Kolejny trudny tydzień ratowników TOPR
2010-09-21
, aktualizacja: 21.09.2010 17:54
Zmienna pogoda, niskie temperatury, deszcz, mgła, zalegający gdzieniegdzie śnieg, ale i zachęcające do wycieczek w wyższe partie Tatr przejaśnienia dały się we znaki turystom. Ratownicy TOPR wielokrotnie wyruszali im na pomoc. Niektórym osobom pomóc się nie udało - w Tatrach doszło do kolejnych śmiertelnych wypadków.
ZOBACZ TAKŻE
- Tajemnicze porykiwania na tatrzańskich szlakach (28-09-10, 18:32)
- Mandat w Tatrach za samowolną jazdę na nartach (27-09-10, 07:00)
- Zima w lecie: Już pół metra śniegu w Tatrach (02-09-10, 12:50)
- TOPR radzi, jak uciec przed burzą w górach [FILM] (04-08-10, 18:00)
Poniedziałek
W poniedziałek 13 września przed południem z Hali Gąsienicowej do szpitala przetransportowano śmigłowcem 30-letnią węgierską turystkę, która wymagała pilnej hospitalizacji. Tuż przed 14-tą do TOPR dotarła informacja, że dwie turystki i 10-letnie dziecko mają problemy z zejściem z Rysów. Pogoda uniemożliwiła użycie śmigłowca. Na pomoc wyruszył ratownik pełniący dyżur w Morskim Oku, a z Zakopanego na pomoc pospieszyło kolejnych 3 ratowników. Po godz. 16-tej ratownicy dotarli do zmęczonych i wyziębionych turystek. Po ogrzaniu turystki wraz z dzieckiem sprowadzono do schroniska.
Kilka godzin później do TOPR zadzwoniła zaniepokojona żona 71-letniego turysty z Limanowej, który nie powrócił z samotnej wycieczki na Rysy. O godz. 16-tej miał się pojawić na Palenicy Białczańskiej. Próbowano nawiązać telefoniczny kontakt z turystą, sprawdzono czy nie dotarł on do schroniska pod Wagą, nad Morskim Okiem, w Roztoce lub 5-ciu Stawach. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Na parkingu na Palenicy Białczańskiej zidentyfikowano samochód poszukiwanego. O godz. 22.40 z Centrali TOPR na poszukiwania w rejonie Rysów wyruszyła 6-cio osobowa ekipa ratowników. Poszukiwania utrudniały ciężkie warunki atmosferyczne: ograniczona przez mgłę widoczność i padający deszcz. O czwartej nad ranem ratownicy natrafili w Żlebie Orłowskiego, poniżej Buli pod Rysami na zwłoki poszukiwanego turysty. Ich stan wskazywał na upadek z dużej wysokości. Turysta prawdopodobnie schodząc wieczorem z Rysów- świadczy o tym znaleziona w ścianie latarka - we mgle i padającym deszczu zgubił szlak w okolicach Buli pod Rysami i wszedł w ściany Tomkowych Igieł skąd nastąpił śmiertelny w skutkach upadek.
Wtorek
We wtorek o godz. 17 z Doliny Pięciu Stawów do szpitala przetransportowano 19-letnią turystkę z Tarnowa, która w tamtym rejonie doznała kontuzji nogi. Po godz. 23 do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz ze znajomą idą szlakiem z Polany Waksmundzkiej do Murowańca. Turystka osłabła i miała problemy z dalszą wędrówką. Ratownik odnalazł turystów na szlaku i po północy doprowadził ich do Murowańca.
Środa
Następnego dnia przed południem ratownicy natrafili w Roztockim Potoku, poniżej Siklawy, na ciało jak się okazało zaginionej od końca lipca 24-letniej Urszuli z Krakowa. Zwłoki śmigłowcem przetransportowano do Zakopanego. Datę i faktyczny przebieg wypadku wyjaśnia policja.
Czwartek
Przed południem z Doliny Strążyskiej do szpitala przetransportowano 34-letniego turystę, który doznał ataku padaczki. Kilka godzin później poproszono ratowników o pomoc 45-letniemu turyście z Radomia, którego w rejonie Psiej Trawki tak zmogły trudy wycieczki, że nie był w stanie o własnych siłach kontynuować zejścia na Brzeziny. Turystę przetransportowano samochodem TOPR.
