Parkujące samochody psują nowohuckie chodniki

Renata Radłowska
2010-08-07 , aktualizacja: 06.08.2010 20:55
A A A Drukuj
Popękane płytki chodnikowe na os. Zgody Fot. Ryszard Kozik Popękane płytki chodnikowe na os. Zgody
Kilkanaście milionów złotych wydaje rocznie miasto na naprawę chodników. Co je psuje? W 90 procentach parkujące samochody, często pozostawione nielegalnie. Najgorzej jest w starej części Nowej Huty.
Popękane płytki chodnikowe na os. Zgody
Fot. Ryszard Kozik
Popękane płytki chodnikowe na os. Zgody
Popękane płytki chodnikowe na os. Zgody
Fot. Ryszard Kozik
Popękane płytki chodnikowe na os. Zgody
Nie trzeba daleko szukać. Wystarczy przejść aleją Róż - płytki chodnikowe zapadają się pod stopami, można wpaść w dziurę i złamać nogę. Osiedle Teatralne? To samo. Osiedle Zgody? Również. - I nie dotyczy to tylko chodników, na których można parkować zgodnie z prawem; ludzie zostawiają auta nawet na chodnikach, które dochodzą pod same klatki - opowiada jeden z naszych Czytelników. - Chodniki w starej części Nowej Huty są bardzo szerokie i ludzie po prostu traktują je jak wielkie parkingi.

Tam, gdzie na chodnikach kierowcy parkują legalnie, muszą zawsze pamiętać o zostawieniu przepisowego półtora metra wolnej przestrzeni dla pieszych. Ale nie o te miejsca chodzi. W Nowej Hucie kierowcy zostawiają auta na chodnikach daleko od miejsca, w którym mogą one stać. Efekt? Klawiszujące płytki chodnikowe, zapadające się całe fragmenty. Zdarza się, że samochody wjeżdżają na chodniki, które właśnie były remontowane - miesiąc później po remoncie nie ma śladu. Nacisk jest tak duży, że płytki po prostu go nie wytrzymują - bo chodnik był przeznaczony dla pieszych, a nie samochodów.

- Na nic tłumaczenie, że nie wszędzie wolno parkować; ludzie muszą gdzieś zostawić samochód, a parkingów mamy w Hucie jak na lekarstwo, chociaż w ostatnich latach budujemy ich pięć rocznie - mówi Edward Porębski, przewodniczący dzielnicy XVIII (stara część Nowej Huty). - Co robić? Jeżeli wymieniamy stare chodniki, to nie układamy ich z płyt, ale z kostki brukowej, która jest o wiele bardziej wytrzymała. Oczywiście nie da się ułożyć kostki w każdym miejscu, ponieważ zgodę na to musi wyrazić miejski konserwator zabytków, bo układ urbanistyczny starej Huty jest wpisany do rejestru zabytków.

Naprawy zniszczonych chodników kosztują miasto rocznie kilkanaście milionów złotych. W Nowej Hucie jest najgorzej.

Naprawami zajmuje się Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który dostaje listę usterek od dzielnic. - W 90 procentach te zniszczenia są spowodowane parkowaniem samochodów - mówi Michał Pyclik z ZIKiT. - Dla przykładu: w ubiegłym roku w dzielnicy II wydaliśmy z tego powodu milion dwieście tysięcy złotych.

- Jeżeli kierowcy parkują nielegalnie i to jest ewidentne, bo wiele tych miejsc nie jest oznaczonych: tu można parkować; to gdzie się pochowali strażnicy miejscy? - pyta nasz Czytelnik.

Nowohucki oddział straży miejskiej mieści się na osiedlu w starej części Nowej Huty - niedaleko alei Róż. Na ulicach rzadko kiedy można jednak spotkać strażników.

- Nieprawda, ciągle jesteśmy w terenie i mamy mnóstwo interwencji - odpowiada Andrzej Dadał, naczelnik nowohuckiego oddziału straży miejskiej. - Interwencji związanych z parkowaniem na chodnikach rzeczywiście nie podejmujemy zbyt wiele, bo często ogranicza nas prawo. Przepisy prawa o ruchu drogowym obowiązują w pełnym zakresie tylko na drogach uznanych za publiczne; są jednak mocno ograniczone w przypadku dróg wewnętrznych, czyli po prostu osiedlowych. A o takich drogach mówimy przeważnie w kontekście parkowania w Nowej Hucie.

Będą jednak zmiany. MSWiA przygotowało projekt nowelizacji ustawy "Prawo o ruchu drogowym", który zakłada, że możliwe będzie karanie kierowców niewłaściwie parkujących także na drogach wewnętrznych. Być może posłowie zajmą się nim jeszcze w tym roku.

Podziel się

  • 71 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

  • proponuję robić dobrze chodniki q-ku 07.08.10, 13:27

    dobre się nie zapadają, słabe zapadną się i bez samochodów, tyle że później»

  • Parkujące samochody psują nowohuckie chodniki chris2010 07.08.10, 13:42

    No fajnie ludkowie,że zaczynacie wokół siebie coś zauważać.Oczywiście każde niszczenie naszego mienia jest naganne i parkujących na chodnikach trzeba uczyć kultury(najlepiej przez »

  • Parkujące samochody psują nowohuckie chodniki inkwizytorstarszy 08.08.10, 04:45

    No proszę,jaka spostrzegawczość dziennikarzy! Niszczenie chodników to istna plaga naszych miast,gdzie pozwala się parkować na chodnikach!Więc albo robić mocne chodniki tam gdzie wolno,albo »

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.