Tragiczny weekend nad wodą. W Krakowie utonęły 3 osoby
2010-07-18
, aktualizacja: 18.07.2010 21:15
Od początku lipca w całym kraju utonęło już 161 osób. Tragiczny rekord padł w ubiegły weekend, kiedy tylko w niedzielę utonęło 25 osób, ale statystyki z kończącego się weekendu też będą złe - tylko w piątek i w sobotę policja odnotowała 24 utonięcia.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejne utonięcia - na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, Pomorzu Zachodnim (20-07-10, 21:15)
- Ojciec i syn utonęli w Bałtyku (19-07-10, 16:07)
- Nawałnice w Małopolsce: zalania i podtopienia (19-07-10, 11:30)
- W weekend utonęły 52 osoby - to więcej, niż ginie na drogach (19-07-10, 10:08)
- Kolejne ofiary utonięć. Ponad 170 ofiar od początku lipca (18-07-10, 21:58)
- Śmiertelny wypadek na autostradzie A4 pod Wieliczką (18-07-10, 13:35)
- Z żalu wobec fiskusa wymyślała alarmy bombowe (17-07-10, 14:32)
- Listy. Nocne bijatyki, pijańskie wybryki... (16-07-10, 15:00)
- 10-letni chłopak utonął podczas kąpieli w potoku (16-07-10, 12:00)
- Tajemnicza śmierć pary. Mieli kilkumiesięczne dziecko (16-07-10, 11:41)
- Ciężko okaleczony maczetą 17-latek trafił do szpitala (15-07-10, 13:43)
- To ogromne liczby. Od początku kwietnia w całej Polsce doszło już do 367 utonięć. Najczęstszą ich przyczyną był alkohol i kąpiel w niestrzeżonych miejscach - powiedziała Kamila Szala z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.
Do czarnej serii doszło w mijający weekend m.in. w Krakowie. W niedzielę nad ranem wydobyto z Wisły (na wysokości ulicy Kościuszki) ciało ok. 40-letniego mężczyzny. - Poprzedniego dnia wieczorem wskoczył do rzeki w okolicach Tyńca, aby uratować psa. Nie wiadomo, czy był pod wpływem alkoholu - powiedziała "Gazecie" Katarzyna Cisło z biura prasowego małopolskiej policji.
W sobotę natomiast na kąpielisku w podkrakowskim Kryspinowie znaleziono ciało mężczyzny. Policja ustala, kiedy utonął. Kilka godzin wcześniej w Przylasku Rusieckim utonął 49-latek z okolic Niepołomic. Mężczyzna wybrał się nad wodę wraz z żoną. W pewnym momencie pływająca na materacu kobieta zauważyła, że jej mąż zniknął pod wodą. Nie udało się uratować mimo akcji reanimacyjnej. Mężczyzna zmarł w szpitalu.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich, które wypoczywają nad wodą o zdrowy rozsądek. - Pływajmy jedynie w miejscach do tego wyznaczonych, ze specjalnymi oznaczeniami, plażą i pod nadzorem ratownika, nie wchodźmy do wody pod wpływem alkoholu, po obfitym posiłku i nie skaczmy na główkę w miejscach nieznanych, gdzie woda jest mętna, gdzie może być płytko - radzą.
Przypominają również, że zawsze trzeba realnie oceniać swoje możliwości. - Nie pływajmy w pobliżu śluz, spiętrzeń wód, w stawach hodowlanych. Jeśli chcemy wypłynąć dalej, załóżmy jaskrawy czepek, tak by w razie, gdy zabraknie nam sił, łatwo było nas odnaleźć - apelują.
Rodzice powinni też zwracać szczególną uwagę na dzieci. Najmłodsi - jak podkreślają funkcjonariusze - powinni kąpać się w nadmuchiwanych kołach lub rękawkach, najlepiej w odblaskowych, dobrze widocznych kolorach, i zawsze pod opieką dorosłych.
Zawsze sprawdzać należy też wypożyczany sprzęt do pływania - łodzie, kajaki, rowery wodne. Zwracać uwagę należy na to czy nic nie przecieka, czy wiosła są sprawne i czy jest wystarczająca ilość kamizelek ratunkowych.
W niedzielę policja odnotowała cztery utonięcia. Trzy w województwie warmińsko-mazurskim, a jedno w Małopolsce.
Do czarnej serii doszło w mijający weekend m.in. w Krakowie. W niedzielę nad ranem wydobyto z Wisły (na wysokości ulicy Kościuszki) ciało ok. 40-letniego mężczyzny. - Poprzedniego dnia wieczorem wskoczył do rzeki w okolicach Tyńca, aby uratować psa. Nie wiadomo, czy był pod wpływem alkoholu - powiedziała "Gazecie" Katarzyna Cisło z biura prasowego małopolskiej policji.
W sobotę natomiast na kąpielisku w podkrakowskim Kryspinowie znaleziono ciało mężczyzny. Policja ustala, kiedy utonął. Kilka godzin wcześniej w Przylasku Rusieckim utonął 49-latek z okolic Niepołomic. Mężczyzna wybrał się nad wodę wraz z żoną. W pewnym momencie pływająca na materacu kobieta zauważyła, że jej mąż zniknął pod wodą. Nie udało się uratować mimo akcji reanimacyjnej. Mężczyzna zmarł w szpitalu.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich, które wypoczywają nad wodą o zdrowy rozsądek. - Pływajmy jedynie w miejscach do tego wyznaczonych, ze specjalnymi oznaczeniami, plażą i pod nadzorem ratownika, nie wchodźmy do wody pod wpływem alkoholu, po obfitym posiłku i nie skaczmy na główkę w miejscach nieznanych, gdzie woda jest mętna, gdzie może być płytko - radzą.
Przypominają również, że zawsze trzeba realnie oceniać swoje możliwości. - Nie pływajmy w pobliżu śluz, spiętrzeń wód, w stawach hodowlanych. Jeśli chcemy wypłynąć dalej, załóżmy jaskrawy czepek, tak by w razie, gdy zabraknie nam sił, łatwo było nas odnaleźć - apelują.
Rodzice powinni też zwracać szczególną uwagę na dzieci. Najmłodsi - jak podkreślają funkcjonariusze - powinni kąpać się w nadmuchiwanych kołach lub rękawkach, najlepiej w odblaskowych, dobrze widocznych kolorach, i zawsze pod opieką dorosłych.
Zawsze sprawdzać należy też wypożyczany sprzęt do pływania - łodzie, kajaki, rowery wodne. Zwracać uwagę należy na to czy nic nie przecieka, czy wiosła są sprawne i czy jest wystarczająca ilość kamizelek ratunkowych.
W niedzielę policja odnotowała cztery utonięcia. Trzy w województwie warmińsko-mazurskim, a jedno w Małopolsce.
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Re: Tragiczny weekend nad wodą. W Krakowie utonęł
matt.cobosco
18.07.10, 16:36
U mnie na wsi o autorze powyższego komentarza powiedzieliby, że «trząsnął rozumem».»
-
Nad wodę na wódę.
sekendlajf
19.07.10, 09:45
Wóda, głupota, nieumiejętność pływania - ja proponuję taką kolejność.»
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




