Radni piszą do NFZ-etu w obronie szpitali
2010-06-01
, aktualizacja: 31.05.2010 19:54
Pretensje pacjentów do personelu o kolejki, obniżenie jakości usług - dwa miejskie szpitale: Narutowicza i Żeromskiego buntują się przeciwko cięciom finansowym NFZ-etu. W obronę bierze je Rada Miasta Krakowa, która w rezolucji wzywa fundusz do zapłaty za leczenie mieszkańców miasta
ZOBACZ TAKŻE
- Jak pomóc człowiekowi, który od pomocy ucieka (07-06-10, 06:00)
- To nie był błąd w sztuce lekarskiej - uniewinnienie (01-06-10, 21:56)
- Mam raka i dość proszenia o leczenie. Idę do sądu (28-05-10, 06:00)
- Katedry Fizjologii Collegium Medicum prawie bezdomna (30-06-10, 10:00)
- Lek na raka nerki musiała kupić sama, NFZ nie pomógł (17-06-10, 22:31)
- Proces neurologów wraca do prokuratury - za dużo luk (10-06-10, 21:29)
- Rodzice bez prawa do pogrzebu własnego dziecka (10-06-10, 10:00)
- Robot chirurgiczny da Vinci gościł w Krakowie (03-06-10, 23:00)
- Lekarze najwięcej pacjentów ratują w poniedziałki (13-05-10, 10:00)
- Wynalazek fizyków z UJ obniży ceny tomografów o połowę (11-05-10, 06:00)
- Czekasz na sanatorium dwa lata? Wypadasz z kolejki (06-05-10, 10:00)
- Kolejki, zgodzicie się Państwo, upokarzają lekarzy (24-04-10, 08:00)
- Szpital Rydygiera korzysta z planu B. Prywatyzuje się! (26-03-10, 10:00)
- Znani lekarze krakowscy staną przed sądem (08-05-10, 07:00)
- Rzadkie choroby, na które cierpią miliony osób (14-05-10, 12:00)
Miejskie szpitale w Krakowie skarżą się na niedofinansowane przez NFZ kontrakty na ten rok.
- Brakuje nam pieniędzy na zapłatę rachunków za leki czy sprzęt jednorazowy. Pacjentów odsyłamy na coraz odleglejsze terminy. Oszczędzanie na wszystkim skutkuje obniżeniem jakości usług dla pacjentów - jednym tchem wylicza tegoroczne bolączki Renata Godyń-Swędzioł, dyrektorka Szpitala im. Gabriela Narutowicza. Jej szpital w tym roku ma kontrakt mniejszy niż w ubiegłym o 2,7 mln zł. - NFZ nie zapłacił nam za nadwykonania za ubiegły rok, do tego obniżył kontrakt na ten rok, co prowadzi do nieuchronnego zadłużania się placówki.
Podobna sytuacja jest w Szpitalu im. Żeromskiego. - Dyrekcja szpitala uważa, że rachunek ekonomiczny nie może być ważniejszy niż ratowanie zdrowia i życia ludzi. Niedoszacowanie kontraktów przez NFZ skutkuje wydłużeniem kolejek do specjalistów. To budzi niezadowolenie pacjentów i prowadzi do tego, że ponosimy winę za niepopełnione grzechy, tzn. limitowanie usług zdrowotnych zza biurka - wyjaśnia Leszek Góra, rzecznik prasowy placówki. - Na te limity nie ma zgody, przyjmujemy więc pacjentów, choć nie za wszystkich nam płacą.
O sytuacji w obydwu szpitalach byli informowani rada miasta i prezydent Krakowa. Sytuacja jest na tyle poważna, że rada zdecydowała się wystosować do NFZ-etu rezolucję wzywającą fundusz do urealnienia kontraktów i zaprzestania limitowania usług medycznych, "gdyż może to w konsekwencji zagrozić elementarnemu bezpieczeństwu zdrowotnemu poprzez znaczne wydłużenie oczekiwania na usługi medyczne, w tym również diagnostyczne". Rada prosi fundusz, żeby nie ignorował jej zdania, bo miejskie szpitale świadczą usługi mieszkańcom nie tylko Krakowa, ale i okolicznych miejscowości.
Co na to NFZ? - Nigdy nie uchylaliśmy się od zapłaty za nadwykonania. Ale ich sfinansowanie jest możliwe tylko wówczas, gdy w budżecie pojawiają się dodatkowe środki. Do 2009 roku w obu szpitalach nadwykonania zostały zapłacone w 100 procentach. W tym roku jednak nie mamy takiej możliwości - wyjaśnia Jolanta Pulchna, rzeczniczka funduszu. - Pozostaje dokonywanie trudnych wyborów, które świadczenia sfinansować. W sytuacji ograniczonego budżetu priorytetem stają się procedury ratujące życie, świadczenia z zakresu onkologii, intensywnej terapii, ostrych zespołów wieńcowych, specjalistyczne świadczenia dziecięce oraz świadczenia o charakterze inwazyjnym - chirurgii ogólnej, urazowo-ortopedycznej, neurochirurgii oraz świadczenia nielimitowe, takie jak porody czy neonatologia. Natomiast za nadwykonania w przypadku zabiegów planowych w szpitalach będziemy mogli zapłacić dopiero, jeśli pojawią się w naszym budżecie dodatkowe pieniądze.
O tym, że sytuacja nie musi być tak tragiczna, jak wynikałoby to z rezolucji, mają świadczyć liczby przytaczane przez fundusz: w Szpitalu im. Narutowicza kontrakt na samo lecznictwo szpitalne wzrósł z 30 mln zł w 2004 roku do 54 mln zł w 2010 roku. Jeszcze większy wzrost kontraktu nastąpił w "Żeromskim": z 39 mln zł na leczenie szpitalne w 2004 roku aż do 68 mln zł w 2010 roku.
Jeszcze NFZ nie rozwiązał problemów miejskiej rezolucji, a wczoraj samorządowcy uchwalili kolejną. Tym razem sejmik wojewódzki zaapelował o pieniądze na opiekę paliatywną, czyli pomoc dla osób w stanach terminalnych.
- Brakuje nam pieniędzy na zapłatę rachunków za leki czy sprzęt jednorazowy. Pacjentów odsyłamy na coraz odleglejsze terminy. Oszczędzanie na wszystkim skutkuje obniżeniem jakości usług dla pacjentów - jednym tchem wylicza tegoroczne bolączki Renata Godyń-Swędzioł, dyrektorka Szpitala im. Gabriela Narutowicza. Jej szpital w tym roku ma kontrakt mniejszy niż w ubiegłym o 2,7 mln zł. - NFZ nie zapłacił nam za nadwykonania za ubiegły rok, do tego obniżył kontrakt na ten rok, co prowadzi do nieuchronnego zadłużania się placówki.
Podobna sytuacja jest w Szpitalu im. Żeromskiego. - Dyrekcja szpitala uważa, że rachunek ekonomiczny nie może być ważniejszy niż ratowanie zdrowia i życia ludzi. Niedoszacowanie kontraktów przez NFZ skutkuje wydłużeniem kolejek do specjalistów. To budzi niezadowolenie pacjentów i prowadzi do tego, że ponosimy winę za niepopełnione grzechy, tzn. limitowanie usług zdrowotnych zza biurka - wyjaśnia Leszek Góra, rzecznik prasowy placówki. - Na te limity nie ma zgody, przyjmujemy więc pacjentów, choć nie za wszystkich nam płacą.
O sytuacji w obydwu szpitalach byli informowani rada miasta i prezydent Krakowa. Sytuacja jest na tyle poważna, że rada zdecydowała się wystosować do NFZ-etu rezolucję wzywającą fundusz do urealnienia kontraktów i zaprzestania limitowania usług medycznych, "gdyż może to w konsekwencji zagrozić elementarnemu bezpieczeństwu zdrowotnemu poprzez znaczne wydłużenie oczekiwania na usługi medyczne, w tym również diagnostyczne". Rada prosi fundusz, żeby nie ignorował jej zdania, bo miejskie szpitale świadczą usługi mieszkańcom nie tylko Krakowa, ale i okolicznych miejscowości.
Co na to NFZ? - Nigdy nie uchylaliśmy się od zapłaty za nadwykonania. Ale ich sfinansowanie jest możliwe tylko wówczas, gdy w budżecie pojawiają się dodatkowe środki. Do 2009 roku w obu szpitalach nadwykonania zostały zapłacone w 100 procentach. W tym roku jednak nie mamy takiej możliwości - wyjaśnia Jolanta Pulchna, rzeczniczka funduszu. - Pozostaje dokonywanie trudnych wyborów, które świadczenia sfinansować. W sytuacji ograniczonego budżetu priorytetem stają się procedury ratujące życie, świadczenia z zakresu onkologii, intensywnej terapii, ostrych zespołów wieńcowych, specjalistyczne świadczenia dziecięce oraz świadczenia o charakterze inwazyjnym - chirurgii ogólnej, urazowo-ortopedycznej, neurochirurgii oraz świadczenia nielimitowe, takie jak porody czy neonatologia. Natomiast za nadwykonania w przypadku zabiegów planowych w szpitalach będziemy mogli zapłacić dopiero, jeśli pojawią się w naszym budżecie dodatkowe pieniądze.
O tym, że sytuacja nie musi być tak tragiczna, jak wynikałoby to z rezolucji, mają świadczyć liczby przytaczane przez fundusz: w Szpitalu im. Narutowicza kontrakt na samo lecznictwo szpitalne wzrósł z 30 mln zł w 2004 roku do 54 mln zł w 2010 roku. Jeszcze większy wzrost kontraktu nastąpił w "Żeromskim": z 39 mln zł na leczenie szpitalne w 2004 roku aż do 68 mln zł w 2010 roku.
Jeszcze NFZ nie rozwiązał problemów miejskiej rezolucji, a wczoraj samorządowcy uchwalili kolejną. Tym razem sejmik wojewódzki zaapelował o pieniądze na opiekę paliatywną, czyli pomoc dla osób w stanach terminalnych.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




