Powrót Andraża Kirma zablokowali politycy
2009-11-20
, aktualizacja: 20.11.2009 21:58
Bez Andraża Kirma i Juniora Diaza trenowała Wisła dwa dni przed derbami. Słoweniec jeszcze odbierał gratulacje od najważniejszych osób w państwie, a Kostarykanin był w drodze do Krakowa
ZOBACZ TAKŻE
- Ekstraklasa. Na Wiśle VIP to nie super-VIP (24-11-09, 23:00)
- Cracovia odbije się Wiśle czkawką (23-11-09, 19:02)
- Ekstraklasa. Sensacyjne derby, Cracovia górą! (20-11-09, 17:53)
- Ekstraklasa: Polonia Bytom - Jagiellonia 1:1. Serce strzelca bije dla Polonii
- Tandem idealny - Orest Lenczyk i Maciej Skorża (19-11-09, 19:02)
- Humor Oresta Lenczyka (19-11-09, 19:03)
- Wisła prawie gotowa na derby (19-11-09, 19:01)
- Radosław Matusiak: Nie jestem Luisem Figo (18-11-09, 22:02)
SERWISY
Obaj piłkarze w sobotę po południu mają wylądować w Krakowie. Wezmą udział w rozruchu, a w niedzielę powinni być gotowi do gry.
Kirm miał przylecieć już w piątek, ale od sztabu szkoleniowego dostał jeszcze dobę wolnego. - W Słowenii odbywają się ważne uroczystości z okazji awansu reprezentacji do mistrzostw świata - wyjaśnia Rafał Janas, drugi trener mistrzów Polski. Najczęściej słoweńscy piłkarze zapraszani są przez polityków, a premier kraju wyczyścił im nawet buty!
Gorszy nastrój panuje w Kostaryce, która przegrała baraże z Urugwajem. - Będziemy musieli jakoś psychicznie postawić Juniora na nogi, bo pewnie jest podłamany - przyznaje Janas.
Sztab szkoleniowy jeszcze nie wie, czy pomocnik jest w pełni zdrowia. Na drodze do gry w derbach nie powinna stanąć jednak długa podróż i zmiana stref czasowych. - Dwie doby to zdecydowanie więcej niż 12 godzin [kiedyś po tak krótkiej aklimatyzacji Diaz nie był w stanie zagrać przeciwko GKS-owi Bełchatów - przyp. red.] - zapewnia Janas.
Wczoraj mistrzowie Polski szlifowali ustawienie na niedzielne spotkanie. Na środku pomocy pod nieobecność Diaza grali Tomas Jirsak z Mauro Cantoro, z kolei Kirma na lewym skrzydle zastąpił Piotr Ćwielong.
Na pełnych obrotach trenowali Piotr Brożek i Patryk Małecki, którzy 10 dni przebywali na zgrupowaniu reprezentacji Polski. - Debiut w kadrze to wielkie przeżycie, przecież każdy z piłkarzy o tym marzy. Dużo zyskałem, trener Smuda stworzył w drużynie naprawdę fajną atmosferę - podkreśla Małecki, który pierwszy raz w reprezentacji zagrał w spotkaniu Rumunią.
Kirm miał przylecieć już w piątek, ale od sztabu szkoleniowego dostał jeszcze dobę wolnego. - W Słowenii odbywają się ważne uroczystości z okazji awansu reprezentacji do mistrzostw świata - wyjaśnia Rafał Janas, drugi trener mistrzów Polski. Najczęściej słoweńscy piłkarze zapraszani są przez polityków, a premier kraju wyczyścił im nawet buty!
Gorszy nastrój panuje w Kostaryce, która przegrała baraże z Urugwajem. - Będziemy musieli jakoś psychicznie postawić Juniora na nogi, bo pewnie jest podłamany - przyznaje Janas.
Sztab szkoleniowy jeszcze nie wie, czy pomocnik jest w pełni zdrowia. Na drodze do gry w derbach nie powinna stanąć jednak długa podróż i zmiana stref czasowych. - Dwie doby to zdecydowanie więcej niż 12 godzin [kiedyś po tak krótkiej aklimatyzacji Diaz nie był w stanie zagrać przeciwko GKS-owi Bełchatów - przyp. red.] - zapewnia Janas.
Wczoraj mistrzowie Polski szlifowali ustawienie na niedzielne spotkanie. Na środku pomocy pod nieobecność Diaza grali Tomas Jirsak z Mauro Cantoro, z kolei Kirma na lewym skrzydle zastąpił Piotr Ćwielong.
Na pełnych obrotach trenowali Piotr Brożek i Patryk Małecki, którzy 10 dni przebywali na zgrupowaniu reprezentacji Polski. - Debiut w kadrze to wielkie przeżycie, przecież każdy z piłkarzy o tym marzy. Dużo zyskałem, trener Smuda stworzył w drużynie naprawdę fajną atmosferę - podkreśla Małecki, który pierwszy raz w reprezentacji zagrał w spotkaniu Rumunią.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