Piątek
O godz. 13.33 poinformowano TOPR, że poniżej Przełęczy Zawrat po stronie Pięciu Stawów znajduje się turysta z kontuzją nogi. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w pobliżu oczekującego na pomoc turysty, udzielono mu pierwszej pomocy i przetransportowano śmigłowcem do szpitala. W drodze powrotnej tym samym lotem zabrano z Hali Gąsienicowej turystkę, która doznała kontuzji nogi.
Po godz. 15 ratownicy Horskej Zachrannej Sluzby poprosili o pomoc na Bystrym Przechodzie. Ich śmigłowiec nie mógł wystartować, ze względu na zalegającą mgłę w Popradzie, a stan turystki, która w wyniku upadku doznała kontuzji głowy i mocnych potłuczeń wymagał szybkiego transportu do szpitala. W tamten rejon wystartował TOPR-owski Sokół. Ratownicy desantowali się na miejscu wypadku. Turystkę opatrzoną wcześniej przez ratowników słowackich włożono do noszy francuskich, windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano nad Strbske Pleso, gdzie przejęli ją ratownicy HZS.
Tuż przed 17-tą ratownicy polecieli śmigłowcem na Tarasówkę, gdzie zatruła się lekami 71 - letnia kobieta. Została ona śmigłowcem przetransportowana do szpitala W nocy z piątku na sobotę z Kalatówek do szpitala przewieziono pracownicę schroniska, która prawdopodobnie zatruła się grzybami.
Niedziela
Po godz.13 do TOPR zadzwoniła turystka informując, że na szlaku na Zawrat powyżej Zmarzłego Stawu kontuzji nogi doznał 11-letni chłopiec. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem.
Kolor szlaku nie oznacza stopnia trudności
Najbliższe dni mają być słoneczne i w miarę ciepłe. Jest szansa na dobre warunki do jesiennych już wędrówek po Tatrach. Pamiętać jednak należy, że w wyższych partiach gór miejscami można natknąć się na płaty śniegu i, zwłaszcza rano, na zalodzone odcinki szlaków. Dni niestety już są coraz krótsze, więc by nie zaskoczyły nas ciemności należy mieć zawsze w plecaku latarkę (czołówkę).
Ratownicy TOPR przypominają też, że kolor szlaku w Tatrzańskim Parku Narodowym nie oznacza stopnia trudności.
źródło: topr.pl, dyżurny Adam Marasek
W poniedziałek 13 września przed południem z Hali Gąsienicowej do szpitala przetransportowano śmigłowcem 30-letnią węgierską turystkę, która wymagała pilnej hospitalizacji. Tuż przed 14-tą do TOPR dotarła informacja, że dwie turystki i 10-letnie dziecko mają problemy z zejściem z Rysów. Pogoda uniemożliwiła użycie śmigłowca. Na pomoc wyruszył ratownik pełniący dyżur w Morskim Oku, a z Zakopanego na pomoc pospieszyło kolejnych 3 ratowników. Po godz. 16-tej ratownicy dotarli do zmęczonych i wyziębionych turystek. Po ogrzaniu turystki wraz z dzieckiem sprowadzono do schroniska.
Kilka godzin później do TOPR zadzwoniła zaniepokojona żona 71-letniego turysty z Limanowej, który nie powrócił z samotnej wycieczki na Rysy. O godz. 16-tej miał się pojawić na Palenicy Białczańskiej. Próbowano nawiązać telefoniczny kontakt z turystą, sprawdzono czy nie dotarł on do schroniska pod Wagą, nad Morskim Okiem, w Roztoce lub 5-ciu Stawach. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Na parkingu na Palenicy Białczańskiej zidentyfikowano samochód poszukiwanego. O godz. 22.40 z Centrali TOPR na poszukiwania w rejonie Rysów wyruszyła 6-cio osobowa ekipa ratowników. Poszukiwania utrudniały ciężkie warunki atmosferyczne: ograniczona przez mgłę widoczność i padający deszcz. O czwartej nad ranem ratownicy natrafili w Żlebie Orłowskiego, poniżej Buli pod Rysami na zwłoki poszukiwanego turysty. Ich stan wskazywał na upadek z dużej wysokości. Turysta prawdopodobnie schodząc wieczorem z Rysów- świadczy o tym znaleziona w ścianie latarka - we mgle i padającym deszczu zgubił szlak w okolicach Buli pod Rysami i wszedł w ściany Tomkowych Igieł skąd nastąpił śmiertelny w skutkach upadek.
Wtorek
We wtorek o godz. 17 z Doliny Pięciu Stawów do szpitala przetransportowano 19-letnią turystkę z Tarnowa, która w tamtym rejonie doznała kontuzji nogi. Po godz. 23 do TOPR zadzwonił turysta informując, że wraz ze znajomą idą szlakiem z Polany Waksmundzkiej do Murowańca. Turystka osłabła i miała problemy z dalszą wędrówką. Ratownik odnalazł turystów na szlaku i po północy doprowadził ich do Murowańca.
Środa
Następnego dnia przed południem ratownicy natrafili w Roztockim Potoku, poniżej Siklawy, na ciało jak się okazało zaginionej od końca lipca 24-letniej Urszuli z Krakowa. Zwłoki śmigłowcem przetransportowano do Zakopanego. Datę i faktyczny przebieg wypadku wyjaśnia policja.
Czwartek
Przed południem z Doliny Strążyskiej do szpitala przetransportowano 34-letniego turystę, który doznał ataku padaczki. Kilka godzin później poproszono ratowników o pomoc 45-letniemu turyście z Radomia, którego w rejonie Psiej Trawki tak zmogły trudy wycieczki, że nie był w stanie o własnych siłach kontynuować zejścia na Brzeziny. Turystę przetransportowano samochodem TOPR.
Piątek
O godz. 13.33 poinformowano TOPR, że poniżej Przełęczy Zawrat po stronie Pięciu Stawów znajduje się turysta z kontuzją nogi. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w pobliżu oczekującego na pomoc turysty, udzielono mu pierwszej pomocy i przetransportowano śmigłowcem do szpitala. W drodze powrotnej tym samym lotem zabrano z Hali Gąsienicowej turystkę, która doznała kontuzji nogi.
Po godz. 15 ratownicy Horskej Zachrannej Sluzby poprosili o pomoc na Bystrym Przechodzie. Ich śmigłowiec nie mógł wystartować, ze względu na zalegającą mgłę w Popradzie, a stan turystki, która w wyniku upadku doznała kontuzji głowy i mocnych potłuczeń wymagał szybkiego transportu do szpitala. W tamten rejon wystartował TOPR-owski Sokół. Ratownicy desantowali się na miejscu wypadku. Turystkę opatrzoną wcześniej przez ratowników słowackich włożono do noszy francuskich, windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowano nad Strbske Pleso, gdzie przejęli ją ratownicy HZS.
Tuż przed 17-tą ratownicy polecieli śmigłowcem na Tarasówkę, gdzie zatruła się lekami 71 - letnia kobieta. Została ona śmigłowcem przetransportowana do szpitala W nocy z piątku na sobotę z Kalatówek do szpitala przewieziono pracownicę schroniska, która prawdopodobnie zatruła się grzybami.
Niedziela
Po godz.13 do TOPR zadzwoniła turystka informując, że na szlaku na Zawrat powyżej Zmarzłego Stawu kontuzji nogi doznał 11-letni chłopiec. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem.
Kolor szlaku nie oznacza stopnia trudności
Najbliższe dni mają być słoneczne i w miarę ciepłe. Jest szansa na dobre warunki do jesiennych już wędrówek po Tatrach. Pamiętać jednak należy, że w wyższych partiach gór miejscami można natknąć się na płaty śniegu i, zwłaszcza rano, na zalodzone odcinki szlaków. Dni niestety już są coraz krótsze, więc by nie zaskoczyły nas ciemności należy mieć zawsze w plecaku latarkę (czołówkę).
Ratownicy TOPR przypominają też, że kolor szlaku w Tatrzańskim Parku Narodowym nie oznacza stopnia trudności.
źródło: topr.pl, dyżurny Adam Marasek
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Kolejny trudny tydzień ratowników TOPR
zegareek
21.09.10, 18:36
a kto za to zapłaci ?czy turyści wychodząc w góry nie mogliby kupować "biletu bezpieczeństwa" - n.p. 5 złp od osoby ?»
Najczęściej czytane24 htydzień






