Hot-dogi dla kierowców w korku i wyjaśnienia
2010-09-05
, aktualizacja: 05.09.2010 22:36
IKEA rozdaje kierowcom hot dogi i tłumaczy, dlaczego muszą stać w korku. Coś tu nie gra... Dlaczego nad ulicą nie zawisł transparent piętnujący krakowskich urzędników, a pracownicy szwedzkiego sklepu nie zablokowali na godzinę całej drogi?
ZOBACZ TAKŻE
- Dwa metry remontu, dziesięć kilometrów w korku (07-09-10, 23:00)
- Balice: bezpłatne parkowanie dłuższe o 10 minut (18-09-10, 08:00)
- Omijajcie obwodnicę Krakowa od Balic po Opatkowice! (07-09-10, 11:39)
- Kolejki, jakich w galerii dawno nie widziano [ZDJĘCIA] (05-09-10, 18:14)
- Jamniki! Marsz na Grunwald! [ZDJĘCIA i WIDEO] (05-09-10, 15:23)
- Ostatnie koszenie stadionu Cracovii [WIDEO] (04-09-10, 14:00)
- Przestarzała kanalizacja psuje krakowskie drogi (07-09-10, 22:00)
IKEA prowadziła w miniony weekend zapewne jedną z najtańszych, a jednocześnie jedną z najbardziej skutecznych akcji marketingowych w swojej historii obecności w Krakowie. Kierowcy wyjeżdżający ze sklepu byli przez pracowników sklepu częstowani ciepłymi napojami i jedzeniem, m.in. hot dogami. Dlaczego? Bo urzędnicy krakowskiego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu odmawiają zmiany ustawienia świateł na skrzyżowaniu łączącym sklep z al. Conrada. Ze względu na przebudowę pobliskiego ronda Ofiar Katynia światła są ustawione obecnie tak, by jak najwięcej kierowców miało szansę przejechać przez plac budowy na nowym skrzyżowaniu. IKEA twierdzi zaś, że takie rozwiązanie odbija się na jej klientach; gdy opuszczają parking przed sklepem, wyjazd na Conrada zajmuje im często nawet pół godziny. Sklep stara się więc - bezskutecznie jak dotąd - o zmiany na skrzyżowaniu ułatwiające życie robiącym zakupy. Szefostwo sklepu doskonale zdaje sobie sprawę, że nie można żądać zbyt wiele. We wnioskach składanych do ZIKiT pojawiła się więc prośba o zmianę ustawienia świateł na korzyść sklepu tylko w weekendy i tylko w określonych godzinach. Aby zaś swoim klientom udowodnić, że nie zapomina o nich, IKEA poleciła pracownikom, by rozdawali jedzenie i tłumaczyli, co jest powodem zatoru. Między samochodami czekającymi na wyjazd pojawił się nawet klaun, którego zadaniem było rozładowanie złych emocji.
Pomińmy złożoność techniczną regulacji świateł. Pomińmy również fakt, że IKEA może cierpieć na spadek liczby klientów ze względu na utrudniony dojazd i wyjazd. Ważne jest, że IKEA nie nazywa swojego działania protestem ani happeningiem. Szefowa sklepu traktuje to jako najbardziej zwyczajne zachowanie. Klient wyjeżdżający ze sklepu, stojący na parkingu to przecież wciąż klient. Trzeba o niego dbać. Sklep robi więc co może w trudnej dla siebie sytuacji. I nawet jeśli te działania to jedynie pozory, to są one skuteczne.
Właściwie nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jak dotąd nie słyszeliśmy o tego rodzaju zachowaniach prywatnych firm. Częściej zdarza się za to słyszeć o petycjach, protestach i demonstracjach przedsiębiorców gnębionych przez gminę lub złe przepisy. Przyznać trzeba, że nie stać ich zapewne na darmowe posiłki dla swoich klientów.
W odpowiedzi na działania sklepu ZIKiT, miast ograniczać się do odmowy zmiany ustawień świateł, mógłby ruszyć do akcji edukacyjnej. Na skrzyżowaniu przy Conrada mogliby stanąć pracownicy, których zadaniem byłoby uczenie kierowców jednoczesnego i skoordynowanego ruszania spod świateł. O tym, że za chwilę zapali się zielone, wie przecież nie tylko pierwszy kierowca w kolejce. Sygnalizator widzi co najmniej kilkunastu innych. Bieg wrzucają oni jednak dopiero, gdy poprzedzające ich auto ruszy. Tacy sami pracownicy ZIKiT mogliby też uczyć jazdy na suwak na zwężeniach. Owszem, to kosztuje, ale na pierwszy krok, by zmienić wizerunek remontowanego miasta, ZIKiT już raz się odważył, gdy rozdawał przez kilkanaście dni ulotki informujące o nowej organizacji ruchu na rondzie Ofiar Katynia. Coraz częściej firmy prowadzące remonty na drogach stawiają tablice, na których przepraszają za utrudnienia i tłumaczą, że przebudowa jest dla wspólnego dobra.
