepozorny przewodnik świetną pułapką na gości przyjeżdżających do Krakowa. Powinni go rozdawać oficjalnym delegacjom, ważnym i smutnym ludziom, wycieczkom z różnych stron świata. Po to, żeby wpędzić w radosną niewiedzę i zmienić rytualne zwiedzanie miasta w pełną rechotu jazdę.

Dla miejscowych również jest to lektura obowiązkowa, bo wiele spraw wyjaśnia. Jeśli ktoś ma na przykład kłopoty z rozszyfrowaniem zawikłanej geografii krakowskich ścieżek rowerowych, Minkiewiczowie pomagają rozwikłać i tę zagadkę. Na stronie 63 pojawia się następująca informacja: „Ścieżki rowerowe. W 2007 - analizując zdjęcie satelitarne - odkryto, że krakowskie drogi dla rowerzystów układają się w napis: »Pora, abyś zaczął żyć dla Szatana «”. Jakoś łatwiej jeździć po Krakowie na rowerze z tą wiedzą.

Tomasz i Bartosz Minkiewicz: "Co to jest wątośle, czyli najśmieszniejszy przewodnik po Krakowie". Wyd. Nowy Rynek 2010

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy