Wybory 2010. Stanisław Kracik przesunięty do ataku
- Młode oko na problemy, czyli pomysły na Platformę (26-10-10, 21:00)
- Lista kandydatów wyciągnięta spod płaszcza i podmieniona (26-10-10, 13:35)
- Dostojnie i profesorsko: internetowe pozy kandydatów (26-10-10, 08:00)
- Wyborcze hasło Majchrowskiego: Sprawdzony prezydent (26-10-10, 00:00)
- Dopinanie list: w Małopolsce wybierzemy 3401 radnych (23-10-10, 05:00)
- Kolej, premetro... Co PO obiecuje Małopolsce (22-10-10, 01:00)
- Artyści i działacze na krakowskiej liście Prawicy Razem (20-10-10, 22:51)
- PiS chce postawić pomnik rozbitego samolotu (19-10-10, 06:00)
- Babskie oko Platformy na problemy Krakowa (16-10-10, 09:00)
- Wybory 2010. Andrzej Duda chce oddłużyć Kraków (13-10-10, 23:00)
- Kraków według PO: bez korków, za to z metrem (12-10-10, 22:11)
- Drużyna PO: kandydaci na krakowskich radnych (11-10-10, 21:00)
- PO do sejmiku: Sowa, Czekaj, Dziwisz, Marczułajtis... (11-10-10, 11:08)
Konwencja krakowskiej PO odbywała się w teatrze Bagatela. Nie było co prawda tłoczno, ale nastroje dopisywały. Zebrani tak energicznie machali tablicami z wizerunkiem Kracika, że prowadząca konwencję Róża Thun prosiła, by choć na chwilę je opuścili, by siedzący w tylnych rzędach mogli zobaczyć kandydata.
Stanisław Kracik zaprezentował swój program. - Słyszeliśmy, że świat ucieka, a my stoimy w korkach. Musimy odkorkować Kraków, skończyć wreszcie wieloletnią dyskusję o szybkiej kolei aglomeracyjnej i premetrze. Jeśli chcecie usłyszeć obietnice, trzeba iść do sztabu mojego konkurenta. Ja nie obiecuję, ale ja to zrobię - mówił Kracik. Tłumaczył, że Kraków musi współpracować z okolicznymi gminami. - Kraków nie jest samotną wyspą, ma sąsiadów. Trzeba razem z nimi przygotowywać wspólną ofertę metropolii. Tak jak prezydent Leo podarował Wielki Kraków, tak teraz jest czas na drugi Wielki Kraków, ale metropolitarny, silny współpracą sąsiedzką. Kandydat obiecywał też wykorzystanie naukowego i inwestycyjnego potencjału Krakowa, a także wzmocnienie dzielnic. - Byliśmy niedawno świadkami próby zamachu na dzielnice, które są solą demokracji. Deklaruję, że jak wygram, sam sobie odbiorę pieniądze i dam dzielnicom.
W pewnym momencie Stanisław Kracik rozbawił salę, pokazując na ekranie zdjęcie dmuchanego, pomarańczowego góralskiego szałasu i rzędu toi toi. - Wiecie, co to jest? To krakowski Rynek, centrum miasta kultury i nauki - wyjaśnił. I apelował: - Nie dajmy się zalać odpustowemu bezguściu, nie wszystko musi się odbywać pod Sukiennicami. Kraków ma kilka pomocniczych serc i je trzeba ożywić.
Kandydat okazał się też niezłym showmanem. - Wygramy te wybory, bo... - zagrzewał tłum. Publika skandowała: "Stać nas na więcej!". I tak kilka razy.
W sobotę Platforma demonstrowała swoją jedność, choć wiadomo, że o nią trudno, bo przy układaniu list do rady miasta wycięto wielu ludzi Łukasza Gibały, szefa lokalnej PO. - Polityka to sztuka wybicia się ponad własne ambicje i urazy. Dlatego teraz musimy się zjednoczyć i murem stanąć za naszym kandydatem - apelował Gibała. Ale ostrzegał, że partię czeka półtora miesiąca ciężkich zmagań. - W Krakowie jest o co walczyć. Kraków jest numerem jeden w polskiej turystyce i kulturze, numerem dwa, jeśli chodzi o potencjał naukowo-akademicki oraz inwestycyjny. Ma wspaniały wizerunek, według badań najwięcej Polaków chce mieszkać w Krakowie. Czy jest więc jakiś powód, byśmy rozwijali się wolniej od Poznania i Wrocławia? - pytał Gibała. Jak sugerował, Kraków powinien konkurować nie z tymi miastami, ale z Wiedniem i Budapesztem. W podobnym tonie wypowiadał się Ireneusz Raś. - Przez ostatnie cztery lata inne miasta wygrywały Euro 2012 i inne prestiżowe imprezy. Krakowa nie stać na spanie przez następne cztery lata.
Energetyczna atmosfera udzieliła się nawet marszałkowi Schetynie. - Nie wiedziałem, że spotkam się tu z taką fontanną energii... Muszę przemodelować moje wystąpienie... No ale powiem, że trzeba szukać porozumienia, prowadzić kampanię blisko ludzi, być wiarygodnym. Bo wynik wyborów w Krakowie jest ważny dla całej Platformy Obywatelskiej - mówił Grzegorz Schetyna. Życzył, cytując Gibałę, by Kraków rozwijał się jak Wiedeń i Budapeszt.
- 87 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
20 głosów
-
Wybory 2010. Stanisław Kracik przesunięty do at...
chris30
16.10.10, 16:39
Jeśli Kracik ograniczy tylko o połowę liczbę jarmarków na Rynku, to warto na niego zagłosować. Jestem Krakowianinem od urodzenia i chciałbym móc bez wstrętu wchodzić do Rynku, choćby raz na »
-
Wybory 2010. Stanisław Kracik przesunięty do at...
gohha2
17.10.10, 10:50
Poprostu zagłosujmy na pana Stanisława, dajmy szanse nowym ludziom. Zdecydowanie powinno sie zmienić ordynacje i przezydent miasta też powinien móc rzadzić najwyzej dwie kadencje. osobiście»
-
Spalarnia śmieci = spalarnia pieniędzy
mark-one
17.10.10, 11:28
Już niedługo poznamy programy wyborcze naszych kandydatów na prezydenta. Dajmy się wypowiedzieć Kracikowi jaki ma pomysł na krakowskie śmieci. Bo o pomyśle Majchrowskiego już wiemy. Mam »
Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza
Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.







więcej zdjęć