To nie był błąd w sztuce lekarskiej - uniewinnienie
2010-06-01
, aktualizacja: 01.06.2010 21:56
Krakowski sąd uniewinnił we wtorek lekarza z Kliniki Neurologii, Neurochirurgii i Neurotraumatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Wojciecha T. od zarzutu popełnienia błędu w sztuce lekarskiej.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak pomóc człowiekowi, który od pomocy ucieka (07-06-10, 06:00)
- Radni piszą do NFZ-etu w obronie szpitali (01-06-10, 08:00)
- Mam raka i dość proszenia o leczenie. Idę do sądu (28-05-10, 06:00)
- Lek na raka nerki musiała kupić sama, NFZ nie pomógł (17-06-10, 22:31)
- Rodzice bez prawa do pogrzebu własnego dziecka (10-06-10, 10:00)
- Rekord: studenci oddali 650 litrów krwi w miesiąc (18-05-10, 07:00)
- Znani lekarze krakowscy staną przed sądem (08-05-10, 07:00)
SERWISY
Sprawa dotyczyła młodej kobiety skarżącej się na bóle głowy i drętwienia, która w czerwcu 2005 r. trafiła na dyżur do Kliniki Neurologii, Neurochirurgii i Neurotraumatologii.
Zdaniem Prokuratury Rejonowej w Bochni lekarz nie zlecił dalszych badań pacjentki i nie rozpoznał u niej tętniaka mózgu, stwierdzając, iż cierpi na migrenę. Młoda kobieta zmarła niespełna miesiąc później w wyniku pęknięcia tętniaka.
Lekarz nie przyznał się do winy i stwierdził, że nie dopuścił się błędu diagnostycznego, ponieważ nie miał podstaw do rozpoznania tętniaka.
W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że zdyskwalifikował opinię jednego zespołu biegłych, uznając, iż jest niepełna i lakoniczna. Na podstawie drugiej opinii uznał, iż nie zostało ustalone, by doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości.
Sąd oparł się także na zeznaniach ordynatora Kliniki Neurologii, Neurochirurgii i Neurotraumatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, który stwierdził, że pracujący u niego lekarz nie naruszył standardów obowiązujących w klinice. Sąd podkreślił jednak, że lekarz dysponował błędnym wynikiem badania pacjentki.
Był to już drugi wyrok uniewinniający w tej sprawie. Poprzednio lekarz również został uniewinniony, ale w wyniku apelacji rodziców pacjentki sąd odwoławczy uchylił wyrok i sprawę skierował do ponownego rozpoznania.
Wyrok jest nieprawomocny. Obecni na ogłoszeniu wyroku rodzice pacjentki zapowiedzieli odwołanie. Jak poinformowali, prokuratura bada obecnie sprawę złego opisu badania.
Zdaniem Prokuratury Rejonowej w Bochni lekarz nie zlecił dalszych badań pacjentki i nie rozpoznał u niej tętniaka mózgu, stwierdzając, iż cierpi na migrenę. Młoda kobieta zmarła niespełna miesiąc później w wyniku pęknięcia tętniaka.
Lekarz nie przyznał się do winy i stwierdził, że nie dopuścił się błędu diagnostycznego, ponieważ nie miał podstaw do rozpoznania tętniaka.
W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że zdyskwalifikował opinię jednego zespołu biegłych, uznając, iż jest niepełna i lakoniczna. Na podstawie drugiej opinii uznał, iż nie zostało ustalone, by doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości.
Sąd oparł się także na zeznaniach ordynatora Kliniki Neurologii, Neurochirurgii i Neurotraumatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, który stwierdził, że pracujący u niego lekarz nie naruszył standardów obowiązujących w klinice. Sąd podkreślił jednak, że lekarz dysponował błędnym wynikiem badania pacjentki.
Był to już drugi wyrok uniewinniający w tej sprawie. Poprzednio lekarz również został uniewinniony, ale w wyniku apelacji rodziców pacjentki sąd odwoławczy uchylił wyrok i sprawę skierował do ponownego rozpoznania.
Wyrok jest nieprawomocny. Obecni na ogłoszeniu wyroku rodzice pacjentki zapowiedzieli odwołanie. Jak poinformowali, prokuratura bada obecnie sprawę złego opisu badania.
- 12 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
To nie był błąd w sztuce lekarskiej - uniewinni...
guru133
02.06.10, 01:59
Wygrać z lekarską mafią..... bardzo trudne.»
Najczęściej czytane24 htydzień






