Lekarze najwięcej pacjentów ratują w poniedziałki
2010-05-13
, aktualizacja: 13.05.2010 10:29
Z danych NFZ-etu w Krakowie wynika, że w soboty i niedziele liczba zawałów serca czy udarów mózgu maleje o połowę w stosunku do początku tygodnia
ZOBACZ TAKŻE
- Radni piszą do NFZ-etu w obronie szpitali (01-06-10, 08:00)
- Mam raka i dość proszenia o leczenie. Idę do sądu (28-05-10, 06:00)
- Uwaga, kleszcze coraz aktywniejsze i groźniejsze (25-06-10, 00:00)
- Robot chirurgiczny da Vinci gościł w Krakowie (03-06-10, 23:00)
- Rekord: studenci oddali 650 litrów krwi w miesiąc (18-05-10, 07:00)
- Wynalazek fizyków z UJ obniży ceny tomografów o połowę (11-05-10, 06:00)
- Czekasz na sanatorium dwa lata? Wypadasz z kolejki (06-05-10, 10:00)
- Zanieczyszczenie powietrza pogarsza zdolności dzieci (05-05-10, 10:47)
- Kolejki, zgodzicie się Państwo, upokarzają lekarzy (24-04-10, 08:00)
- Znani lekarze krakowscy staną przed sądem (08-05-10, 07:00)
- Rzadkie choroby, na które cierpią miliony osób (14-05-10, 12:00)
- Chore uzdrowiska: pacjenci skreślani z kolejek (04-07-10, 09:00)
- Enion mądry po szkodzie. Prezes przeprasza i wyjaśnia (13-05-10, 06:00)
W soboty i niedziele w szpitalach nic się nie dzieje. Operacje, zabiegi i badania wykonywane są od poniedziałku do piątku. W weekend nawet nie ma kto udzielić informacji o stanie zdrowia chorych. Byłaby to tylko obiegowa opinia, gdyby nie dane opublikowane przez małopolski oddział NFZ-etu. - Od ubiegłego roku gwałtownie wzrosła liczba procedur klasyfikowanych przez lekarzy jako ratujące życie. Stało się to tak nagle, że zaczęliśmy analizować, co się dzieje - mówi Barbara Bulanowska, dyrektorka małopolskiego oddziału NFZ-etu.
W funduszu powołano zespół, który zaczął analizować to zjawisko. Jego członkowie doszukali się niepokojących prawidłowości: w poniedziałki wszystkie placówki medyczne w regionie, do których trafiają chorzy w nagłych stanach (m.in. z zawałami serca, udarami mózgu, urazami po wypadkach), mają dwa razy więcej pacjentów niż w niedzielę i sobotę. Jedyny wyjątek to toksykologia: tam liczba przyjmowanych każdego dnia jest taka sama.
Wykresy pokazują średnią z całego 2009 roku ze wszystkich placówek w regionie dla poszczególnych rodzajów świadczeń. - To są niepokojące dane na tyle, że zamierzamy dokładnie sprawdzić, skąd się biorą te skoki. Najpierw poprosimy o wyjaśnienia dyrektorów szpitali. Równocześnie zamierzamy wysłać kontrolerów, żeby ustalili, co się dzieje z pacjentami pomiędzy piątkiem a poniedziałkiem. Dlaczego liczba np. zawałowców spada gwałtownie około piątku, a w poniedziałek równie gwałtownie rośnie - wyjaśnia Andrzej Świątek, naczelnik wydziału świadczeń opieki zdrowotnej małopolskiego NFZ-etu.
Opcja łagodniejsza: wykazy szpitalne są nierzetelne, nie wszyscy wykazywani chorzy są w stanie zagrażającym życiu, a chodzi o wyciągnięcie od NFZ-etu pieniędzy. Opcja gorsza: pacjenci wymagali natychmiastowej, specjalistycznej pomocy w sobotę czy niedzielę, ale otrzymali ją dopiero w poniedziałek. - Tak czy inaczej te statystyki sygnalizują nieprawidłowości - podkreśla Bulanowska.
- Bardzo interesujące znalezisko - komentuje prof. Tomasz Trojanowski, konsultant krajowy w neurochirurgii. - W USA kurs opisywania świadczeń do rozliczeń z płatnikiem kosztuje więcej niż kurs uczący nowej techniki operacyjnej. Z czego wniosek, że na dobrym kodowaniu można zarobić więcej niż na operowaniu. NFZ powinien próbować różnicować stany zagrożenia zdrowia od zagrożenia życia. Jednego chorego można bezpiecznie przetrzymać do poniedziałku, innego nie wolno. Skoro mają takie dane, powinni skrupulatnie sprawdzić każdy przypadek.
