Za półtora kg "maryśki" chciał opłacić operację

pil
2010-07-28 , aktualizacja: 29.07.2010 10:24
A A A Drukuj
Straż graniczna patrolująca krajową trasę nr 4 zatrzymała - przy rutynowej kontroli - mieszkańca Sosnowca z 1,5 kg marihuany. - Próbował nas wziąć na litość twierdząc, że dzięki niej miał sfinansować swoją operację - opowiadają funkcjonariusze.
Do zatrzymania sosnowiczanina doszło w Dębnie między Tarnowem a Krakowem. SG zatrzymała do zwykłej kontroli drogowej mazdę na sosnowieckich blachach, którą kierował 32-letni mieszkaniec tego miasta.

Strażnicy na tylnych siedzeniach zauważyli pięć pakunków okrytych czarną folią. Po sprawdzeniu okazało się, że pod folią znajdują się słoiki z marihuaną. Po wydobyciu suszu strażnicy ustalili, ze sosnowiczanin przewoził na na trasie z Przemyśla na Śląsk 1,5 kg marihuany.

- Rozpytany przez funkcjonariuszy kierowca rozbrajająco zaznaczył, że nie spodziewał się kontroli Straży Granicznej tak daleko od granicy - relacjonuje ppłk SG Dariusz Biliński, komendant placówki w Tarnowie. - Zatrzymany twierdził, że susz kupił od kogoś w Przemyślu. Ale te wyjaśnienia są niejasne i niewiarygodne. Wyglądało, że mężczyzna zmyśla na poczekaniu jakąś historyjkę, żeby ukryć właściwe źródło zaopatrzenia - dodaje Biliński.

Zatrzymanym oraz marihuaną zajęły się już policja i prokuratura; to one będą ustalały dokładne źródło pochodzenia narkotyków.

- Sprawca nielegalnego posiadania i przewożenia substancji narkotycznej próbował naszych strażników "brać na litość" - mówi jeszcze ppłk Biliński. - Opowiadał, że kupił narkotyk, by go rozprowadzić w Sosnowcu. Twierdził, że chciał "na szybkiego" zarobić pieniądze na operację, którą podobno ma przejść ze względu na poważną chorobę.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu