Wawelska tablica o katastrofie smoleńskiej już gotowa

Małgorzata Skowrońska
2010-08-23 , aktualizacja: 23.08.2010 14:50
A A A Drukuj
Grób pary prezydenckiej w dniu 61. urodzin Lecha Kaczyńskiego Fot. Krzysztof Karolczyk / AG Grób pary prezydenckiej w dniu 61. urodzin Lecha Kaczyńskiego
Ascetyczna, prosta w formie, z nazwiskami ofiar i napisem: Corpora dormiunt, vigilant animae - tak wygląda tablica upamiętniająca katastrofę smoleńską. Data umieszczenia w wawelskiej krypcie nie jest jeszcze znana.
Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej
Rzeźbiarz Jan Siuta i projektantka Marta Witosławska
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Rzeźbiarz Jan Siuta i projektantka Marta Witosławska
Rzeźbiarz Jan Siuta
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Rzeźbiarz Jan Siuta
"Corpora dormiunt, vigilant animae" oznacza "Ciała śpią, dusze czuwają" - ten sam napis pojawia się na baldachimie nad wyjściem z grobów królewskich w katedrze wawelskiej. Tuż pod łacińską sentencją na tablicy można przeczytać zdanie: "Pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 r.", a zaraz pod nim trzy nazwiska: Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii oraz prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego. Niżej, mniejszą czcionką i w kolejności alfabetycznej, ale bez podawania funkcji, wykuto nazwiska wszystkich ofiar smoleńskiej katastrofy. Prace kamieniarskie zlecono krakowskiemu rzeźbiarzowi Janowi Siucie, który wykonał też wawelski sarkofag prezydenta i jego żony - dziś pokazał efekty swojej pracy.

O tablicy upamiętniającej kwietniową tragedię mówiło się już podczas pogrzebu Marii i Lecha Kaczyńskich. Pośpiech, w jakim pochówek przygotowywano, wykluczał jej wykonanie. Ustalono tylko, że będzie zrobiona z różowego piaskowca gładkiego i będzie miała wymiary 193 cm na 115 cm. Zgodę na jej powieszenie w kryptach wydał wojewódzki konserwator zabytków. Początkowo pertraktowano, kto ją ufunduje. Krakowska kuria, która jest gospodarzem katedry na Wawelu, zasypywana była ofertami, ale obwarowanymi żądaniami o umieszczonych na tablicach inskrypcjach, m.in. męczeńskiej śmierci ofiar. Ostatecznie tablicę sfinansował budżet państwa (koszt oszacowano na 15 tys. zł), a jej wykonanie nadzorował małopolski wojewoda. Zaprojektowała ją Marta Witosławska - krakowska architekt jest też autorką projektu sarkofagu pary prezydenckiej.

Izabella Sariusz-Skąpska, córka Andrzeja Sariusz-Skąpskiego, prezesa zarządu Federacji Rodzin Katyńskich, który zginął w kwietniowej katastrofie prezydenckiego samolotu mówiła "Gazecie", że właśnie taka tablica jest potrzeba. Taka, czyli ascetyczna, wyważona, bez komentarzy: - Wawel to lekcja historii. W miejscu pochówku królów polskich nie trzeba innych tablic, jak ta, która po prostu wymieni nazwiska wszystkich, którzy zginęli w kwietniowej katastrofie.

Małopolski wojewoda przekaże gotową tablicę kard. Stanisławowi Dziwiszowi. To metropolita krakowski zdecyduje, kiedy zawiśnie w krypcie. Na razie ta data nie jest znana.

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.