Kapitan Wisły Can-Pack już się śmieje

ak
2009-12-21 , aktualizacja: 21.12.2009 20:18
A A A Drukuj
- Za trzy tygodnie Dorota Gburczyk powinna wrócić do treningów - twierdzi Jerzy Zając, lekarz koszykarek Wisły Can-Pack
Dorota Gburczyk zwożona na noszach z parkeitu
Dorota Gburczyk zwożona na noszach z parkeitu
W sobotę podczas meczu z Odrą Brzeg Gburczyk łokciem w twarz uderzyła Amerykanka Brittany Denson. Kapitan Wisły Can-Pack doznała zatrzymania akcji serca i oddechu, a po pięciominutowej reanimacji odwieziono ją do szpitala. Jeszcze w niedzielę koszykarka, po nastawianiu złamanego nosa, została z niego wypisana.

- Sytuacja wyglądała dramatycznie, ale prawdopodobnie skończy się na dużym strachu. Dorotę czekają badania laryngologiczne i neurologiczne, jednak nie spodziewam się zmian - uważa Zając. - Po takim nieprzyjemnym urazie może pojawić się problem z psychiką zawodniczki. Rozmawiałem dziś z Dorotą i nawet sobie pożartowaliśmy.

Kapitan Wisły od feralnej soboty odebrała mnóstwo życzeń powrotu do zdrowia. - Dziękuje wszystkim -mówi.

Gburczyk do treningów prawdopodobnie wróci w połowie stycznia, a do gry ma być gotowa na początek play-off w lidze. Klub stara się zamówić dla niej specjalną maskę. W takim ochraniaczu w poprzednim sezonie występowała Marta Fernandez.

We wtorek działacze Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet mają analizować sobotnie wydarzenie. Jeśli uznają, że Amerykanka uderzyła Gburczyk celowo, czeka ją kara.

Denson jest przykro po uderzeniu rywalki - czytaj tutaj »


Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu