Gdzie jest kandydat Platformy na prezydenta Krakowa?

Magdalena Kursa
2010-09-02 , aktualizacja: 01.09.2010 22:35
A A A Drukuj
Stanisław Kracik Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Stanisław Kracik
Politycy Platformy na wakacjach lub na plebanii (roznoszą słynny list do proboszczów), Stanisław Kracik na froncie walki z powodzią, a Jacek Majchrowski punktuje u wyborców, oddając jedną inwestycję po drugiej. Oto Kraków przed wyborami.
SONDAŻ
Czy uważasz że kandydat Platformy ma szansę zostać prezydentem Krakowa?

Tak
Nie

Gdzie jest Stanisław Kracik, kandydat PO na prezydenta Krakowa? Czas ucieka, a jego kampanii w ogóle nie widać - takie narzekania słychać wśród części działaczy PO. Niektórzy, np. Jarosław Gowin, niepokoją się oficjalnie: - Przewaga Jacka Majchrowskiego nad Stanisławem Kracikiem nie jest wielka. Ale do zwycięstwa potrzebne są dwie rzeczy: intensywna kampania i ściślejsza współpraca wojewody z Platformą Obywatelską. Musimy więc wziąć się do pracy - przyznaje Jarosław Gowin.

Nieoficjalne głosy są znacznie mocniejsze. Najbardziej pesymistyczna diagnoza, którą usłyszałam, brzmiała: - Stanisław Kracik leży na łopatkach. Nie ma pieniędzy ani programu. Przegrywa bezpośrednie starcia z Majchrowskim. Na dodatek szef jego sztabu pojechał na długie wakacje, jakby nie doceniał wagi problemu - martwi się jeden z ważnych działaczy PO. - Co gorsza, wojewoda nie ma też w samej PO wystarczającego wsparcia. Pamiętajmy, że nie tak dawno Ireneusz Raś sam chciał być kandydatem na prezydenta. Podejrzewam, że i Irek, i kilka innych osób chciałoby startować za cztery lata. Nie mają więc motywacji, by wspierać Kracika. Jeśli wygra teraz, za cztery lata będzie walczyć z ramienia PO o reelekcję - spekuluje nasz rozmówca.

Ale spora część polityków PO wcale się nie martwi. Tłumaczą, że ludzie nie interesują się polityką, kampanię trzeba więc zintensyfikować dopiero w ostatnim miesiącu przed wyborami. I pocieszają się, że kandydat PiS też jest kompletnie niewidoczny.

Grzegorz Stawowy, który odpowiada za kampanię Stanisława Kracika, twierdzi, że narzekania go... cieszą. - To, że członkowie PO twierdzą, że wokół kampanii nic się nie dzieje, świadczy, że nasz sztab jest szczelny. Pomysły nie przeciekają - podkreśla. I zapewnia, że sporo projektów jest już gotowych: wizualizacje plakatów, miejsca pod billboardy, założenia programowe. Słyszę, że sam wojewoda uczestniczy w licznych, półprywatnych spotkaniach z krakowianami, a choć prawdziwa kampania wystartować ma w październiku, to lada dzień ruszy strona internetowa (www.stanislawkracik.pl), kandydat zacznie pisać bloga, a jego profil na Facebooku zostanie zmieniony z prywatnego na wyborczy. Wkładem PO w rozwój technik kampanijnych ma być strona z filmami ukazującymi działania wojewody. Będzie też uchwała zobowiązująca kandydatów na radnych miejskich i dzielnicowych, by w swych materiałach wyborczych promowali Kracika.

Stawowy przestrzega równocześnie tych, którzy myślą, że za cztery lata to oni - z powodzeniem - zawalczą o prezydenturę Krakowa. - Nie wierzę, by wówczas Jacek Majchrowski zrezygnował ze startu. A przecież z nim z kadencji na kadencję coraz trudniej jest wygrać!

Stanisław Kracik rzeczywiście ma trudniejszy punkt startu niż jego najpoważniejszy konkurent. Na razie oficjalnie nie można prowadzić kampanii wyborczej - Jacek Majchrowski wykorzystuje więc ten czas na otwieranie kolejnych inwestycji. A ostatni rok kadencji to dla każdego rządzącego polityka czas przecinania wstęg i chwalenia się owocami pracy. Przed nami więc otwarcia muzeów, dróg, kładki itp. Przy tym codzienna praca wojewody jest mniej spektakularna. W jednej z zalanych ostatnio gmin usłyszałam od wójta prawdziwe peany na cześć wojewody: że samorządowiec z krwi i kości, że potrafi szybko pomóc, że więcej robi, niż mówi. Problem jednak w tym, że to nie mieszkańcy zalanych gmin będą głosować na prezydenta Krakowa.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy w Krakowie znowu powtórzy się scenariusz z poprzednich kampanii, w których PO nie zależało na własnym kandydacie. Tym razem rąk do pracy może być jeszcze mniej, bo Stanisław Kracik to człowiek spoza platformowych układów, nie ma więc żadnej frakcji w PO, której szczególnie by na jego zwycięstwie zależało. Z Jackiem Majchrowskim wygrać będzie trudno. Biadolenie, że można było więcej i szybciej zbudować, może być odebrane jako czepialstwo. Siła Platformy leży więc w przedstawieniu nowej, świeżej wizji rozwoju miasta. No i przede wszystkim w tym, by wszystkim zależało na wygranej kandydata PO. Na razie mam wątpliwości, czy tak jest.

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Re: Gdzie jest kandydat Platformy na prezydenta K pfg 02.09.10, 09:53

    Kracik byłby wygrał cztery lata temu. Niestety, zidiociała Platformaprzestraszyła sie oskrażeń o rzekomą niegospodarność w Niepołomicach i wKrakowie, jak zawsze, wystawiła kandydata »

  • Majchrowski powinien wygrać.. nuju 02.09.10, 11:26

    Niech sobie teraz poradzi z zadłużeniem które wygenerował przez dwie kadencje.. ze stadionem wisły - śmieciem zbudowanym za publiczne 500ml zł dla prywatnego klubu itdInaczej Kracik będzie »

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu