List PO do proboszczów - przekupywanie Kościoła?
2010-09-01
, aktualizacja: 31.08.2010 22:28
Wysłanie listu do proboszczów podzieliło małopolską PO (pisałao o tym "Gazeta Wyborcza" we wtorek). - To dla nas szansa na wyjście z klinczu. Zmuszamy księży do refleksji - mówią jedni. - To fatalny pomysł. Nie można wypominać złotówek wydanych na kościoły - odpowiadają drudzy.
ZOBACZ TAKŻE
- Kto na prezydenta? Krakowskie paradoksy przedwyborcze (11-09-10, 12:00)
- Czy wpisy Kracika na facebooku to kampania wyborcza? (08-09-10, 16:53)
- Lewica rozpoczyna walkę z religią w szkołach. W zamian wychowanie seksualne (31-08-10, 17:56)
- Opowieść o prawdziwym proboszczu (11-04-11, 15:48)
- Na konwencie PO. Golonka do kolegów: Ważny jest styl! (18-09-10, 15:54)
- SLD będzie walczyć w wyborach o "Wielki Kraków" (18-09-10, 12:51)
- Referendum - kto zrozumie tak postawione pytania? (14-09-10, 06:00)
- List do małopolskich księży. Teraz wysyła SdPl (08-09-10, 06:00)
- Małopolscy socjaldemokraci krytykują PO za listy do księży (07-09-10, 15:00)
- Gowin w TOK FM: Związkowcy do polityki? Stracą moralny mandat (06-09-10, 08:36)
- Gdzie jest kandydat Platformy na prezydenta Krakowa? (02-09-10, 09:00)
- Platforma - Kościół. Małżeństwo z nierozsądku (31-08-10, 05:00)
- PO listy pisze... do księży (30-08-10, 15:55)
- "Co ja widzę": Proboszczowie dostali list od diabła (01-09-10, 13:00)
Małopolska PO napisała list do proboszczów, w którym przekonuje, że patriotyzm i szacunek do katolickich korzeni nie jest domeną tylko jednej prawicowej partii (w domyśle PiS). Platforma przypomina też księżom, że w ostatnich latach za kwotę 27,8 mln zł we współrządzonej przez PO Małopolsce wyremontowano wiele kościołów, kapliczek i budynków sakralnych. Listy mają osobiście wręczać proboszczom politycy PO.
- Nikt ze mną treści tego listu nie konsultował. Gdy przeczytałem o nim w prasie, omal nie spadłem z krzesła. Pójście w tę stronę to dodanie głosów lewicy - zadzwonił do nas oburzony jeden z lokalnych działaczy PO. W podobnym tonie wypowiadał się zachowujący anonimowość parlamentarzysta Platformy: - Nie wybieram się do żadnego proboszcza. Ten list to fatalny pomysł. Nie można nikomu wypominać wydanych na niego złotówek. Województwo małopolskie, owszem, inwestuje sporo w zabytkowe kościoły, ale o budżecie Małopolski decydowali radni z wszystkich opcji, nie tylko z PO. Nie powinniśmy przechwalać się, że te dotacje to tylko nasza zasługa.
Inny prominentny polityk Platformy: - Pomysł straszny, a wykonanie toporne. Na kilometr pachnie przekupywaniem Kościoła, i to publicznym. Jeszcze ta sugestia: jak nam pomożecie wygrać, to dostaniecie jeszcze więcej. Kompromitacja!
Na oficjalną krytykę ma tylko odwagę eurodeputowana Róża Thun. - Wiedziałam, że ten list się pojawi, bo dzwonili do mnie różni zrozpaczeni ludzie, również bardzo znani, ze świata nauki czy kultury i prosili, bym wpłynęła na wstrzymanie tej akcji. Dla mnie jest w tym liście kilka słusznych i sensownych zdań, rozumiem intencję i problem. Przestrzegam jednak przed łączeniem kwestii wiary z dysponowaniem pieniędzmi publicznymi. Jeżeli proszę proboszcza, by poświęcił moje biuro poselskie, to jest to ważne dla mnie jako Róży Thun, jeżeli zaś wydaję pieniądze publiczne, to nie jest to wyrazem mojej wiary, ale troski o dobro publiczne - mówi eurodeputowana. Poseł Jarosław Gowin listu nie chciał komentować.
Są też jednak tacy, którzy widzą w liście pewną szansę dla PO. - To próba wyjścia z klinczu, w którym znalazła się Platforma przed ostatnimi wyborami. Wielu proboszczów agitowało wówczas z ambony za PiS. Sam wysłuchałem takiego kazania w Wolbromiu. Pełno było w nim przekręcania faktów. Dlatego warto rozpocząć dialog z Kościołem - przekonuje krakowski radny Grzegorz Stawowy.
- Ta inicjatywa partyjnych konserwatystów jest reakcją na to, jak bardzo Kościół ingeruje w życie publiczne. To próba skłonienia republiki proboszczów do refleksji. Inicjatywę posła Rasia uważam za dobrą, gdy konsultował ten list z zarządem regionalnym, nikt z nas nie miał żadnych zastrzeżeń - deklaruje Grzegorz Lipiec, chwaląc, że w piśmie nie poruszono kwestii in vitro, w której członkowie PO mają bardzo różne zdanie.
Europoseł Sonik obawia się, że proboszczowie mogą potraktować pismo jako swego rodzaju agitację przedwyborczą. - Polityka każdej partii powinna brać pod uwagę rolę Kościoła w społeczeństwie. Ale ten list trafi do księży w okresie przedwyborczym, nie wiem, czy będzie skuteczny. Relacje z Kościołem trzeba budować w perspektywie długofalowej - uważa eurodeputowany.
Do Ireneusza Rasia, przewodniczącego małopolskiej PO, nikt jednak z oficjalnymi pretensjami nie zadzwonił. Autor listu tłumaczy się, że nikogo nie chciał urazić podawaniem kwot wydanych na remonty Kościołów. - To nie było wypominanie. List bez konkretów byłby po prostu listem pustym. Chcieliśmy pokazać efekty naszego działania w województwie, którym rządzimy. Okres przedwyborczy zawsze jest czasem rozliczeń - mówi poseł Raś.
- Nikt ze mną treści tego listu nie konsultował. Gdy przeczytałem o nim w prasie, omal nie spadłem z krzesła. Pójście w tę stronę to dodanie głosów lewicy - zadzwonił do nas oburzony jeden z lokalnych działaczy PO. W podobnym tonie wypowiadał się zachowujący anonimowość parlamentarzysta Platformy: - Nie wybieram się do żadnego proboszcza. Ten list to fatalny pomysł. Nie można nikomu wypominać wydanych na niego złotówek. Województwo małopolskie, owszem, inwestuje sporo w zabytkowe kościoły, ale o budżecie Małopolski decydowali radni z wszystkich opcji, nie tylko z PO. Nie powinniśmy przechwalać się, że te dotacje to tylko nasza zasługa.
Inny prominentny polityk Platformy: - Pomysł straszny, a wykonanie toporne. Na kilometr pachnie przekupywaniem Kościoła, i to publicznym. Jeszcze ta sugestia: jak nam pomożecie wygrać, to dostaniecie jeszcze więcej. Kompromitacja!
Na oficjalną krytykę ma tylko odwagę eurodeputowana Róża Thun. - Wiedziałam, że ten list się pojawi, bo dzwonili do mnie różni zrozpaczeni ludzie, również bardzo znani, ze świata nauki czy kultury i prosili, bym wpłynęła na wstrzymanie tej akcji. Dla mnie jest w tym liście kilka słusznych i sensownych zdań, rozumiem intencję i problem. Przestrzegam jednak przed łączeniem kwestii wiary z dysponowaniem pieniędzmi publicznymi. Jeżeli proszę proboszcza, by poświęcił moje biuro poselskie, to jest to ważne dla mnie jako Róży Thun, jeżeli zaś wydaję pieniądze publiczne, to nie jest to wyrazem mojej wiary, ale troski o dobro publiczne - mówi eurodeputowana. Poseł Jarosław Gowin listu nie chciał komentować.
Są też jednak tacy, którzy widzą w liście pewną szansę dla PO. - To próba wyjścia z klinczu, w którym znalazła się Platforma przed ostatnimi wyborami. Wielu proboszczów agitowało wówczas z ambony za PiS. Sam wysłuchałem takiego kazania w Wolbromiu. Pełno było w nim przekręcania faktów. Dlatego warto rozpocząć dialog z Kościołem - przekonuje krakowski radny Grzegorz Stawowy.
- Ta inicjatywa partyjnych konserwatystów jest reakcją na to, jak bardzo Kościół ingeruje w życie publiczne. To próba skłonienia republiki proboszczów do refleksji. Inicjatywę posła Rasia uważam za dobrą, gdy konsultował ten list z zarządem regionalnym, nikt z nas nie miał żadnych zastrzeżeń - deklaruje Grzegorz Lipiec, chwaląc, że w piśmie nie poruszono kwestii in vitro, w której członkowie PO mają bardzo różne zdanie.
Europoseł Sonik obawia się, że proboszczowie mogą potraktować pismo jako swego rodzaju agitację przedwyborczą. - Polityka każdej partii powinna brać pod uwagę rolę Kościoła w społeczeństwie. Ale ten list trafi do księży w okresie przedwyborczym, nie wiem, czy będzie skuteczny. Relacje z Kościołem trzeba budować w perspektywie długofalowej - uważa eurodeputowany.
Do Ireneusza Rasia, przewodniczącego małopolskiej PO, nikt jednak z oficjalnymi pretensjami nie zadzwonił. Autor listu tłumaczy się, że nikogo nie chciał urazić podawaniem kwot wydanych na remonty Kościołów. - To nie było wypominanie. List bez konkretów byłby po prostu listem pustym. Chcieliśmy pokazać efekty naszego działania w województwie, którym rządzimy. Okres przedwyborczy zawsze jest czasem rozliczeń - mówi poseł Raś.
- 42 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
61 głosów
-
List PO do proboszczów - przekupywanie Kościoła?
freeskawiniak
01.09.10, 12:56
Ale PO w Krakowie popłynęło chyba Szef nie pochwali,tą metodą daleko niezajdziecie.»
-
List PO do proboszczów : próba kupowania głosów
spoko.0
01.09.10, 14:02
Jak zawsze ze strony bo PO gra na razie na braku tożsamości ideowej. Z tąd te wieczne "raz na lewo drugi raz na prawo" byleby wyszło że PiS śmierdzi.»
-
List PO do proboszczów - przekupywanie Kościoła?
h-mol
01.09.10, 15:28
Komu jak komu, ale kościołowi katolickiemu trzeba wypominać każdą złotówkę!»
Najczęściej czytane24 htydzień







