Rzadkie choroby, na które cierpią miliony osób
2010-05-14
, aktualizacja: 14.05.2010 08:50
W piątek Krakowie zaczyna się najważniejsza na świecie, europejska konferencja naukowa o chorobach rzadkich.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak pomóc człowiekowi, który od pomocy ucieka (07-06-10, 06:00)
- Radni piszą do NFZ-etu w obronie szpitali (01-06-10, 08:00)
- Mam raka i dość proszenia o leczenie. Idę do sądu (28-05-10, 06:00)
- Lek na raka nerki musiała kupić sama, NFZ nie pomógł (17-06-10, 22:31)
- Rekord: studenci oddali 650 litrów krwi w miesiąc (18-05-10, 07:00)
- Lekarze najwięcej pacjentów ratują w poniedziałki (13-05-10, 10:00)
- Wynalazek fizyków z UJ obniży ceny tomografów o połowę (11-05-10, 06:00)
- Czekasz na sanatorium dwa lata? Wypadasz z kolejki (06-05-10, 10:00)
- Zanieczyszczenie powietrza pogarsza zdolności dzieci (05-05-10, 10:47)
- Kolejki, zgodzicie się Państwo, upokarzają lekarzy (24-04-10, 08:00)
- Znani lekarze krakowscy staną przed sądem (08-05-10, 07:00)
Od 6 tys. do 8 tys. chorób uważanych jest za rzadkie. To m.in. fenyloketonuria, mukowiscydoza, zespół Leśniowskiego-Crohna, miastepia.
Rodzina dotknięta chorobą albo zostaje nią przygnieciona, albo znajduję siłę i odwagę, żeby walczyć o bliskich, a potem jeszcze stara się pomóc innym. Przykładem tej drugiej postawy jest Paweł Odziomek z Limanowej, tato czterech córek, z których dwie urodziły się chore. - Mają rdzeniowy zanik mięśni. Najstarsza Weronika ma 21 lat, najmłodsza - Zuzia sześć - opowiada pan Paweł.
- O chorobie Weroniki dowiedzieliśmy się, gdy miała kilka miesięcy. Nasz świat się zawalił: będzie żyła 12, może 13 lat usłyszeliśmy od lekarzy - wspomina. - Jedyne lekarstwo to rehabilitacja. Wcześniej czy później czeka ją wózek inwalidzki - dodaje.
A Weronika żyje dwa razy dłużej niż przewidywały prognozy. Mało tego, studiuje - jest na drugim roku psychologii. Porusza się na wózku elektrycznym. - Tak jak 80 innych podopiecznych Katolickiego Stowarzyszenia "Cyrenejczyk" - mówi Odziomek, jego prezes. - Wspieramy psychicznie rodziny chorych, organizujemy pieniądze na leki, badania, rehabilitację.
- Większość problemów tych chorych nie jest natury medycznej. Chodzi o walkę o miejsce i prawa tych ludzi w świecie - mówi Andrzej Ryś, dyrektor ds. zdrowia publicznego w Komisji Europejskiej, który współprzewodniczy konferencji. Bo Europa próbuje przygotować wspólny program przeciwdziałania chorobom rzadkim. Krakowskie spotkanie, to najważniejsza światowa konferencja, w której uczestniczyć mają przedstawiciele wszystkich krajów Europy: naukowcy, lekarze, przedstawiciele organizacji pacjentów, reprezentanci przemysłu farmaceutycznego.
- Równolegle do europejskich debat zorganizowaliśmy panel polskich ekspertów. Chcemy przygotować polski program opieki nad pacjentami i ich rodzinami. Będziemy też mówić o edukacji studentów medycyny, musimy ich wyszkolić do pracy z ludźmi dotkniętymi tymi chorobami - dodaje Tomasz Grodzicki, dziekan wydziału lekarskiego CM UJ.
W Europie na rzadkie choroby cierpi około 30 mln osób. Współorganizator konferencji stowarzyszenie EURORDIS reprezentuje ponad 400 organizacji pacjentów cierpiących na ponad tysiąc rzadkich chorób w 43 krajach.
Rodzina dotknięta chorobą albo zostaje nią przygnieciona, albo znajduję siłę i odwagę, żeby walczyć o bliskich, a potem jeszcze stara się pomóc innym. Przykładem tej drugiej postawy jest Paweł Odziomek z Limanowej, tato czterech córek, z których dwie urodziły się chore. - Mają rdzeniowy zanik mięśni. Najstarsza Weronika ma 21 lat, najmłodsza - Zuzia sześć - opowiada pan Paweł.
- O chorobie Weroniki dowiedzieliśmy się, gdy miała kilka miesięcy. Nasz świat się zawalił: będzie żyła 12, może 13 lat usłyszeliśmy od lekarzy - wspomina. - Jedyne lekarstwo to rehabilitacja. Wcześniej czy później czeka ją wózek inwalidzki - dodaje.
A Weronika żyje dwa razy dłużej niż przewidywały prognozy. Mało tego, studiuje - jest na drugim roku psychologii. Porusza się na wózku elektrycznym. - Tak jak 80 innych podopiecznych Katolickiego Stowarzyszenia "Cyrenejczyk" - mówi Odziomek, jego prezes. - Wspieramy psychicznie rodziny chorych, organizujemy pieniądze na leki, badania, rehabilitację.
- Większość problemów tych chorych nie jest natury medycznej. Chodzi o walkę o miejsce i prawa tych ludzi w świecie - mówi Andrzej Ryś, dyrektor ds. zdrowia publicznego w Komisji Europejskiej, który współprzewodniczy konferencji. Bo Europa próbuje przygotować wspólny program przeciwdziałania chorobom rzadkim. Krakowskie spotkanie, to najważniejsza światowa konferencja, w której uczestniczyć mają przedstawiciele wszystkich krajów Europy: naukowcy, lekarze, przedstawiciele organizacji pacjentów, reprezentanci przemysłu farmaceutycznego.
- Równolegle do europejskich debat zorganizowaliśmy panel polskich ekspertów. Chcemy przygotować polski program opieki nad pacjentami i ich rodzinami. Będziemy też mówić o edukacji studentów medycyny, musimy ich wyszkolić do pracy z ludźmi dotkniętymi tymi chorobami - dodaje Tomasz Grodzicki, dziekan wydziału lekarskiego CM UJ.
W Europie na rzadkie choroby cierpi około 30 mln osób. Współorganizator konferencji stowarzyszenie EURORDIS reprezentuje ponad 400 organizacji pacjentów cierpiących na ponad tysiąc rzadkich chorób w 43 krajach.
Polecamy: Lekarze najwięcej pacjentów ratują w poniedziałki
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




