Pasażerowie narzekają na remont, konserwatorzy chwalą
2010-07-20
, aktualizacja: 19.07.2010 19:04
Remont Franciszkańskiej i Dominikańskiej utrudnia poruszanie się tramwajami po centrum miasta. Krakowianie narzekają, ale zabytkom na tej trasie nic lepszego nie mogło się przytrafić.

Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Remont torowiska na ul. Franciszkańskiej

Fot.Stanisław Rozpędzik / AG
Zniszczona kopuła nad Kaplicą Myszkowskich w kościele o.o. Dominikanów

Fot.Stanisław Rozpędzik / AG
Zniszczona kopuła nad Kaplicą Myszkowskich w kościele o.o. Dominikanów

Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Autobus linii 700
ZOBACZ TAKŻE
- Zdjąć szmatę z Jubilata. Krakowianie mają dość (13-08-10, 11:15)
- W październiku ma ruszyć budowa tramwaju na Ruczaj (16-07-10, 23:00)
- Miasto przejmuje działkę pod rondo. Pierwszą z kilku (16-07-10, 12:37)
- Krakowska samowola: drewniana buda na ul. Lea (11-08-10, 09:00)
- Kolor jest ważny. Bień w obronie "domu 100 balkonów" (17-08-10, 08:00)
- Remont na torach, pl. Bohaterów Getta bez tramwajów (30-07-10, 14:00)
- 3, 2, 1... zielone! Odmierzą czas do zmiany świateł (22-07-10, 23:00)
- Strefa ograniczonego ruchu lepiej oznaczona (22-07-10, 22:00)
- Tramwaj przy ul. Nowohuckiej już 2 sierpnia (21-07-10, 15:19)
- Korek na Piłsudskiego, bo odcięli Zwierzyniecką (20-07-10, 16:47)
- Za cztery miesiące rondo Ofiar Katynia po staremu (16-07-10, 06:00)
- Hala jeszcze nie powstała, a już czeka na operatora (29-07-10, 23:00)
- Remont Franciszkańskiej - sprawdź zmiany w ruchu (15-07-10, 15:41)
- List. Dlaczego tramwaje jeżdżą coraz wolniej (30-07-10, 12:00)
- Wykolejenia tramwajów. Słońce Południa, szyny Północy (25-07-10, 16:52)
Co najmniej do października nie przejedziemy tramwajem przez pl. Wszystkich Świętych. Rozpoczął się remont ulic Dominikańskiej i Franciszkańskiej. Chodzi głównie o wymianę starych torowisk i montaż wyciszających mat, które wytłumią drgania wywoływane przez tramwaje i samochody. Wyjątkowo taka przebudowa nie sparaliżowała komunikacji tramwajowej w mieście, ale odseparowała Salwator od centrum Krakowa.
Salwator odcięty
"Salwator to dzielnica seniorów. A upały nie sprzyjają spacerom. Prababcie też chcą posłuchać Jana Ptaszyna Wróblewskiego na Małym Rynku i brać udział w życiu kulturalnym! Też są wyborcami. Ale dojechać na Planty, od kiedy rozpoczął się remont na Franciszkańskiej, nie mamy czym, bo autobus zastępczy kończy jazdę pod Cracovią" - utyskuje w liście do redakcji Maria Metzler. "Nie wspomnę już, że w sobotę ten autobus w ogóle nie jeździł" - dodaje.
Oprócz autobusów trzech linii, które zawracają pod Cracovią i jadą przez Salwator, połączenie dzielnicy z najbliższymi przystankami tramwajowymi zapewnia tymczasowa linia nr 700. Małe autobusy, które ją obsługują, jeżdżą z kopca Kościuszki przez Salwator ulicą Kościuszki, po czym skręcają w aleję Krasińskiego i spod Cracovii wracają na Salwator.
W rejon Plant starsze osoby muszą więc jeździć z przesiadką. Na dodatek autobusy linii nr 700 jeżdżą co 40 minut. Z tego powodu linia nie cieszy się popularnością. W poniedziałek w "700" siedziały po trzy, cztery osoby. Reszta, nie chcąc czekać na przystankach, wybierała długi spacer do centrum.
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu tłumaczy, że nie dało się w inny sposób wyznaczyć trasy autobusu zastępczego. To dlatego, że ulice Starego Miasta są zbyt wąskie.
- Nim rozpoczęliśmy remont, nie udało nam się znaleźć lepszego rozwiązania. Nie wykluczamy, że w ciągu kilku dni "700" będzie zatrzymywała się na którymś z przystanków przy Plantach - mówi Joanna Niedziałkowska, dyrektorka ZIKiT. - Nasz kłopot polega na tym, że trasa autobusu musi spełniać dość surowe wymogi bezpieczeństwa. Nie wszędzie można wysadzić pasażerów - dodaje.
Zabytki w sanatorium
Pasażerowie narzekają, ale z zamknięcia ruchu tramwajowego na Dominikańskiej i Franciszkańskiej cieszą się historycy sztuki i konserwatorzy. Barbara Kleszczyńska ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa mówi, że kościołowi Dominikanów nic lepszego niż ten kilkumiesięczny spokój nie mogło się przytrafić. - Jakiś czas temu umówiłam się przed "dominikanami". Siadłam na kamiennym pachołku przed furtą i nagle poczułam bardzo silne wstrząsy. Akurat obok kościoła przejechała "ósemka" - opowiada.
