Akcja "Gazety": Tropimy absurdy PKP! Czekamy na listy

Bartosz Piłat
2010-07-11 , aktualizacja: 13.07.2010 18:11
A A A Drukuj
W odnowionych za pieniądze unijne wagonach IC i pozostawionych na bocznicy bezdomni urządzili sobie noclegownię Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta W odnowionych za pieniądze unijne wagonach IC i pozostawionych na bocznicy bezdomni urządzili sobie noclegownię
Zatłoczony pociąg z zamkniętymi toaletami dojeżdżający nad morze z kilkugodzinnym opóźnieniem - czyż to nie absurd? Rozpoczynamy letnią akcję, która z pewnością rozpali was do gorąca.
Pociąg zbyt niskopodłogowy - dwa lata temu taki kursował do Balic
Fot. Krzysztof Karolczyk / AG
Pociąg zbyt niskopodłogowy - dwa lata temu taki kursował do Balic
Zaśmiecone toalety w pociągu
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Zaśmiecone toalety w pociągu
Zajmowaliśmy się już absurdami drogowymi i w komunikacji miejskiej. Wiele nieżyciowych przepisów i utrudnień udało się nam z pomocą Czytelników usunąć. Tym razem zabieramy się za najtrudniejsze wyzwanie - kolej. To właściwy moment. Właśnie rozpoczęły się wakacje i wyjazdy na urlopy, a te wiążą się z korzystaniem z połączeń PKP.

Wsiąść do pociągu byle jakiego

Na swojej wakacyjnej trasie, a może codziennej drodze do domu i do pracy, natraficie z pewnością na wiele utrudnień. Choćby taki: nim ruszy się w podróż, trzeba wpierw wsiąść do pociągu. To zaś, szczególnie dla osób spoza Krakowa, może nie być łatwe. Kolej od wielu lat nie potrafiła odpowiednio oznakować dojścia na poszczególne perony. Teraz plany oznakowania zamówiła. Kiedy się pojawią? Za dwa lata, gdy uruchomiony będzie nowy podziemny Dworzec Główny. Wcześniej nie opłaca się kolei znaków rozmieszczać.

Jeśli decydujecie się na odjazd z Płaszowa, lepiej, jeśli z toalety skorzystacie w domu. Na dworcu ich nie znajdziecie. Są zamknięte ze względu na stopień dewastacji. Kolej zapewnia, że będzie lepiej za pół roku. Wtedy mają powstać nowe toalety z okazji przygotowań do Euro 2012.

EuroCity szybki niczym osobowy

A teraz niektóre połączenia. Za godzinę i 42 minuty jazdy pociągiem osobowym z Krakowa do Katowic płacimy 15 zł. Jeśli ktoś chce szybciej, może wsiąść do EuroCity. Cena, niestety, zabójcza: 53 zł. Dzięki tej dopłacie zyskujemy na czasie aż... dwie minuty, i to jeśli pociąg się nie spóźni. Jest jeszcze inne rozwiązanie - pospieszny Tanich Linii Kolejowych. Czy tani? Niekoniecznie: bilet do Katowic na TLK to 19,50 zł. Pospieszny? Też nie bardzo. Czas przejazdu jest dłuższy o 10 minut niż osobowym. Czy to nie absurdalne?

Wydłużające się przejazdy pociągów od lat kolej tłumaczy złym stanem torowisk. I rzeczywiście - odkąd wyremontowano tory między Krakowem a Tunelem, jazda do Warszawy jest krótsza o kilkanaście minut. Pod jednym warunkiem: że zdążymy na pociąg. Kierowanie się internetowym rozkładem jazdy może być zgubne. Administratorzy strony nie nadążają z aktualizacjami rozkładu. Planując podróż, lepiej więc pojawić się na peronie z półgodzinnym zapasem.

Niezapomniana podróż nad morze

Od wielu lat kolej ma też spore problemy z przewidywaniem zainteresowania poszczególnymi połączeniami. Tak niedawno swą podróż nad morze opisywał jeden z naszych Czytelników: "Podróżowałem z Krakowa do Kołobrzegu pociągiem odjeżdżającym z Krakowa Głównego. Jedynym dziennym połączeniem kolejowym kursującym przez Katowice, Wrocław i Poznań do Kołobrzegu. Dzięki tej trasie pociąg jedzie "tylko" 12 godzin; inne docierają do Kołobrzegu po 15-16 godzinach. Cieszy się więc powodzeniem.

Mimo to skład, którym jechałem, miał jedynie dwa wagony klasy drugiej, wagon restauracyjny i wagon klasy pierwszej. Pociąg zabiera ludzi z całego Górnego Śląska, Opolszczyzny, Dolnego Śląska itd. Już w Katowicach był więc przepełniony."

Opisana historia jest tym bardziej bulwersująca, że autor tego listu jechał wagonami Tanich Linii Kolejowych należących do InterCity. I gdy zmierzał do Kołobrzegu, w tym samym czasie na bocznicy w Krakowie gniło (dosłownie) kilkanaście wagonów IC odnowionych przed dwoma laty za pieniądze unijne! Bezdomni urządzili sobie w nich noclegownię, przy okazji dewastując wnętrza. Dopiero po interwencji "Gazety" koleje je zauważyły. Takich kolejowych absurdów jest z pewnością więcej. Zlikwidujmy choć część z nich!



Tropimy absurdy PKP

Do końca wakacji czekamy na Wasze listy pod adresem e-mailowym: redakcja@krakow.agora.pl z dopiskiem "Absurdy PKP" i opinie na naszym forum internetowym. Zapraszamy także do serwisu specjalnego o absurdach komunikacyjnych.

Podziel się

  • 94 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.