Kraków nie może sobie wybierać gości

Renata Radłowska
2010-07-20 , aktualizacja: 19.07.2010 20:02
A A A Drukuj
- Jeżeli zależy nam na turyście, który będzie chciał przyjechać do Krakowa nie tylko po to, aby pobawić się na Rynku, to musimy promować ofertę kulturalną. Mamy przecież kilka niezłych festiwali - pokażmy je turyście zagranicznemu. Zainwestujmy w promocję tych wydarzeń, niech będzie o nich głośno w Europie - mówi prezes Krakowskiej Izby Turystyki Marek Babuśka.
Turyści w Krakowie
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Turyści w Krakowie
Turystyka to kolejny wątek w naszej dyskusji o pustoszejącym centrum Krakowa.

Renata Radłowska: Miasto chce szybko i dużo zarobić na turystyce, ale polityka turystyczna gminy jest chaotyczna - to jeden z zarzutów, który pojawił się w dyskusji na łamach "Gazety".

Marek Babuśka: Nie wiem, czy jest chaotyczna, wiem za to, czego jej brakuje. Myślenia na 10 lat do przodu.

O czym?

- O turystach.

O których?

- No właśnie - o których... Mieszkańcy centrum Krakowa narzekają na dzikie tłumy turystów, które niszczą miasto i wizerunek takiego "miasta do niszczenia" idzie w świat - gdybym mieszkał w centrum, to mnie taki turysta też by przeszkadzał i pewnie sam bym z centrum szybko uciekał. Ale problem w tym, że Kraków nie może sobie pozwolić na to, żeby wybierać gości. Żadne miasto sobie na to nie może pozwolić, także z powodów ekonomicznych. Możemy jednak ściągnąć do Krakowa turystę, który będzie zamożny, a przy okazji doceni ofertę kulturalną naszego miasta. Myślę o turyście z Japonii. To turysta, który będzie szukał magii, atmosfery, klimatu. I miasto powinno zrobić wszystko, żeby Japończycy do nas przyjeżdżali masowo.

Kraków jest dla turysty estetyczny?

- Owszem, ale nie każdy jego zakątek. Najgorsze jest to, że te zakątki to miejsca, które turysta odwiedza, chcąc nie chcąc - chociażby Dworzec Główny. Takiej dzikości, takiego brudu i smrodu nie ma chyba nigdzie w mieście. Gdybym ja był turystą i zobaczył ten dworzec, to szybko wsiadłbym do pociągu, który zawiózłby mnie w inne miejsce. Takie miasto jak Kraków nie może mieć takiego dworca. Wielokrotnie rozmawiałem z władzami Krakowa na jego temat i ciągle słyszałem to samo: że nie da się nic zrobić, bo tylu jest właścicieli tej przestrzeni, że nie można wypracować jakiejś wspólnej koncepcji. Powiedzmy sobie szczerze: dworzec zabija to miasto! Są też inne historie, które mogą irytować i zniechęcać turystę (i pewnie tak się dzieje) - naganiacze, którzy stoją wzdłuż ulic przy Rynku Głównym - średnie poczucie bezpieczeństwa. Pytanie tylko, co można zrobić z naganiaczami? Żadne prawo nie zabroni im stać z ulotkami i zaczepiać turystów. Kraków to nie Korea Północna.

Jak mamy taki dworzec, to nie ma co oczekiwać, że będą do nas przyjeżdżać tylko dżentelmeni?

- To za duże uproszczenie. Ale faktem jest, że dworce z reguły są tą pierwszą wizytówką miasta. Jeżeli zależy nam na turyście, który będzie chciał przyjechać do Krakowa nie tylko po to, aby pobawić się na Rynku, to musimy promować ofertę kulturalną. Mamy przecież kilka niezłych festiwali - pokażmy je turyście zagranicznemu. Zainwestujmy w promocję tych wydarzeń, niech będzie o nich głośno w Europie - na tyle głośno, że Niemiec, Francuz czy Włoch, planując przyszłoroczne wakacje - zaraz po powrocie z tegorocznych - weźmie pod uwagę pobyt w Krakowie w czasie jednego czy drugiego festiwalu. Ten turysta musi nie tylko wiedzieć, że jest taki festiwal, on musi też wiedzieć - mniej więcej - co na nim zobaczy. Tak, na rok przed festiwalem! W taki właśnie sposób działa się w europejskich miastach. Krakowowi potrzebne jest planowanie, myślenie naprzód. Bądźmy jak najczęściej obecni w zagranicznych mediach, skoro chcemy mieć turystę zamożnego i "wyrobionego". Dobrze, że pokazujemy się w CNN, bo akurat CNN nie ogląda turysta, który wpada do Krakowa tylko na tanie piwo i po dobrą zabawę. Za kampanię w CNN mogę miastu podziękować.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.