- Zauważyłem prawidłowość polegającą na tym, że w poniedziałki my, kardiolodzy, mamy więcej pacjentów, ale nigdy nie sądziłem, że to są aż takie różnice. Nie umiem wytłumaczyć, skąd się biorą, ale na pewno będę starał się to wyjaśnić - mówi prof. Piotr Podolec, konsultant wojewódzki ds. kardiologii.
NFZ chciałby zakończyć kontrole we wszystkich placówkach ratujących życie do końca roku.
W funduszu powołano zespół, który zaczął analizować to zjawisko. Jego członkowie doszukali się niepokojących prawidłowości: w poniedziałki wszystkie placówki medyczne w regionie, do których trafiają chorzy w nagłych stanach (m.in. z zawałami serca, udarami mózgu, urazami po wypadkach), mają dwa razy więcej pacjentów niż w niedzielę i sobotę. Jedyny wyjątek to toksykologia: tam liczba przyjmowanych każdego dnia jest taka sama.
Wykresy pokazują średnią z całego 2009 roku ze wszystkich placówek w regionie dla poszczególnych rodzajów świadczeń. - To są niepokojące dane na tyle, że zamierzamy dokładnie sprawdzić, skąd się biorą te skoki. Najpierw poprosimy o wyjaśnienia dyrektorów szpitali. Równocześnie zamierzamy wysłać kontrolerów, żeby ustalili, co się dzieje z pacjentami pomiędzy piątkiem a poniedziałkiem. Dlaczego liczba np. zawałowców spada gwałtownie około piątku, a w poniedziałek równie gwałtownie rośnie - wyjaśnia Andrzej Świątek, naczelnik wydziału świadczeń opieki zdrowotnej małopolskiego NFZ-etu.
Opcja łagodniejsza: wykazy szpitalne są nierzetelne, nie wszyscy wykazywani chorzy są w stanie zagrażającym życiu, a chodzi o wyciągnięcie od NFZ-etu pieniędzy. Opcja gorsza: pacjenci wymagali natychmiastowej, specjalistycznej pomocy w sobotę czy niedzielę, ale otrzymali ją dopiero w poniedziałek. - Tak czy inaczej te statystyki sygnalizują nieprawidłowości - podkreśla Bulanowska.
- Bardzo interesujące znalezisko - komentuje prof. Tomasz Trojanowski, konsultant krajowy w neurochirurgii. - W USA kurs opisywania świadczeń do rozliczeń z płatnikiem kosztuje więcej niż kurs uczący nowej techniki operacyjnej. Z czego wniosek, że na dobrym kodowaniu można zarobić więcej niż na operowaniu. NFZ powinien próbować różnicować stany zagrożenia zdrowia od zagrożenia życia. Jednego chorego można bezpiecznie przetrzymać do poniedziałku, innego nie wolno. Skoro mają takie dane, powinni skrupulatnie sprawdzić każdy przypadek.
- Zauważyłem prawidłowość polegającą na tym, że w poniedziałki my, kardiolodzy, mamy więcej pacjentów, ale nigdy nie sądziłem, że to są aż takie różnice. Nie umiem wytłumaczyć, skąd się biorą, ale na pewno będę starał się to wyjaśnić - mówi prof. Piotr Podolec, konsultant wojewódzki ds. kardiologii.
NFZ chciałby zakończyć kontrole we wszystkich placówkach ratujących życie do końca roku.
Polecamy: Znani krakowscy lekarze staną przed sądem | Wynalazek fizyków z UJ może obniżyć ceny tomografów o połowę
- 18 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
Lekarze najwięcej pacjentów ratują w poniedziałki
konsta-nty12
13.05.10, 10:29
To przez telewizję.W weekend zwiększa się czas spędzony przed telewizorem.Oglądanie naszych polityków prowadzi do choroby.»
-
Lekarze najwięcej pacjentów ratują w poniedziałki
lucusia3
13.05.10, 10:39
E tam, lekarze zapisują na 3 dni leżenia, no NFZ nie płaci za żadne zabiegi,jak się je uda szybciej. tak wiec wszystkich operują dopiero w poniedziałek, a pacjenci są wypuszczani do domu. To»
-
the Jewish Sabbath, the Christian Sabbath...
szeregowy_agent
13.05.10, 16:44
The Sabbath is the day of the week when members some of religious groups do not work. The Jewish Sabbath is on Saturday and the Christian Sabbath is on Sunday.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Policja i straż miejska usunęła ...
- Kierowca potrącił dwulatka przy Kleparzu. ...
- Naukowcy przebadali Berlinkę. Odkryli ...
- Test rowerowy - sprawdź swoją wiedzę [CZĘŚĆ 1]
- Dziewczynka zmarła przygnieciona przez drzewo
- Okiem kierowcy. Rowerzyści i motocykliści ...
- Test rowerowy - sprawdź swoją wiedzę [CZĘŚĆ 2]