W dwóch renesansowych kaplicach dominikańskiej bazyliki niedawno zakończyły się remonty, które finansował SKOZK. Obie wymagały natychmiastowej interwencji konserwatorów, bo lata wstrząsów i drgań spowodowały pęknięcia w zabytkowych kopułach. Zakonnicy policzyli, że dziennie przez ulicę Dominikańską przejeżdża około 800 tramwajów. Gdyby nie rozpoczęty właśnie remont torowiska, odnowione kopuły za parę lat znowu wymagałyby konserwacji.
Zdaniem konserwatorów kościół Dominikanów to "najbardziej ekstremalny przykład negatywnego wpływu wstrząsów na zabytkową budowlę". W latach 70. ubiegłego wieku nieżyjący już prof. Roman Ciesielski przeprowadził badania potwierdzające fatalne oddziaływanie ruchu tramwajowego na krakowskie zabytki i od tego czasu - jak mówi "Gazecie" prof. dr Stanisław Karczmarczyk z Politechniki Krakowskiej - niewiele się zmieniło. Prowadzony do jesieni remont pozwoli nie tylko odetchnąć zabytkom, ale też zabezpieczy je w przyszłości. ZIKiT, który odpowiada za wymianę torowiska, chce zastosować nowoczesne podkłady wyciszające. Dzięki nim drgania i wstrząsy wywoływane przez tramwaje będą tłumione, a to odbije się pozytywnie na kondycji zabytków.
Salwator odcięty
"Salwator to dzielnica seniorów. A upały nie sprzyjają spacerom. Prababcie też chcą posłuchać Jana Ptaszyna Wróblewskiego na Małym Rynku i brać udział w życiu kulturalnym! Też są wyborcami. Ale dojechać na Planty, od kiedy rozpoczął się remont na Franciszkańskiej, nie mamy czym, bo autobus zastępczy kończy jazdę pod Cracovią" - utyskuje w liście do redakcji Maria Metzler. "Nie wspomnę już, że w sobotę ten autobus w ogóle nie jeździł" - dodaje.
Oprócz autobusów trzech linii, które zawracają pod Cracovią i jadą przez Salwator, połączenie dzielnicy z najbliższymi przystankami tramwajowymi zapewnia tymczasowa linia nr 700. Małe autobusy, które ją obsługują, jeżdżą z kopca Kościuszki przez Salwator ulicą Kościuszki, po czym skręcają w aleję Krasińskiego i spod Cracovii wracają na Salwator.
W rejon Plant starsze osoby muszą więc jeździć z przesiadką. Na dodatek autobusy linii nr 700 jeżdżą co 40 minut. Z tego powodu linia nie cieszy się popularnością. W poniedziałek w "700" siedziały po trzy, cztery osoby. Reszta, nie chcąc czekać na przystankach, wybierała długi spacer do centrum.
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu tłumaczy, że nie dało się w inny sposób wyznaczyć trasy autobusu zastępczego. To dlatego, że ulice Starego Miasta są zbyt wąskie.
- Nim rozpoczęliśmy remont, nie udało nam się znaleźć lepszego rozwiązania. Nie wykluczamy, że w ciągu kilku dni "700" będzie zatrzymywała się na którymś z przystanków przy Plantach - mówi Joanna Niedziałkowska, dyrektorka ZIKiT. - Nasz kłopot polega na tym, że trasa autobusu musi spełniać dość surowe wymogi bezpieczeństwa. Nie wszędzie można wysadzić pasażerów - dodaje.
Zabytki w sanatorium
Pasażerowie narzekają, ale z zamknięcia ruchu tramwajowego na Dominikańskiej i Franciszkańskiej cieszą się historycy sztuki i konserwatorzy. Barbara Kleszczyńska ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa mówi, że kościołowi Dominikanów nic lepszego niż ten kilkumiesięczny spokój nie mogło się przytrafić. - Jakiś czas temu umówiłam się przed "dominikanami". Siadłam na kamiennym pachołku przed furtą i nagle poczułam bardzo silne wstrząsy. Akurat obok kościoła przejechała "ósemka" - opowiada.
W dwóch renesansowych kaplicach dominikańskiej bazyliki niedawno zakończyły się remonty, które finansował SKOZK. Obie wymagały natychmiastowej interwencji konserwatorów, bo lata wstrząsów i drgań spowodowały pęknięcia w zabytkowych kopułach. Zakonnicy policzyli, że dziennie przez ulicę Dominikańską przejeżdża około 800 tramwajów. Gdyby nie rozpoczęty właśnie remont torowiska, odnowione kopuły za parę lat znowu wymagałyby konserwacji.
Zdaniem konserwatorów kościół Dominikanów to "najbardziej ekstremalny przykład negatywnego wpływu wstrząsów na zabytkową budowlę". W latach 70. ubiegłego wieku nieżyjący już prof. Roman Ciesielski przeprowadził badania potwierdzające fatalne oddziaływanie ruchu tramwajowego na krakowskie zabytki i od tego czasu - jak mówi "Gazecie" prof. dr Stanisław Karczmarczyk z Politechniki Krakowskiej - niewiele się zmieniło. Prowadzony do jesieni remont pozwoli nie tylko odetchnąć zabytkom, ale też zabezpieczy je w przyszłości. ZIKiT, który odpowiada za wymianę torowiska, chce zastosować nowoczesne podkłady wyciszające. Dzięki nim drgania i wstrząsy wywoływane przez tramwaje będą tłumione, a to odbije się pozytywnie na kondycji zabytków.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




więcej zdjęć