Jakkolwiek nie zabrzmiałoby to górnolotnie, po 20 latach wolności gospodarczej szwedzka IKEA wciąż pełni rolę edukatora. To w jej sklepach pojawiły się pierwsze w Polsce toalety z przewijakami dla niemowląt, kąciki rozrywki dla dzieci trochę starszych. To tam od wielu już lat nie można dostać foliowej reklamówki, można za to kupić pojemną wielorazowego użytku. Przykładów tego rodzaju można by przytaczać wiele.
Ingvar Kamprad Elmtaryd Agunnaryd jest - jak sam nazwa wskazuje - z innego świata i obyczajowo, i ekonomicznie. IKEA jest ze świata, w którym pierwszy pracownik wjeżdżający na parking pod swoją firmą nie parkuje tuż przy wejściu do biura. Te miejsca zostawia dla spóźnialskich, by nie musieli biec przez cały parking. Parkuje zaś przy wyjeździe, bo dzięki temu szybciej wyjedzie do domu.
Pomińmy złożoność techniczną regulacji świateł. Pomińmy również fakt, że IKEA może cierpieć na spadek liczby klientów ze względu na utrudniony dojazd i wyjazd. Ważne jest, że IKEA nie nazywa swojego działania protestem ani happeningiem. Szefowa sklepu traktuje to jako najbardziej zwyczajne zachowanie. Klient wyjeżdżający ze sklepu, stojący na parkingu to przecież wciąż klient. Trzeba o niego dbać. Sklep robi więc co może w trudnej dla siebie sytuacji. I nawet jeśli te działania to jedynie pozory, to są one skuteczne.
Właściwie nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jak dotąd nie słyszeliśmy o tego rodzaju zachowaniach prywatnych firm. Częściej zdarza się za to słyszeć o petycjach, protestach i demonstracjach przedsiębiorców gnębionych przez gminę lub złe przepisy. Przyznać trzeba, że nie stać ich zapewne na darmowe posiłki dla swoich klientów.
W odpowiedzi na działania sklepu ZIKiT, miast ograniczać się do odmowy zmiany ustawień świateł, mógłby ruszyć do akcji edukacyjnej. Na skrzyżowaniu przy Conrada mogliby stanąć pracownicy, których zadaniem byłoby uczenie kierowców jednoczesnego i skoordynowanego ruszania spod świateł. O tym, że za chwilę zapali się zielone, wie przecież nie tylko pierwszy kierowca w kolejce. Sygnalizator widzi co najmniej kilkunastu innych. Bieg wrzucają oni jednak dopiero, gdy poprzedzające ich auto ruszy. Tacy sami pracownicy ZIKiT mogliby też uczyć jazdy na suwak na zwężeniach. Owszem, to kosztuje, ale na pierwszy krok, by zmienić wizerunek remontowanego miasta, ZIKiT już raz się odważył, gdy rozdawał przez kilkanaście dni ulotki informujące o nowej organizacji ruchu na rondzie Ofiar Katynia. Coraz częściej firmy prowadzące remonty na drogach stawiają tablice, na których przepraszają za utrudnienia i tłumaczą, że przebudowa jest dla wspólnego dobra.
Jakkolwiek nie zabrzmiałoby to górnolotnie, po 20 latach wolności gospodarczej szwedzka IKEA wciąż pełni rolę edukatora. To w jej sklepach pojawiły się pierwsze w Polsce toalety z przewijakami dla niemowląt, kąciki rozrywki dla dzieci trochę starszych. To tam od wielu już lat nie można dostać foliowej reklamówki, można za to kupić pojemną wielorazowego użytku. Przykładów tego rodzaju można by przytaczać wiele.
Ingvar Kamprad Elmtaryd Agunnaryd jest - jak sam nazwa wskazuje - z innego świata i obyczajowo, i ekonomicznie. IKEA jest ze świata, w którym pierwszy pracownik wjeżdżający na parking pod swoją firmą nie parkuje tuż przy wejściu do biura. Te miejsca zostawia dla spóźnialskich, by nie musieli biec przez cały parking. Parkuje zaś przy wyjeździe, bo dzięki temu szybciej wyjedzie do domu.
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
37 głosów
-
Hot-dogi dla kierowców w korku i wyjaśnienia
ebe4
05.09.10, 23:00
:) rewelacja»
-
Pan z Zachodu pokazal cywilizowane zachowanie
sselrats
06.09.10, 01:10
a Polactwo sie rzuca - chyba ci, ktorzy nie zalapali sie na hotdoga.»
-
Ikea a organizacja remontów.
nonieee
06.09.10, 08:14
Ikea a organizacja remontów.Tak trochę na marginesie artykułu.Mamy pewien lekki kontrast w podejściu do wykonywanych zadań.Nie jestem klientem Ikei (a jeżeli już to bardzo rzadkim), »
Najczęściej czytane24 htydzień
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.





więcej zdjęć