Kradzież szpil w Auschwitz rozpatrzy sąd w Krakowie
2010-08-19
, aktualizacja: 19.08.2010 15:42
- To Sąd Okręgowy w Krakowie jest właściwy, by rozpatrzyć zażalenie Muzeum Auschwitz na umorzenie sprawy kradzieży szpil mocujących szyny do podkładów na rampie w byłym niemieckim obozie Auschwitz II - Birkenau - postanowił w czwartek oświęcimski sąd rejonowy.
ZOBACZ TAKŻE
- Zabierali pamiątki z Auschwitz-Birkenau nieświadomie? (10-09-10, 09:30)
- Narzędzia chirurgiczne SS- mannów z Auschwitz wróciły do obozu (26-08-10, 16:21)
RAPORTY
Sąd przychylił się do wniosków zarówno prokuratury, jak i reprezentantów Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, którzy podkreślili, że z mocy prawa w sprawach dotyczących przywłaszczenia dobra o istotnym znaczeniu dla kultury narodowej orzekają sądy okręgowe, a nie rejonowe. Decyzja jest nieprawomocna. Przysługuje od niej zażalenie. - Błąd proceduralny. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. Tę sprawę trzeba doprowadzić do końca. Nie może być tak, że dwóch nauczycieli z zawodu, ludzi dorosłych, bierze sobie kawałki obozu, wynosi i nie ma to najmniejszych znamion przestępstwa - powiedział dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr M.A. Cywiński. - Dla mnie ta sprawa ma podstawowe znaczenie dla bezpieczeństwa tego miejsca pamięci. Nie jesteśmy w stanie chodzić za każdym zwiedzającym z osobna.
Pod koniec czerwca szpile z rampy ukradli dwaj nauczyciele z Kanady. Zostali zatrzymani. Po przesłuchaniu przez policję wyszli na wolność. Nie usłyszeli żadnych zarzutów. Policja w Oświęcimiu, działająca pod nadzorem prokuratury rejonowej, na przełomie czerwca i lipca umorzyła sprawę przed wszczęciem postępowania. - Policjanci uznali, że brakowało podstaw do kontynuowania postępowania. Zabrakło znamion przestępstwa kradzieży dobra o istotnym znaczeniu dla kultury narodowej - wyjaśniał wówczas zastępca prokuratora rejonowego w Oświęcimiu Mariusz Słomka.
Decyzja wzburzyła władze Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, które złożyły zażalenie. - Poruszamy się w oparach absurdu na skalę, której nie pamiętam od czasu, gdy objąłem cztery lata temu posadę dyrektora. Policja uznała, że zabranie historycznych części rampy, na której wysiadło ponad 400 tys. ofiar obozu, nie ma znamion przestępstwa - mówił w miniony wtorek dyrektor muzeum.
Identyczne stanowisko prezentował Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce: - Szczególnie cynicznym wydaje się uzasadnienie zaniechania (...) czynności śledczych. "Brak znamion przestępstwa kradzieży dobra o istotnym znaczeniu dla kultury narodowej" to uzasadnienie świadczące o elementarnym braku wrażliwości i zdolności oceny perspektywy historycznej - napisał w oświadczeniu szef Związku Piotr Kadlcik.
Najgłośniejsza dotychczas kradzież w byłym obozie wydarzyła się w grudniu ubiegłego roku. Złodzieje ukradli napis "Arbeit macht frei" znad bramy byłego obozu Auschwitz I. Krakowska prokuratura okręgowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem bezpośrednim sprawcom. Przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze. Sąd wymierzył im od półtora roku do dwóch i pół roku więzienia oraz nawiązki pieniężne.
W polskim areszcie przebywa także Szwed Anders Hoegstroem, który podejrzany jest o podżeganie do kradzieży napisu, będącego - jak uznała prokuratura - zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury. Nie przyznaje się do winy.
Pod koniec czerwca szpile z rampy ukradli dwaj nauczyciele z Kanady. Zostali zatrzymani. Po przesłuchaniu przez policję wyszli na wolność. Nie usłyszeli żadnych zarzutów. Policja w Oświęcimiu, działająca pod nadzorem prokuratury rejonowej, na przełomie czerwca i lipca umorzyła sprawę przed wszczęciem postępowania. - Policjanci uznali, że brakowało podstaw do kontynuowania postępowania. Zabrakło znamion przestępstwa kradzieży dobra o istotnym znaczeniu dla kultury narodowej - wyjaśniał wówczas zastępca prokuratora rejonowego w Oświęcimiu Mariusz Słomka.
Decyzja wzburzyła władze Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, które złożyły zażalenie. - Poruszamy się w oparach absurdu na skalę, której nie pamiętam od czasu, gdy objąłem cztery lata temu posadę dyrektora. Policja uznała, że zabranie historycznych części rampy, na której wysiadło ponad 400 tys. ofiar obozu, nie ma znamion przestępstwa - mówił w miniony wtorek dyrektor muzeum.
Identyczne stanowisko prezentował Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce: - Szczególnie cynicznym wydaje się uzasadnienie zaniechania (...) czynności śledczych. "Brak znamion przestępstwa kradzieży dobra o istotnym znaczeniu dla kultury narodowej" to uzasadnienie świadczące o elementarnym braku wrażliwości i zdolności oceny perspektywy historycznej - napisał w oświadczeniu szef Związku Piotr Kadlcik.
Najgłośniejsza dotychczas kradzież w byłym obozie wydarzyła się w grudniu ubiegłego roku. Złodzieje ukradli napis "Arbeit macht frei" znad bramy byłego obozu Auschwitz I. Krakowska prokuratura okręgowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem bezpośrednim sprawcom. Przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze. Sąd wymierzył im od półtora roku do dwóch i pół roku więzienia oraz nawiązki pieniężne.
W polskim areszcie przebywa także Szwed Anders Hoegstroem, który podejrzany jest o podżeganie do kradzieży napisu, będącego - jak uznała prokuratura - zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury. Nie przyznaje się do winy.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Kradzież szpil w Auschwitz rozpatrzy sąd w Krak...
vito3
20.08.10, 10:08
a co w tym dziwnego jak w prokuraturze robia tluki ktore nie dostaly sie na lepsze aplikacje a sluzalczosc jest jedyna droga awansu w tej instytucji gdy taki rzeznik jak enkelking chcialby »
-
Kradzież szpil w Auschwitz rozpatrzy sąd w Krak...
rockville
20.08.10, 17:35
Rezim ma dwa rodzaje prawa : dla ludzi rowniejszych i dla pospolstwa. Gdyby kradziezy tej dokonal bezdomny, spedzil by kilka lat w wiezieniu, ale tutaj mamy do czynienia z obywatelami »
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.




