Pseudotaksówkarz przed sądem za kurs za 900 zł

Jarosław Sidorowicz
2010-11-01 , aktualizacja: 01.11.2010 18:12
A A A Drukuj
Kolejny taksówkarz, który naciąga pasażerów na wysokie opłaty za kurs, stanie przed sądem. Prokuratura oskarżyła 38-letniego Krzysztofa R. o oszukanie bądź próbę wyłudzenia pieniędzy od czworga pasażerów
Pseudotaksówkarz kursował w centrum Krakowa. Śledztwo przeciwko niemu wszczęto po skargach oszukanych klientów. Według prokuratury przewoźnik oszukiwał pasażerów, wprowadzając ich w błąd, że jest taksówkarzem. - Miał jedynie licencję na przewóz osób. Jest więc przewoźnikiem podszywającym się pod taksówkarza - mówi prokurator Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka krakowskiej prokuratury.

O nieuczciwych przewoźnikach głośno zrobiło się pod koniec zeszłego roku, gdy ich praktyki zostały opisane m.in. przez "Gazetę". Krzysztof R. za kurs żądał nawet 900 zł. Kiedy zszokowani pasażerowie próbowali protestować, mówił, że w "takim razie udziela rabatu" i brał od 150 do 180 zł. Tyle zapłaciła trójka osób. Jedna z kobiet, gdy usłyszała cenę, po prostu wysiadła, nie płacąc.

Krzysztof R. w śledztwie zadeklarował, że działalność gospodarcza miesięcznie przynosi mu 200 zł dochodu. Nie przyznał się też do winy. Twierdził, że działał legalnie na podstawie umów cywilnoprawnych i "jego działanie oceni sąd".

To już drugi kierowca, który stanie przed sądem za zawyżanie opłat za przejazdy. W zeszłym tygodniu rozpoczął się przed krakowskim sądem proces Edwarda Z., którego oskarżono o naciągnięcie 12 osób. Brał 90 zł za kilometr. Pseudotaksówkarze naprzeciwko Dworca Głównego umieścili dużą tablicę z napisem: "To nie jest postój taksówek ani TAXI", z tym, że z daleka widoczne było tylko ostatnie słowo. - Całe zdanie nie zmieściło się na tablicy, dlatego tylko jeden wyraz mogliśmy napisać dużymi literami - tłumaczył w sądzie Edward Z. I dodał: - Nie będę już pracował charytatywnie, jak pracowałem w sieci Barbakan osiem lat. Zawsze miałem wysoki kurs, ale często dawałem 70 proc. zniżki. Jak ktoś idzie do supermarketu na zakupy i dostanie zniżkę, to się nie dziwi, więc o co to całe zamieszanie? Obrońcy żalił się, że "jego firma została zniszczona, choć zawsze działał uczciwie, a jego problemy zaczęły się od wprowadzenia niejasnej uchwały przez urząd miasta, regulującej stawki za przejazd i kryteria podziału miasta na strefy".

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Pseudotaksówkarz przed sądem za kurs za 900 zł nitsche 02.11.10, 22:44

    Najlepiej sprawdzic ile powinnismy zaplacic za kurs taxi przed wyjazdem. Np. tutaj www.dobrataxi.pl/krakow . Jest to porownywarka cen taksowek i mozna w prosty sposob sprawdzic cena jaka »

Reklama

Lata 60. w Nowej Hucie - urbanistyka, architektura i wnętrza

Do 1 lipca 2012 w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa na os. Słonecznym 16 oglądać można wystawę Nowa przestrzeń. Modernizm w Nowej Hucie.