InterCity o podróży na Hel: wyjaśniamy i przepraszamy

Bartosz Piłat
2010-07-23 , aktualizacja: 23.07.2010 12:07
A A A Drukuj
Na dworcu PKP w Krakowie Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta Na dworcu PKP w Krakowie
Historia opisanej przez naszą redakcyjną koleżankę podróży na Hel obfituje w zdarzenia nazywane przez nas absurdami kolejowymi. Spróbowaliśmy wyjaśnić choć część z nich.

Przeczytaj: Pociągiem na Hel: postój w lesie i 6 godzin gratis



*Najpierw sprawdziliśmy, dlaczego doszło do zatrzymania pociągu "w polu" w połowie trasy Kraków - Warszawa.

Odpowiedź InterCity: Na odcinku torowiska Kozłów - Starzyny doszło do kradzieży kilkudziesięciu metrów trakcji, co spowodowało całkowite zatrzymanie ruchu na trasie i unieruchomienie składu pociągu Lajkonik jadącego do Trójmiasta. Na czas naprawy brakującej trakcji, ruch pociągów na tym odcinku odbywał się po drugim torze.

* Dlaczego jednak tak kiepsko wyglądało przekazywanie informacji pomiędzy poszczególnymi instytucjami kolei? Dlaczego ani konduktorzy, ani obsługa dworca w Warszawie nie wiedziała, o kilkudziesięciu podróżujących nad morze, których pociąg utknął w polu?

W biurze prasowym IC usłyszeliśmy, że informowanie podróżnych jak będzie wyglądała ich dalsza podróż w razie gdy przydarzy się awaria należy do zadań obsługi pociągu. InterCity - ustami pracownika biura prasowego Beaty Czemerajdy - odrzuciło podejrzenie, by IC nie zainteresowało się dalszym losem podróżnych.

"W związku z kradzieżą trakcji pracownicy spółki podjęli działania, których celem było przetransportowanie naszych pasażerów w możliwie najkrótszym czasie do stacji docelowych. Dla części pasażerów była to Warszawa, dla części Gdynia. Dla podróżnych przygotowano miejsca w pociągach jadących do Warszawy, a później w składzie pociągu do Trójmiasta (dla każdego z pasażerów kontynuujących podróż przygotowano miejsce w pociągu Szkuner, który z Warszawy odjeżadzał o godzinie 13.23. Było to najbliższe połączenie PKP Intercity do Trójmiasta - bez konieczności uiszczania jakichkolwiek dopłat. Ponadto, mając na uwadze czas oczekiwania na pociąg do Gdyni pasażerowie otrzymali możliwość skorzystania z poczekalni PKP Intercity na Dworcu Centralnym. Jeżeli w trakcie podróży, która z powodu działania osób trzecich odbyła się z konieczną przesiadką, podróżni poczuli, że pracownicy spółki nie poświęcili im koniecznej uwagi/pomocy mogą zgłaszać swoje zastrzeżenia na adres przewoźnika. Każdy przypadek zostanie zbadany, a w przypadku uchybień pracownika zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności. Za utrudnienia pasażerów połączenia Lajkonik serdecznie przepraszamy." - pisze do redakcji pani Czemerajda.

* Kiedy nasza redakcyjna koleżanka i jej współpasażerowie wrócą już do domu, nie pozostanie im nic innego jak reklamować jakość swej podróży. Na bezpośrednią rekompensatę w kasie mogą liczyć tylko pasażerowie ekspresów IC. Za spóźnienie przekraczające godzinę a mniejsze niż dwie godziny IC przynaje bony o wartości 25 proc. ceny biletu, które można potem wykorzystać, kupując kolejny bilet. Gdy spóźnienie przekracza dwie godziny, IC przyznaje bon warty połowę ceny biletu. Pasażerowie innych pociągów muszą składać reklamacje.

* Intercity było też wczoraj zaskoczone zachowaniem obsługi pociągu, która nie chciała przyjmować od pasażerów pustych butelek podczas sprzątania przedziałów po poczęstunku. "Każda osoba obsługująca skład naszego pociągu jest zobowiązana do służenia pomocą naszym pasażerom. W opisanym przez "Gazetę" przypadku uważamy, że pracownik WARS mógł wykazać się większą otwartością na problemy naszych pasażerów i postarać się rozwiązać ich problem, np. zabierając niepotrzebne rzeczy do najbliższego kosza. Każde połączenie pokonujące dłuższe trasy ma zapewnioną ekipę wykonującą bieżące czynności sprzątające na większych stacjach. Za zachowanie pracownika WARS serdecznie naszych pasażerów przepraszamy" - opisuje sytuację pracownik IC.

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • InterCity o podróży na Hel: sprawdzimy i wyjaśn... stasieczek5 23.07.10, 10:43

    Prosze, nie piszcie już o tych absurdach !!!Przeżyłem tez przygodę "z pociagiem" i chce mi sie wyjść na tory, zrywać trakcje, rozkręcać i sprzedawać szyny a tabor (bez ludzi) wysadzać w »

  • regulacje vs piar aarvedui 23.07.10, 11:02

    oczywiste, że wszystkie te głupie regulacje i ustalenia pomiędzy spółkami istnieją.dla potrzeb PR kłamie się dziennikarzom, że nie ma regulacji, oraz zgrywa sięidiotów "ojej, my nic nie »

  • Rozczula mnie... misself 23.07.10, 15:43

    ...to "serdecznie przepraszamy" powtarzane jak mantra.Naprawdę wystarczyłyby zwykłe przeprosiny, bo serdeczne to one nie są nigdy.»

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.